Czesc dziewczyny
jestem tutaj nowa

przeczytalam wybiorczo parenascie stron watku i chcialam poradzic sie bardziej doswiadczonych .
Mam 22 lata, i jestem w 6 tygodniu ciazy .
Bylam juz z ta sprawa u swojego ginekologa - miechowieckiego. Szczerze mowiac jestem zawiedziona ta wizyta... Albo moze panikuje i przesadzam, tutaj prosze o porady.
Po pierwsze lekarz w ogole nie zapytal jakie mam objawy ciazy, czy cos ze mna nie tak , czy mam mdlosci lub wymioty, czy mam bole, ZERO PORAD I ZALECEN, jak mam sie odzywiac, jak sie ze soba obchodic- czy moge cwiczyc na silowni, czy moge uprawiac inne sporty , no kompletnie NIC! Jedynie co to zbadal mnie i zrobil cytologie.
Gdy zapytalam jak wyglada sprawa z praca, poniewaz pracuje ciezko fizycznie - podnosze ciezkie kartony i inne rzeczy , powiedzial "to nic, normalnie pracowac" (doslowny cytat) .
Lekarka rodzinna u ktorej bylam (poniewaz dopadla mnie grypa na poczatku ciazy) powiedziala ze w pierwszych tygodniach ciazy absolutnie trzeba na siebie uwazac, poniewaz zachodza jakies bardzo wazne procesy organogenezy i kazdy czynnik szkodliwy moze zaburzyc te procesy. Powiedziala tez ze pierwsze co na wizycie u ginekologa powinnam dostac zaswiadczenie do pracy ze jestem w ciazy, i pracodawca bedzie musial stworzyc mi warunki nie zagrazajace zdrowiu (np. mozliwosc siedzenia przy maszynie itp) , lub zmienic stanowisko na inne, a jesli nie ma takiej mozliwosci to zwolnienie lekarskie na jakis czas.
Miechowiecki nic o tym nawet nie wspomnial, oczekiwalam wiekszej troski od lekarza, bo to moja pierwsza ciaza i boje sie bardzo o dzidziusia i jego zdrowie...
Co WY o tym sadzicie dziewczyny? zmieniac lekarza na innego??
Z gory dziekuje za odpowiedzi

)