roksanna1
bleblebleble
To Natalka się biedna umęczy. Tyle czasu. Przecież to już trwa i trwa, kilka dni. Chyba się długo będzie zastanawiać nad drugim. Tak mi jej szkoda. :-(
AgnieszkaUK faceci to takie duże dzieci, więc nie ma się co dziwić. Matki czują pewne rzeczy instynktownie, a może ona ma po prostu jeden z wielu gorszych dni. My też przecież tak miewamy.
Sylwia i jak Marcel poszedł spać czy szaleje


A ja w końcu się dziś odważyłam i jeździłam. Przepraszam że nie dałam znać żebyście się pochowały w domach, ale szczerze miałam nadzieję że Was będę mogła porozjeżdżać.

Powiem Wam że ja to bardziej jestem załamana jak zadowolona. Sama jazda tą stroną ok ale te ręce biegną do biegów nie z tej strony, ten ręczny też nie z tej strony. Załamka. Wiem że z czasem będzie ok ale na początku chyba będziemy tylko wyjeżdżać na mało zatłoczone ulice :-(. Dobre, postawimy auto a dalej będziemy kursować autobusem. Żartuję. Aż tak źle nie jest. Jest tylko ciężko zgrać to wszystko i przełamać te wszystkie przyzwyczajenia z drugiej strony. No i druga sprawa, że samochodu którego się nie zna też trzeba się nauczyć.
Także dziewczyny jak którąś odwiedzę to albo bladym świtem albo późnym wieczorem 

.
AgnieszkaUK faceci to takie duże dzieci, więc nie ma się co dziwić. Matki czują pewne rzeczy instynktownie, a może ona ma po prostu jeden z wielu gorszych dni. My też przecież tak miewamy.
Sylwia i jak Marcel poszedł spać czy szaleje



A ja w końcu się dziś odważyłam i jeździłam. Przepraszam że nie dałam znać żebyście się pochowały w domach, ale szczerze miałam nadzieję że Was będę mogła porozjeżdżać.


Powiem Wam że ja to bardziej jestem załamana jak zadowolona. Sama jazda tą stroną ok ale te ręce biegną do biegów nie z tej strony, ten ręczny też nie z tej strony. Załamka. Wiem że z czasem będzie ok ale na początku chyba będziemy tylko wyjeżdżać na mało zatłoczone ulice :-(. Dobre, postawimy auto a dalej będziemy kursować autobusem. Żartuję. Aż tak źle nie jest. Jest tylko ciężko zgrać to wszystko i przełamać te wszystkie przyzwyczajenia z drugiej strony. No i druga sprawa, że samochodu którego się nie zna też trzeba się nauczyć.
Także dziewczyny jak którąś odwiedzę to albo bladym świtem albo późnym wieczorem 

.

Strasznie chcialam sie wybrac jutro do Sylwi, ale niestety nie mam auta:-(
;-)


