• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Irlandii!!

♥)¤ª“˜¨¨¨¨˜“ª¤(♥)¤ª“˜¨¨¨¨˜“ª¤(♥)
▒▒▓ ♥ MIŁEGO WIECZORKU !!**♥ ▓▒▒
(♥)¤ª“˜¨¨¨¨˜“ª¤(♥)¤ª“˜¨¨¨¨˜“ª¤(♥)

________۩۩۩
______۩۩۩۩
____۩۩۩۩۩
___۩۩۩۩۩
__۩۩۩۩۩۩
_۩۩۩۩ ۩۩۩
_۩۩۩۩۩۩۩
_۩۩۩۩۩(●)۩۩
_۩۩۩۩__۩۩۩۩۩۩۩۩
_۩ ۩۩۩۩۩۩۩۩۩۩۩
__۩۩۩۩۩۩۩۩۩۩_
___۩۩۩۩_ ۩۩۩۩۩۩♥♥_______۩۩۩
____۩۩۩۩۩_______۩_____۩۩۩
______۩۩۩۩۩۩__ ۩۩۩۩۩۩۩۩
__________۩۩۩۩۩۩۩۩۩۩
______________۩۩۩
(♥)¤ª“˜¨¨¨¨˜“ª¤(♥)¤ª“˜¨¨¨¨˜“ª¤(♥)
╠♥╣Ciemna noc nad światem krąży,
╠♥╣do snu każdy z nas już dąży.
╠♥╣Więc po cichu pukam w drzwi
╠♥╣i D O B R A N O C mówię CI.
(♥)¤ª“˜¨¨¨¨˜“ª¤(♥)¤ª“˜¨¨¨¨˜“ª¤(♥
 
reklama
madbebe to nie takie bóle, te bóle które ja mam przechodzą z brzucha do kgręgosłupa i są całkiem inne:tak:jak będziesz je miała tto napewno będziesz wiedziała ze to TE bóle,przy pierwszych dwóch ciążach miałam dopiero ja zaczynałam rodzic a teraz 2 miechy przed czasem:eek::sorry:

nie no, to nie boli tak jak przed porodem:tak:ale czytałam ze właśnie jeszcze nie powinno bolec za mocno, ewentualnie tak jak przed okresem i właśnie tak mnie pobolewa czasem. Skurczy to ja nie chce jeszcze miec:no: nie nie

misia - ja swego malenstwa jeszcze nie mam przy boku, ale czytalam w kilku ksiazkach i gazetach polskich i tutejszych, ze to nie prawda ze jak sie dziecko duzo nosi to ono sie przyzwyczaja i pozniej nie schodzi z rak.Jesli placze to znaczy ze czegos chce, albo chce jesc albo ma mokro, albo po prostu Cie potrzebuje bo zle mu samemu. To jedyny sposob w jaki moze to zakomunikowac.I mysle ze o to mu wlasnie chodzi-chce by blisko mamusi raz wiecej,raz mniej.Jak mowia doswiadczone dziewczyny-wyrosnie z tego, a teraz musisz go duzo tulic i miec gdzies ustalony rytm dnia.Przeciez nie da sie udawac ze nie slyszysz jak placze. Zycze Ci duzo sil i wytrwalosci i pozdrawiam.

madbebe-a długo czekałaś na ten pierwszy list(dobrze jest wiedzieć kiedy mogę się go spodziewać).
Tobie i tak dobrze-jeszcze niecały miesiąc i jedziecie do szpitala...Mnie się ciągnie w nieskończoność:(
na list czekalam tydzien,generalnie z doslaniem aktu malzenstwa wszystko trwalo 2tyg.
Taaaa moze i dobrze, chociaz ja sie troche boje, czy wszystko pojdzie OK i czy dam rade pozniej.. Zleci i Tobie nim sie obejrzysz. Poza tym to moje pierwsze a Ty masz juz swoje pociechy;-):-), wiesz co i jak.Jednym slowem doswiadczona mamcia z Ciebie:tak:
 
Ostatnia edycja:
Heh Dzieki Dziewczynki za mile i pocieszajace slowa:-)
Od razu mi lepiej.
Troche sie zapedzilam w umartwianiu siebie samej. Chyba musze zawierzyc bardziej swojej intuicji, a nie starac sie robic wszystko wedlug roznych szablonow.
Alik zasnal dzis za pierwszym odlozeniem do lozeczka. Nie bylo placzow przez calusienki dzien. Jestem taka szczesliwa. Byl dzis usmiechniety i zadowolony i taaakkiii spokojny, ze az mi sie plakac ze szczescia chcialo. :-):-)

Spi juz od 20 a ja tez pojde juz bo padam na twarz...ja teraz niczym dziecko. Szybko do lozka kazdego wieczora uciekam:-)
 
mam nadzieje ze załatwi to szybko:tak:
pytałam o ten maciezyński to babka powiedziała ze nic nie trzeba bo mają ppsa :eek:takze zgłupiałam bo tu dziewczyny pisały ze trzeba nawet wyciągi bankowe wysyłac:sorry:zobaczymy co będzie

gastone ja jak pracowałam to robiłam wszystko automatycznie,rano mały do szkoły,ja do pracy,z pracy szybko obiad i spac a teraz to i tak nie mam siły na nic ale i tak codziennie cos innego w końcu, dobrze ze za 2 miesiące będzie maleństwo to nie bede sie zastanawiac nad monotonią życia, a może ty byś pomyślała o siostrzycce dla synka??
heheh tos trafila kochana bo juz wkrotce bedziemy sie starac :-D

Hejo Mamuśki!
A ja myślę Misia że powinnaś robić tak jak czujesz
My mieliśmy straszne "problemy" z Erykiem, płakał dużo, nie wiedzielismy dlaczego próbowałam też żelaznych regłuł aż w koncu dałam sobie spokój i nosiłam, bujałam byleby był cicho ;-) nie nauczyłam go samodzielnego zasypiania, bo płakał i źle się z tym czułam, spał z nami w łózku do 2-go roku życia
i co z tego
powiem ci że teraz jest bardzo fajnym ułożonym dzieckiem, mądrym chłopczykiem, który śpi sam w swoim pokoju,
naprawdę NIC NA SIŁĘ tak jak ci kiedyś pisałam
jak chcesz go przytulic to zrób to, ja owszem miałam cięzko na początku, bo nic nie mogłam zrobic w domu, ale wyrósł z tego
uważam że niektóre dzieci nie nadają się do żelaznych reguł
Erk własnie taki był i nadal jest
ja jestem bardzo konsekwentna czasami az za bardzo i własnie od jakiegoś czasu troche wyluzowałam i jestem bardziej łagodna, przez co on też jest, aczkolwiek czasami jest niegrzeczny, ale z nim już można o wszystkim porozmawiać i wytłumaczyc

wiadomo, że nie pozwolisz aby dziecko cię biło czy pluło w twarz (co sie zdarzało np w Superniani) ale bez przesady nie zmuszaj sie do czeogs do czego nie jesteś przekonana,
Ja tam popieram chusty i przytulanie, mój zawsze był przytulany a teraz już zaczyna uciekac jak go chcę wyściskac, :-D a wiec korzystaj z tego że Twój jest mały i ci nieucieknie
Mogłabym tak pisac i pisac
Teraz widzę, że Emma jest inna, lubi rutyne, zasypia sama, ale z Erykiem się tak nie dało
Uwierz mi ze Alex wyrośnie z tego i będzie fajnym, grzecznym dziciaczkiem :tak:

Monia bardzo madrze powiedziane.Ja co prawda nauczylam spac bardzo szybko mnoje dziecko w lozeczku, ale nie obylo sie bez problemow.Zasypia sam do tej pory jednak lubi gdy tatus spi z n9im w pokoju.Nie mam z tego powodu zadnych wyrzutow sumienia, bo on uwielbia otwierac oczy i widziec tatusia.sa strasznie zwiazani ze soba.A ja i tak wyrzucam meza bo chrapie heh a Masiowi to nie przeszkadza.Jednak szykuje mu pokoj i mysle ze nie bedzie wiekszych problemow.Jednak co do innych spraw jak rutyna to niestety moje dziecko nie podchodzilo pod zande normy.Pamietam jak kazdy oczy robil jak odpowiadajac na pytanie o ktorej kapie i klade malego mowilismi kolo 24.Ale u nas wszystko bylo jakos nie tak.staralam sie bardzo, ale nie wychodzilo.Moje dziecko mialo swoj rytm o koniec.Jak wykapalismy go okolo 20 koniec nie bylo spania przez cala noc.Upodobal sobie godzine 24 i koniec.I co mialam zrobic??? Zadne rady innych mam , zadne pitolenie czasem zyczliwch mi osob mnienie obchodzilo.Moje dziecko i koniec.I wyszlo na dobre.Sluchalam dziecka, a nie innych.Dziwne mialam dziecko, czasem wspominamy z mezem ze dal nam popalic strasznie przez pierwsze 6 miesiecy ale nigdy, przenigdy na swiecie nie zamienilabym sie z kims innym! Misia Max byl od urodzenia strasznym rozdarciuchem a przy tym tak slodki ze lzy same do oczu sie mi cisna jak wspominam.Glodomor straszny, jadl przez pierwsze 2 tygodnie co pol godziny , dodam ze nie piers tylko butle.W szpitalu wszyscy go znali bo darl sie najglosniej.hehe Nie ma co ukrywac, okres to bardzo ciezki ale zobacz ile wspomnien.Maialam rozne przeboje,pamietam okres jesienny, jak on ciagle wrzeszczal,a ja juz popdalam w depreche.Wylam razem z nim i dzwonilam do meza sie zalic.Nic nie moglamn zrobic, nawet do kibelka go ciagnelam w lezaczku bo sie darl jak mamusi nie bylo.To byl bardzo trudny okres dla mnie ale wszystko bylo z dzieciem w porzadku.Okaz zdrowia.Dzis Max jest wciaz zywym chlopcem, wsrod rowiesnikow sie bardzo wyroznia, a ja jestem z niego okropnie dumna bo dla mnie jest naprawde wyjatkowy.Taki maly przywodca- w koncu lew zodiakalny hehe.Ale jest wciaz strasznie uparty co nie ulatwia mi codziennosci.ale wciaz staram sie sluchac jego a nie innych.Misia glowa do gory, dziecko msz zupeelnie normalne tylko poprostu charakterne :cool2: jak moje.
 
Ostatnia edycja:
Ciao Dziewczynki!

Gastone- musze Ci powiedziec, ze pocieszylas mnie, mowiac ze Max byl podobny do mojego Ala. Juz myslalam, ze tylko ja mam takie problemy;-) jestem tez na takim innym forum gdzie rozne Mamy wciaz mnie strofuja i namawiaja do zelaznej rutyny, cyklu dnia, usypiania wedlug poradnikow. Troche mnie starsza przykrymi konsekwencjami w przypadku innych rozwiazan. Chyba za bardzo namotalam sobie w glowie. Jestem przygnebiona bo zadreczam sie myslami, ze popelniam jakies bledy wychowawcze, ze Al moze nie jest szczesliwy skoro tak ryczy...To mnie dobija, wpedza w dziwne stany myslowe. Moja Mama mnie opiernicza, tlumaczac ze ja tez taka bylam ,a ona sama przez pierwsze pol roku swojego zycia ciagle wyla! Nie potrafie byc w stosunku do Ala taka zimnie konsekwentna, odkladac z kamienna mina do lozka, ignorowac placz itd. Nie jestem przekonana co do tego, czy to napewno dobrze na niego dziala. Kazdego wieczora mam stresa, ze znow pod presja roznych mam i ich rad, zmuszam sie do odkladania Alexa do lozka i sluchania jego placzu...choc chcialabym go utulic, zeby wiedzial, ze jestem, ze kocham, ze moze czuc sie bezpiecznie.
Moze poprostu powinnam wyluzowac, dzialac tak jak mi dobrze...pazury zezarlam niemal do kosci z tych nerwow. A prawda jest wlasnie taka, ze Al codziennie woli co inego. dzis np. spi znow prawie caly dzien i tylko w wozku! Bylismy na spacerze w samym centrum. Caly czas pieknie spal. Zaszlam do Smythsa, pogadalam ze znajomymi. Fajnie bylo choc nogi wchodza mi do tylka;-) Po spacerze karmienie i znow spi bobas w wozku. Jednego dnia to jest hustawka, innego kanapa, a dzis wozek. Nikt mi nie powie, ze powinnam realizowac codziennie ten sam plan bo sie po prostu nie da tego zrobic. Albo tez moje dziecko takie jest...sam wie co dla niego dobre i kiedy mu odpowiada.
Chcialabym wiedziec,ze sa wsrod was Mamy ktore tak jak ja bardziej sluchaja dziecka niz same ukladaja plan dnia i dziecko pod niego podciagaja. No i dobrze jest wiedziec, ze Mama taka jakGastone mimo, ze miala marudne nieco dziecko teraz mowi mi, ze wszytsko z nim ok:-);-)
No dobra pomarudzilam troche i ide sobie...
hehe..Misia rutynowo zaczyna od "Ciao" :-D
A teraz poważnie:
Misia - myślę, że mamy chcą Ci co nie co poradzić a nie strofować.. Nie bierz tak wszystkiego do siebie.. Wyluzuj.. Każda mama jest inna i każda inaczej wychowuje swoje dzieci. Z tego multum informacji wybieraj to co czujesz, że Ci się przyda a resztę wyrzucaj z myśli.. i temu właśnie służą fora. Nie chodzi o to by każdą pocieszać gdy jest źle..pocieszenie działa tylko na chwilę..a chodzi właśnie o różne informacje z różnych źródeł z którymi możesz zrobić co zechcesz...:-) z jednymi się zgodzić a z drugimi nie..i tyle. :rofl2:
A co do rutyny to żadna matka nie trzyma się szablonu od a do z. Jedno idzie spać o 19. a inne o północy. Jak pisze w "języku niemowląt" trzeba wsłuchać się w swoje dziecko.. każde jest inne. I chodzi o to by ta rutyna nie była wojskowa z zegarkiem w ręku lecz dopasowana do charakteru dziecka. Jesteś dobrą obserwatorką i zauważyłaś, że syn codziennie lubi co innego..to już Cię przybliża do zapanowania nad haosem, który się u Ciebie ostatnio pojawił. Nosiłaś maluszka non stop w chuście i teraz Al chce by go nosić..jeden dzień ma na kanapie..inny w wózku..może szuka alternatywy chusty? Znajdzie ją i wszystko wróci do normy. :sorry: Ja też popełniam tak zwane błędy wychowawcze..np. śpiąc z Patrykiem w łóżku dla wygody..wyciągałam pierś i karmiłam - nie musiałam obolała po porodzie wstawać do łóżeczka. I nie nazywam tego błędem bo akurat mi to ułatwiło życie ale czasem kładłam go spać w łóżeczku by nie zapominał, ze to jego y dzięki temu nie miał problemu potem spać co noc w łóżeczku :-) Najważniejsze to nie przesadzić.
Ale zupełnie nie rozumiem co ma marudzenie kilkumiesięcznego dziecka do późniejszego jego charakteru :eek: Myślisz, że skoro Al Ci marudzi to będzie z nim coś nie tak.. :no: :szok: mi to nawet przez myśl nie przeszło.. :-p
Nie zadręczaj się i wsłuchaj się w swoje dziecko. Małymi kroczkami zbudujesz sobie plan działania taki by Al był szczęśliwy i mama wypoczęta :-)
 
hej
ale mialam do nadrobienia ufff ale nadrobilam!!!!
Misia ja nie radze Tobie bo ja nie doswiadczona w tej kwestii... moja mala od poczatku byla grzeczniutka, bez noszenia sie obylo, po kapieli od razu w kimke w swoim lozeczku i tak jest do teraz wiec nie mam pojecia o nieprzespanych nockach czy paskudnych dniach gdzie padam ze zmeczenia... moge |Ci tylko wspolczuc!!!!! bidulo !!! trzymam kciuki za wasz wspolny sukces!!!!
a gdzie Anineczka nasz nocny marek!!!
co do nocnych markow heheheh to mam brata i sie Marek nazywa i sobie lunatykowal czasami w nocy hihihihi pewnej nocy moj tata go w lazience w wannie z koldra znalazl hihiih
 
A kuku :cool2::-D

Dziś Was tylko bezczelnie podczytuję :eek:
Nie mam weny,jakiś dół jesienny czy coś :confused2:

No ale dziś obejrzeliśmy 3 chatki w Portlaoise i jutro też ze 3.
Jak narazie spodobała się mojemu M jedna na Esker Hills,mnie tak średnio:sorry:
Jutro zdecydujemy co bierzemy.Czas najwyższy.
A ,że landlorda mamy takiego jakiego mamy to powiemy mu w dzień wyprowadzki,że rezygnujemy .A co? Jak on nam tak i my jemu :-p

