reklama

Mamy z Bradford

hej dziewczyny
ale pogoda do niczego.przez weekend bylo fanatastycznie.
w sobote pojechlismy nad morze kolo Liverpool-nikola cala w piasku:-) z tatusiem babki z piasku robila.mielismy grilla i piwko.atmosfera sprzyjala:-) nawet sie w morzu wykapalam,choc z moim ''szczuplym'' cialem to raczej nie bardzo wchodzic do wody.jeszcze bym zrobila ubytek morza.hahaha
w niedziele po pracy wrocilam do domku-zroialam szybki deserek po obiadku i pojechalismy do lister parku-wesole masteczko przyjechalo ,wiec nie bylo mozliwosci zeby moje dziecko nie pojezdzilo na karuzeli.

roksana1-tak mi ochoty narobilas na rybke:tak: ale niestety moja zamrazarka ryby nie posiada,wiec postanowilam i zrobialam fondue:-) wystko pyszne.teraz tylko musze zetrzec ziemniaki na babke ziemiaczana-bo boczek i kielbase juz podsmarzylam-ale to za jakies 3 godz.zaniam R. wroci z pracy to bedzie akurat.

slyszalam ze Natalka dalej sie meczy:-(:-( nic mi nie pozostalo jak wspierac ja duchowo.3maj sie kobitko.badz dzielna.
 
reklama
Cześć dziewczynki!!!
W końcu mam chwilkę żeby napisać. W Polsce mamy niezłe upały. Po tej naszej cudnej angielskiej pogodzie ciężko było mi się do tego przyzwyczaić. Czuje się jakbym w jakiś tropikach była:-D W zeszłym tygodniu mieliśmy troszkę spraw do załatwiania a ten tydzień się lenimy. Właśnie wróciliśmy znad jeziorka. Znaleźliśmy super plaże, na której byliśmy całkiem sami.
Ciesze się że do Anglii też zawitało lato. Mam nadzieje, że troszkę potrwa i poczeka aż wróce:-)
Pozdrawiam serdecznie
 
witam kobietki ja jakos przez ta pogode weny nie milam do pisania a zaraz obiadek bede robila kluski slaskioe mi sie uwidzialo ale ziemniaczki jeszcze stygna wiec jeszcze mam chwilke odpoczynku:tak::tak::tak:
natalka90 kobietko trzymaj i odezwij sie czasami choc pewnie tewraz to nie masz sily nawet napisanie:-(:-(:-(
 
Alexnow przestań się ciągle pytać co tu taka cisza tylko pisz ;-), bo sama nie jesteś wylewna.
Połowa dziewczyn na wakacjach w Polsce, a jak nie w Polsce to miewają też ludzie urlopy i na nie wyjeżdżają. A w weekendy cisza była prawie od zawsze. Każda cieszy się mężem w wolne dni.
Tynia i wiki byłaś z Wiki w tej szkole? Może jutro?

P.S. Ależ ten łosoś pychotka. Zawita częściej do mnie na stół. Drogi ale się opłacało. Teraz będę szukała zawsze jakiejś promocji.
 
czesc dziewczynki!
u mnie weekend very bussy,goscie,spacery no i oczywiscie Nadusia :sorry2: super pogoda byla ale chyba koniec :confused: dziewczyny czy mialyscie problemy z kupkami waszych niegdys niemowlaczkow? Mi Nadia sie nie zalatwila od wczorajszego poludnia a HV powiedziala ze niektore dzieci robia raz na 10dni :szok:
sylwia.m dzisiaj nie dalabym rady przyjechac bo mialam wizyte HV a jutro jestem wstepnie umowiona z katin wiec moze sroda? :sorry2:
roksanna1 ja jeszcze lososia nie robilam ale tak smakowicie go opisalas ze juz zaluje ;-)
tynia i wiki zjadlabym klusek slaskich,najlepiej z sosikiem grzybowym :tak:
 
Alexnow przestań się ciągle pytać co tu taka cisza tylko pisz ;-), bo sama nie jesteś wylewna. .

Roksanna dosłownie z ust mi to wyjęłaś:-D:-D:-D
Alex zawsze nas pogania a sama mało co pisze;-):-)

Mojadzidzia ja też jutro nie mogę bo idę z maluchami do przychodni ale środa jest jak najbardziej ok:tak::-) Już się nie mogę doczekac aż zobaczę czuprynke Nadusi:-)
Z kupką tak może byc że jest raz na kilka dni. Zależy czy Nadia męczy się żeby ją zrobic czy jest całkowicie spokojna. Olivia ostatnio nie robiła przez dwa dni ale przy tym prężyła się i robiła się czerwona. Dałam jej herbatkę rumiankową "ułatwiającą trawienie" i kupa pojawiła się:tak:
 
A ja nareszcie mam dobre wieści od Natalki:-)

"o 14.32 urodziłam Klaudię, kleszczami mi ją wyciągali, waży 3600:-)"

Natalka jeszcze raz gratulujęęęęęęę:-):-):-):-)
 
reklama
natalka GRATULACJE dzielna z Ciebie dziewczyna:-):-):tak::tak:

mojadzidzia- u mnie byly problemy z kupkami,po tym jak przestawilam Nikolke na sztuczne mleko. i nic nie pomagalo,ani herbatki,ani sok z jabuszka-nic.po jakims czasie nikola sie tak prezyla i byla czerwona jak burak.strasznie plakala,bo jak juz chciala zrobic kupke to byla ona twatda i wielka,a jak przechodzila przez odbyt to pare razy lekko pękł.poszlam z tym problemem do lekarz,a on mi powiedzial to samo co tobie,ze dzieci moga nie zalatwiac sie nawet przez 10 dni-szok:szok::szok: i postanowilismy wziac sprawy w swoje rece. najpierw ratowalismy sie czopkami ,codzinnie lub co drugi dzien.potem podawalismy Laktuloze i siemie lniane,ale nikolka byla zupelnie inna niz jak nie mogla sie zalatwic. pamietam jak sie prezyla i plakala bo niemogla sie zalatwic,R nosil ja placzaca na rekach a ja obok stalam i ryczalam razem z nia. problem powoli sie rozwiazywal z czasem.podawalam jej szuszone morele,witabix na mleku.
to sa moje koszmary,ostatnio tez mi sie nie chce za bardzo zalatwiac,ale ja mysle ze u mnie juz nie jest tak zle jak kiedys.
Nadusia jest jeszcze malenka-poczekaj, moze kupka sie pojawi.:tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry