hej dziewczyny więc tak za flat płacimy 350f+gaz,prąd to wychodzi nam tak 400-410f. chcielismy żeby własciciel wypełnił nam pisemko na benefity na chatę ale on powiedział, że ta chata nie jest do końca legalna i zaproponował nam dwa inne swoje domy ale szczerze to chyba nigdy z mężem nie widzielismy gorszych i smierdzących!!! ruder jak w chlewie!!! dlatego zostaliśmy tu gdzie jestesmy aczkolwiek to też nie są tu idealne warunki

pozatym Maja nie ma nawet gdzie pobiegac nie ma tu ogródka i wogóle

asiu z miłą chęcia poszłabym gdzieś do pracy na 8 ale narazie muszę zaczepić się gdziekolwiek wiec jak coś to pójdę niestety do ABP!! chciałam zapisac sie na angielski żeby znalezc w przyszłości coś lepszego jednak muszę to odłożyc na inny raz chocby z tego względu, że praca tam jest co cztery dni po 12 godz. więc odpowiem teraz dla nefretete,że pracowałabym co cztey dni chodziłabym na 6rano do pracy ale mój mąż w dni które ja bym chodziła do pracy chodził by nawczesniejsze godziny u siebie więc córke odbierałby o 12.30 góra o 13.chyba,że wypadłaby niedziela to wtedy odbierałby ją o14.30. dlatego ta babka o której wczoraj pisałam ma zadzwonić do jakies laski i sie zapytac czy ona by nie pilnowała odpowiedz mam dostac w piątek jesli nie to bede dalej kombinowała i jesli już znajde kogoś dla Maji dopiero będę mogła iśc do pracy

także wszystko jest narazie pod górkę! liczę,że los się odwróci

a wy dziewczyny czym się zajmujecie? z tego co wyczytałam to aska siedzi w domu z dzieciaczkami, a nefretete pracowała na poczcie , a o izusi nie wiem nic oprocz tego, że urodzi na dniach kolejnego bobasa chyba,że już to nastąpiło:-)czy zamierzacie isc do jakiejs pracy? ale sie rozpisałąm hahah pozdrawiam