Misia mam nadzieję,że dojdziecie z Alexem do porozumienia.
Chrzanic reguły! Chrzanic wszystko ;-).Ważne byś czuła się szczęśliwa i by zapanował spokój w Waszym domku.A jak to zrobisz i nawet jeśli będziesz postępowac wbrew "instrukcji obsługi dziecka " o której to piszą same mądralińskie uczone autorki poradników to najważniejsze jest byś czuła,że postępujesz właściwie.
Podążaj za swoją intuicją!
Sama nie pomogę,starałam się przynajmniej i to nie szło z mojego wymądrzania się a z chęci pomocy.
Sama nie miałam takiego problemu,choc z Antkiem zdarzały się ciekawe noce.Czyli wędrowanie wózkiem od 1 do 5 nad ranem bo jak był w domu to histeria a jak na dworze to piękny sen...sama nie mogłam go rozgryźc,ale jeśli dwór go uspakajał to M wędrował w nocy by tylko syn nie płakał.Na szczęście nie zdażało się to często,ale zdażało.
Znam dziecko co np.usypiało na wieczór tylko w fotelku wożene po mieście.Wyrosło z tego.
Jedyne czego Ci życzę to siły i wytrwałości.
Pamiętaj ,że ten okres szybko minie.
 
Ostatnia edycja:
witam

no tak sobota i wszystkie śpią;-) a moje dzieciaki powariowały dzisiaj:eek:wstaly o 6 :wściekła/y:a chciałam dzisiaj w końcu sie wyspać:wściekła/y:
chciałam juz kupic wózek ale ten co wybrałam nie podoba sie mojemu K. i lipa:-(musze szukac innego a nic mi sie nie podoba:-(on chce taki duży a ja powiedziałam ze nie będe takiego kolosa pchała:wściekła/y:
fajny mam humor od rana co??:sorry:

miłego weekendu dziewczyny;-)
 
reklama
Dzień dobry Dziewczyny!!!
Ja też korzystając,że mój J jeszcze pod kołderką postanowiłam szybciutko się przywitać:-).
Wczoraj mój szef tak mnie uszczęśliwił,że głowa mała-w poniedziałek zamiast do21-ej muszę zostać do 24-ej:wściekła/y:-a tylko 2razy w tygodniu mam przywilej kończenia o21-ej:crazy::-(.Co za czasy:confused2:.
madbebe-mam nadzieję,że u mnie też tak szybko odpowiedzą,zwłaszcza,że wszystkie dokumenty od razu dostarczyłam(tak przynajmniej powiedziała pani w sw):happy:.I tak będzie co ma być,więc nie ma co sobie głowy zawracać:tak:.I fakt-jakaś tam doświadczona ze mnie mamunia,ale z tym doświadczeniem różnie bywa.Nie dość,że wcześniejsze ciąże były najsłodszym okresem mojego życia-bez dolegliwości,bólu itp.(teraz te nieszczęsne krzyże),to jak wiadomo powszechnie-każda ciąża,poród i dziecko są inne,dlatego nawet nie staram się wyobrażać sobie jak i co będzie wyglądało-po co się rozczarować,albo teraz stresować;-).
anineczka-udanego poszukiwania wymarzonych 4-ech kątów.Pamiętaj,że domek musi Tobie przypaść od razu do gustu-z doświadczenia wiem,że potem zawsze coś nie pasuje,kiedy się wybiera"nooo dobra,ewentualnie niech już będzie ten".Nic na siłę,a znajdziecie(a od nas do Portlaois nie jest znowu tak daleko:-D,więc może jakaś parapetówka-broń Boże nie wpraszam się,byłaby pretekstem do stanięcia oko w oko;-))
MartaF-całe szczęście wózków jest tak bogata oferta,że napewno znajdziecie coś,co obojgu Wam wpadnie w oko.Współczuję porannego budzenia-całe szczęście moje maluchy wiedzą,że dopuki mamy zamknięte oczy nie ma przychodzenia do naszego pokoju-nie raz się tak uśmiejemy od samego rana kiedy co 2min.są uchylane drzwi naszej sypialni i któreś próbuje wyszpiegować,czy to już...
Tak na wszelki wypadek życzę wspaniałego weekendu,bo nie wiem,czy uda mi się jeszcze jakoś potajemnie dostać do komputerka;-):sorry:.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry