Witam ponownie,
szukam na różnych forach różnych informacji na temat porodu w Austrii i położnych i nauki języka , ale nic mi nie wychodzi;
chciałabym się zapytać o jakiś kontakt do położnej w okolicach Innsbrucka, która mówi po polsku.
Jestem Polką i przyjechałam do męża 20 grudnia w szóstym miesiącu ciąży.
Mąż pracuje tu od 14 września w Gnadenwald w gospodarstwie rolnym i ja z dwójką dzieci jestem zameldowana od 4 stycznia.
Prawie 11 letnia Gabrysia niepełnosprawna (nie chodzi i ma jeszcze kilka wad)i prawie 4 letni Antoni .
14 letnia córcia pojechała 9 stycznia do Polski do babci skończyć 1 klasę gimnazjum.
Ona uczy się języka niemieckiego prywatnie, ale nie chce tu przyjeżdżać, ja jestem też przerażona tym wszystkim. Sytuacja finansowa nas po prostu zmusiła.
I dziecko z porażeniem , które trzeba cały czas rehabilitować , a tam nie ma za co.
Ja nie znam języka i boję się porodu , bo i mam hashimoto i już w listopadzie skończę 37 lat i jestem już starsza i słabsza i nie wiem czego się mogę tutaj spodziewać czy jest jakieś znieczulenie i jak dziecko jest ułożone?
My mieszkamy w Mairbach. Malutka wioska , widoki piękne ,ale nic poza tym.
Szukam też dobrej szkoły specjalnej dla córeczki najlepiej z terapiami.
Nie wiem jak tu w Austrii wygląda sytuacja z rehabilitacją, z turnusami rehabilitacyjnymi, gdzie można ustawić procesor dźwięku(jest po wszczepie implantu wewnątrzślimakowego w Kajetanach), potrzebuje pampersów już większych, leków na padaczkę i na niediczynność tarczycy.
Ja bardzo chciałabym się uczyć języka , ale pewnie gdzieś trzeba by jeździć na kurs. A mąż bierze auto na cały dzień.I jestem tu kompletnie sama z dziećmi.A do lidla i do hofera mama 15 km.Młody ma iść do przedszkola do Terfens od 15 lutego i ma jeździć jakimś busem po 7 i przyjeżdżać już o 11:30. Czy w Austrii przedszkola są tak krótko czynne? I Panie z gospodarstwa pomagają nam załatwiać różne formalności, ale wydaje mi się, że w klinice w Innsbrucku , byłoby i więcej i bardziej doświadczonych lekarzy i położnych może polskojęzyczne.Termin mam na 9 marca lub na 29 lutego.
Ale te Panie twierdzą , że w pobliżu jest mniejszy szpital Hall. Modlę się tylko,żeby dobrze było nie mam tej książeczki co uprawnia do świadczenia wychowawczego w Austrii i pewnie nic z tego, mam tylko z Polski.
I nie mam żadnych rzeczy dla maluszka , ani łóżeczka ani fotelika do auta , myślałam , że tu kupimy jakieś używane, ale nie bardzo wiem gdzie i od czego zacząć?Mąż od rana do wieczora w pracy.Nie wiem o jakie świadczenia możemy się starać?
Pozdrawiam
Podaję też swój mail
gabi2005@interia.eu