hej
jak wam sie dzien zaczal ?
no odzywa wkoncu watek

fajnie !
u nas dzien sie zaczal smutnie. maz pojechal na pogrzeb kolegi z pracy. ja chora : wlasciwie nikt nie wie co mi jest, kaszel i przeogromny bol w 1 czesci klatki piersiowej, ale nie od strony serca... RTG nic nie wykazalo ... wyszlam przerazona lekarz kazal odstawic tabletki ... slabo mi sie zrobilo jak uslyszalam ze takie moga byc objawy zatorowosci plucnej ... nic nie wiem biore antybiotyk na nie wiadomo co liczac ze przejdzie i czekam
starszak w szkole, musze chora isc po niego o 11h30 i zaprowadzic spowrotem o 13h30 do szkoly...
maluda podrozuje po salonie

planow nie mam zadnych, na obiad weny mniej niz zero wiec bedzie pewnie makaron i na szybkop stek haché
u dentysty musialam anulowac rdv w pon. i mam nadzieje ze w czwartek dam rade isc, bo terminy nas gonia, duzo rzeczy mam do zrobienia a ubezpiecznie dodatkowe wazne do 8 marca ! jakos nie widze 6000 euro placic ze swojej kieszeni ...
normalnie wszytsko jakos na wspak w tym nowym roku sie zaczyna
ze juz nie wspomne o tym ze mialam cudowny plan na czwartek : strarszak w ten dzie ma stolowke wiec nie ma go od 8h30 do 16h30. wiec ja na 9h00 akurat godzinne spotkanie u dentysty, malego do garderie tak czy owak to zamiast do 11 juz go dac do np. 15 i wio do paryza na soldy !!!!!! No taki plan cudowny byl... A tu nie wiem cyz zdrowotnie dam rade, pociagi kurka chodza przez snieg 1 na 4 ... normalnie mozna sie wkuc!
za 2,5 tygodnia wracam znwo do Pl i chcialabym kurka troche z soldow skorzystac !
A gdzie antylopke wcielo ...? Zoe to juz wieki nie bylo...
nudy.... co tu robic ...
moze kotras wrzuci kilka nowych foto na Fb zeby bylo co poogladac przy kawie ?
