reklama

Mamy z Irlandii!!

MartaF-będzie dobrze-a jak?:tak:.Czy oni przysyłają jakiś list,że otrzymali podanie i mamy czekać na decyzję?
gastone-jeszcze nie mam takich odczuć(rutyna),ale to pewnie dlatego,że teraz jak się zaczęła szkoła nie mam właściwie specjalnie na nic czasu:-(,ale podejrzewam,że jak przejdę na ten macierzyński i nie będę taka "w biegu",bo do pracy trzeba ,to zmieni się i jeszcze zatęsknię za tym speedem;-)
 
reklama
No....Dzieci odstawione:-),obiadek nastawiony:tak:,domek"ogarnięty"(tyle o ile:-D),mamunia się rozpieszcza(jak nie ma kto,to sama muszę;-))-na śniadanko zaserwowałam sobie ciastko francuskie,a teraz kinder bueno(mniam mniam).
I wszystko byłoby ślicznie i cudownie,gdyby nie ten ząb:crazy:-nawet nie boli-poprostu się ukrusza i właśnie dziś ukruszył się w tak niefortunny sposób,że język ciągle jest przez niego drażniony:wściekła/y:.I jak tu sie cieszyć ze smaku pyszności:eek::confused2:Zaraz wezmę pilnik i sobie upiłuję,bo strasznie ostrą krawędz ma to ząbisko:sorry:.Dla poprawienia humoru stałam sobie pod bankiem od9.50.Miał być otwarty o 10.00,ale z moim fascynującym szczęściem otworzyli 10po.Całe szczęście,że otworzyła przemiła pani ze słodkim God morning:-D-jak dla kogo:eek:.Ale już w cieplusim domku i z lepszym nasatwieniem do dalszej części dnia:tak:
asienka-r-dobre to pocieszenie,że w pl.będzie zimniej,ale tu tez by się chciało lata do końca września,a potem pięknej złotej(nie wietrznej)jesieni...:sorry:
julia28-pomóc niestety nie mogę,ale jak znajdziesz skuteczny sposób to daj mi znać,bo sama się borykam z bólem krzyża(wiadomo,że z innych przyczyn:happy:).W nocy jak wstaję do któregoś z maluchów to czasem nie jestem w stanie się podnieść:-(.
misia83-83-przy dwunastorce bratanków i siostrzeńców,a także jako mamusia2-ki dzieci z całą pewnością mogę stwierdzić,że żadne dziecko nie jest "szablonowe",każde jest inne i indywidualne ma potrzeby,dlatego nie sądzę,aby słuszne było trzymanie się jakichkolwiek przewodników czy podręczników"rodzicielstwa".Zazwyczaj wszystko wychodzi "w praniu";-).Tak mi się wydaje....
powiem ci ze slyszalam ze dobry jest ten KETONAL ŻEL a ja zakupiłam maść i plaster DEEP HEAT (PATCH) narazie pomaga ja mialam jeszcze FASTUM żel też w sumie daje rade...........pozdrawaim
 
Czy oni przysyłają jakiś list,że otrzymali podanie i mamy czekać na decyzję?

czesc wszystkim
tak, przyślą Ci papier ze Cie zarejestrowali, a później następny z przyznana kwota.

mi tez juz ciezko lazic, tym bardziej ze co chwile trzeba do kibelka. Niedawno pisalam ze nie mam zadnych skurczow i wykrakalam;tzn. moze to niekoniecznie skurcze, tylko takie lekkie bole jak przed okresem. Pewnie zaczelo sie tam wszystko obnizac..ehhh jeszcze troszke:tak::-)
 
julia28-dobrze,że znalazłaś jakiś sposób na uśmierzenie bólu:tak:.am ketonal żel,ale nie jestem pewna czy mogę stosować takie środki.:eek:.Jak pytałam moją GP o plastry na te krzyże,to powiedziała,że nic z tego:crazy: bo jakieś tam specyfiki mogą przez skórę się dostać do maluszka:zawstydzona/y:a tego byśmy nie chcieli:no:.
Pogoda w kratkę...Jak się siedzi w domku-słonko,aż miło,a gdy tylko trzeba nos z domu wystawić nie wiadomo skąd nadciągają czarne chmury i leje:wściekła/y:...
No i do pracy trzeba się szykować:-(.życzę Wam Mamusie pogody ducha i milusiego popołudnia,a już wieczorka w ogóle fantastycznego:-D.
madbebe-a długo czekałaś na ten pierwszy list(dobrze jest wiedzieć kiedy mogę się go spodziewać).
Tobie i tak dobrze-jeszcze niecały miesiąc i jedziecie do szpitala...Mnie się ciągnie w nieskończoność:(
 
Ostatnia edycja:
madbebe to nie takie bóle, te bóle które ja mam przechodzą z brzucha do kgręgosłupa i są całkiem inne:tak:jak będziesz je miała tto napewno będziesz wiedziała ze to TE bóle,przy pierwszych dwóch ciążach miałam dopiero ja zaczynałam rodzic a teraz 2 miechy przed czasem:eek::sorry:
 
Ciao Dziewczynki!

Gastone- musze Ci powiedziec, ze pocieszylas mnie, mowiac ze Max byl podobny do mojego Ala. Juz myslalam, ze tylko ja mam takie problemy;-) jestem tez na takim innym forum gdzie rozne Mamy wciaz mnie strofuja i namawiaja do zelaznej rutyny, cyklu dnia, usypiania wedlug poradnikow. Troche mnie starsza przykrymi konsekwencjami w przypadku innych rozwiazan. Chyba za bardzo namotalam sobie w glowie. Jestem przygnebiona bo zadreczam sie myslami, ze popelniam jakies bledy wychowawcze, ze Al moze nie jest szczesliwy skoro tak ryczy...To mnie dobija, wpedza w dziwne stany myslowe. Moja Mama mnie opiernicza, tlumaczac ze ja tez taka bylam ,a ona sama przez pierwsze pol roku swojego zycia ciagle wyla! Nie potrafie byc w stosunku do Ala taka zimnie konsekwentna, odkladac z kamienna mina do lozka, ignorowac placz itd. Nie jestem przekonana co do tego, czy to napewno dobrze na niego dziala. Kazdego wieczora mam stresa, ze znow pod presja roznych mam i ich rad, zmuszam sie do odkladania Alexa do lozka i sluchania jego placzu...choc chcialabym go utulic, zeby wiedzial, ze jestem, ze kocham, ze moze czuc sie bezpiecznie.
Moze poprostu powinnam wyluzowac, dzialac tak jak mi dobrze...pazury zezarlam niemal do kosci z tych nerwow. A prawda jest wlasnie taka, ze Al codziennie woli co inego. dzis np. spi znow prawie caly dzien i tylko w wozku! Bylismy na spacerze w samym centrum. Caly czas pieknie spal. Zaszlam do Smythsa, pogadalam ze znajomymi. Fajnie bylo choc nogi wchodza mi do tylka;-) Po spacerze karmienie i znow spi bobas w wozku. Jednego dnia to jest hustawka, innego kanapa, a dzis wozek. Nikt mi nie powie, ze powinnam realizowac codziennie ten sam plan bo sie po prostu nie da tego zrobic. Albo tez moje dziecko takie jest...sam wie co dla niego dobre i kiedy mu odpowiada.
Chcialabym wiedziec,ze sa wsrod was Mamy ktore tak jak ja bardziej sluchaja dziecka niz same ukladaja plan dnia i dziecko pod niego podciagaja. No i dobrze jest wiedziec, ze Mama taka jakGastone mimo, ze miala marudne nieco dziecko teraz mowi mi, ze wszytsko z nim ok:-);-)
No dobra pomarudzilam troche i ide sobie...
 
Misia ja tez proboustalic jakis rytm dnai ale sie nie dalo bo mij szym ciagle wyl bo mial kolki albo wyl bo chcial jesc a mleko mu nie smakowalo-hm szkoda ze wczesniej o tym nie pomyslalam,poprostu myslalam ze jest glodny a nie wiedzialam czemu nie chce jesc,
nie ssal butelki.
Meczylam sie 2miechy.
Pozniej lyzeczka i wypracowalam powoli rytm dnia i jest ok.
Z usypianiem nie mam problemow.
u nas najwazniejsza kapiel codziennie-taka rutyna,potem kaszka na dobranoc i w piornik,odkladam do lozeczka czasami daje smoka i w 5 min gosc zasypia.
Jesli nie kapiesz codziennie to zacznij!!!
staraj sie po kapieli nic do niego nie mowic i nie usmiechaj sie.Poprostu go wycisz-u mnie to dziala a jak bedzie u Ciebie nie wiem?
Warto sprobowac:tak:
Wczesniej jak kapalam co dwa dni to wtedy kiedy nie kapalam byl ryk i placz czasami do 23 teraz 0 20:30 maly juz spi
 
Hejo Mamuśki!
A ja myślę Misia że powinnaś robić tak jak czujesz
My mieliśmy straszne "problemy" z Erykiem, płakał dużo, nie wiedzielismy dlaczego próbowałam też żelaznych regłuł aż w koncu dałam sobie spokój i nosiłam, bujałam byleby był cicho ;-) nie nauczyłam go samodzielnego zasypiania, bo płakał i źle się z tym czułam, spał z nami w łózku do 2-go roku życia
i co z tego
powiem ci że teraz jest bardzo fajnym ułożonym dzieckiem, mądrym chłopczykiem, który śpi sam w swoim pokoju,
naprawdę NIC NA SIŁĘ tak jak ci kiedyś pisałam
jak chcesz go przytulic to zrób to, ja owszem miałam cięzko na początku, bo nic nie mogłam zrobic w domu, ale wyrósł z tego
uważam że niektóre dzieci nie nadają się do żelaznych reguł
Erk własnie taki był i nadal jest
ja jestem bardzo konsekwentna czasami az za bardzo i własnie od jakiegoś czasu troche wyluzowałam i jestem bardziej łagodna, przez co on też jest, aczkolwiek czasami jest niegrzeczny, ale z nim już można o wszystkim porozmawiać i wytłumaczyc

wiadomo, że nie pozwolisz aby dziecko cię biło czy pluło w twarz (co sie zdarzało np w Superniani) ale bez przesady nie zmuszaj sie do czeogs do czego nie jesteś przekonana,
Ja tam popieram chusty i przytulanie, mój zawsze był przytulany a teraz już zaczyna uciekac jak go chcę wyściskac, :-D a wiec korzystaj z tego że Twój jest mały i ci nieucieknie
Mogłabym tak pisac i pisac
Teraz widzę, że Emma jest inna, lubi rutyne, zasypia sama, ale z Erykiem się tak nie dało
Uwierz mi ze Alex wyrośnie z tego i będzie fajnym, grzecznym dziciaczkiem :tak:
 
Misia :-) współczuję malutkich problemów z Alem... ja pewnie bym tak samo robiłam... miałam taki kryzys w zeszłym tygodniu - Mały płakał całą noc, miałam ochotę wyjść z domu:zawstydzona/y: nic nie pomagało:no: teraz jest moja mama i wprowadziła swoje zasady ;-) no i żeby nie zapeszyć - tfu tfu - nawet działają... ja mam więcej czasu dla siebie, Igorek spokojniejszy, ja oczywiście też;-) życzę Ci żebyś znalazła własne rozwiązanie:tak:
 
reklama
Misia :-) współczuję malutkich problemów z Alem... ja pewnie bym tak samo robiłam... miałam taki kryzys w zeszłym tygodniu - Mały płakał całą noc, miałam ochotę wyjść z domu:zawstydzona/y: nic nie pomagało:no: teraz jest moja mama i wprowadziła swoje zasady ;-) no i żeby nie zapeszyć - tfu tfu - nawet działają... ja mam więcej czasu dla siebie, Igorek spokojniejszy, ja oczywiście też;-) życzę Ci żebyś znalazła własne rozwiązanie:tak:
andziulina gratuluje ci syneczka:)bylam w pl i duzo mnie tu omineło :tak::-D;-):-)tak to jest właśnie z dzieciaczkami kazde inne i nie wiadomo co doradzic....Misiawszystko sie wyklaruje z czasem i bedzie dobrze...moj Justin tak plakal mi wieczorami ze myslalam ze oszaleje nie spal prawie wcale w dzien w nocy co 1.5 godziny do jedzenia ja juz wogole myslalam ze nie dlugo znikne bo kiedy tu wypoczac...........ale teraz ma juz ponad 2 lata i jest super chlopczyk tylko spaceruje w nocy z łóżka do łóżka:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry