roksanna1
bleblebleble
Katin właśnie przed pół godziną się Łukasz pytał co jutro robię a ja mówiłam że nic. Teraz muszę do niego zajrzeć i powiedzieć że idę do Ciebie. ;-)

Może będziemy miały szczęście i będzie słoneczko. Dobrze że Hubercik doszedł do siebie. Czasami się nie dziwie że dzieciaki są marudne. Coś im jest , nie potrafią tego nazwać i marudzą a my się na nie złościmy. Nie mówię tu teraz o Twoim, ale czasami Mati mi marudzi i ja na nią krzyknę nawet, a potem się okazuje że ma np gorączkę i mam wyrzuty sumienia. A jak takie dziecko ma mi powiedzieć że coś mu jest, jak ono samo nie wie co.
W takim razie u Ciebie jutro, skoro świt.


Witaj 23aneczka. Na BD4 mieszka kilka z nas. Nawet ze 3
. Poza tym czasami się spotykamy, a już na pewno na forum. Gwarantuję Ci że Cie to wciągnie.
P.S. Która koleżanka Cie tak namawiała?
Mojadzidzia było mi ogromnie miło Cie gościć. Obiecuję że wpadnę do Ciebie kilka razy żebyś spokojnie sobie coś mogła w domu zrobić. Jest jedna rzecz której za Ciebie przy niej nie zrobię

. Nie nakarmię jej piersią. Poza tymm mogę ja nosić i usypiać...... no wiem , nie będę Ci jej rozpieszczać, bo dzieciaczki to takie małe przebiegłe bestyjki i szybko się przyzwyczajają do dobrego.


Może będziemy miały szczęście i będzie słoneczko. Dobrze że Hubercik doszedł do siebie. Czasami się nie dziwie że dzieciaki są marudne. Coś im jest , nie potrafią tego nazwać i marudzą a my się na nie złościmy. Nie mówię tu teraz o Twoim, ale czasami Mati mi marudzi i ja na nią krzyknę nawet, a potem się okazuje że ma np gorączkę i mam wyrzuty sumienia. A jak takie dziecko ma mi powiedzieć że coś mu jest, jak ono samo nie wie co.W takim razie u Ciebie jutro, skoro świt.


Witaj 23aneczka. Na BD4 mieszka kilka z nas. Nawet ze 3
. Poza tym czasami się spotykamy, a już na pewno na forum. Gwarantuję Ci że Cie to wciągnie. P.S. Która koleżanka Cie tak namawiała?
Mojadzidzia było mi ogromnie miło Cie gościć. Obiecuję że wpadnę do Ciebie kilka razy żebyś spokojnie sobie coś mogła w domu zrobić. Jest jedna rzecz której za Ciebie przy niej nie zrobię


. Nie nakarmię jej piersią. Poza tymm mogę ja nosić i usypiać...... no wiem , nie będę Ci jej rozpieszczać, bo dzieciaczki to takie małe przebiegłe bestyjki i szybko się przyzwyczajają do dobrego.
Ostatnia edycja:

ciągle mama a jak nie zrobie po jej mysli to wpada mi w taką furie ze 
a swoją drogą to ja tez uwazam ze dobrze zrobilaś

a no i jeszcze mi moj M po powrocie powiedzial, ze straszny syf na chacie a przeciez to ja "zostalam" w domu i powinnam o to dbac
no i nie musze mowic jak to sie skonczylo...
Aha jesli chodzi o ta szkole to zajecia maja byc emitowane na BBC
doksztalcimy sie babki