reklama

Mamy z Irlandii!!

Czesc mamuski.Misia jakbym czytalaomoim dzieciu.Tez byl taki nie szablonowy i codziennie cos nowego..Ale jedno to byla swieta prawda ze po 6miesiacach bedzie lepiej hih
Widze ze o galabkch plotkowalyscie, to ja wam powiem ze galabki robie w parowniku, ciach 40 minutek i mniam mniam, najlepsze pod sloncem.
No a co do dzieci moje wczoraj garaczke mialo 39,5 ..Ale ja mam dobr dziecko jak choruje, poprostu caly dzien przelezy i bedzie sie tylko tulal,niusial jak kotek.Dostal calpol, poszedl spac, przespl popoludnie, potem wstal, znowu sie tulal i znowu poszedl spac.W nocy tylko sie obudzil bo mial katar.Dzis juz tylko 37,5 ale widac samopoczucie lepsze bo zabawki poszly w ruch.Nie wiem skad ta goraczka wogole bo my od soboty nie wychodzilismy nigdzie,jakby zalapal cos od ktoregos dziecka w niedziele to przeciez nie wyszlo by po tylu dniach.Nie wiem.No najwazniejsze ze ni sienie roziwnelo dalej.uff
 
reklama
No....Dzieci odstawione:-),obiadek nastawiony:tak:,domek"ogarnięty"(tyle o ile:-D),mamunia się rozpieszcza(jak nie ma kto,to sama muszę;-))-na śniadanko zaserwowałam sobie ciastko francuskie,a teraz kinder bueno(mniam mniam).
I wszystko byłoby ślicznie i cudownie,gdyby nie ten ząb:crazy:-nawet nie boli-poprostu się ukrusza i właśnie dziś ukruszył się w tak niefortunny sposób,że język ciągle jest przez niego drażniony:wściekła/y:.I jak tu sie cieszyć ze smaku pyszności:eek::confused2:Zaraz wezmę pilnik i sobie upiłuję,bo strasznie ostrą krawędz ma to ząbisko:sorry:.Dla poprawienia humoru stałam sobie pod bankiem od9.50.Miał być otwarty o 10.00,ale z moim fascynującym szczęściem otworzyli 10po.Całe szczęście,że otworzyła przemiła pani ze słodkim God morning:-D-jak dla kogo:eek:.Ale już w cieplusim domku i z lepszym nasatwieniem do dalszej części dnia:tak:
asienka-r-dobre to pocieszenie,że w pl.będzie zimniej,ale tu tez by się chciało lata do końca września,a potem pięknej złotej(nie wietrznej)jesieni...:sorry:
julia28-pomóc niestety nie mogę,ale jak znajdziesz skuteczny sposób to daj mi znać,bo sama się borykam z bólem krzyża(wiadomo,że z innych przyczyn:happy:).W nocy jak wstaję do któregoś z maluchów to czasem nie jestem w stanie się podnieść:-(.
misia83-83-przy dwunastorce bratanków i siostrzeńców,a także jako mamusia2-ki dzieci z całą pewnością mogę stwierdzić,że żadne dziecko nie jest "szablonowe",każde jest inne i indywidualne ma potrzeby,dlatego nie sądzę,aby słuszne było trzymanie się jakichkolwiek przewodników czy podręczników"rodzicielstwa".Zazwyczaj wszystko wychodzi "w praniu";-).Tak mi się wydaje....
 
No,hej dziewczyny:happy2:
Gołąbki wyszły mniamnuśne,palce lizać:tak:Kapusta mięciutka,farsz pychotka,ogólnie jestem zadowolona z debiutu,choć urobiłam się po łokcie,albo wyżej..Mój P był w szoku jak zobaczył 3 wielgachne naczynia żaroodporne pełne gołąbków:-)I wciągnął 5!!!:szok::szok:Ma się ten spust:-D.Nawet młody zarzucił jednego,bez kapusty,ale zawsze to coś,tym bardziej,że on na nowości niebardzo reflektuje.Powiedział pyszne gąbki:yes: i mamusi się gębka uśmiechnęła:-D
Zaczyna się chmurzyć,ciekawe co z tego będzie:confused:
Idę trochę ogarnąć kuchnię i gąbki;-)pomrozić.
 
hej Dziewczynki:-) wpadłam się tylko przywitać, a wieczorem postaram się nadrobić zaległości;-)
znów dopadł mnie "atak hormonów":szok::eek::sorry: i nie było za ciekawie, ale na szczęście moja mama już jest od środy, więc rewelacja :tak: wzięła mnie w obroty i jakoś się pozbierałam;-) a nasz Maluszek rośnie w oczach i jest kochany:tak:no i cycek już prawie wyleczony:-D

miłego dnia Mamuśki:-)
 
Ależ cisza dzisiaj...
Dobrego dnia,ciąg dalszy:-D-przyszła do mnie pocztą zamówiona niania elektroniczna:tak:,w aptece kupiłam spirytusik do pępuszka...Jakże człowiek się cieszy takimi drobiazgami.
Dadzia zadowolona z przedszkola,że hej:-D.I w dodatku świeci słonko:-).Do szczęścia brak zadowolonego ze szkoły Dawidka(o dziwo jakoś nie marudzi do tej pory:szok:),J przy boku i...urlopu macierzyńskiego:-(.Jak sobie pomyślę,że jeszcze całe5tyg.charówy,to odechciewa mi się wszystkiego:zawstydzona/y:.Ciekawa jestem kiedy dostanę decyzję w związku z tym macierzyńskim:eek:.Mam nadzieję,że nic nie trzeba będzie dosyłać...
andziulina-całe szczęście,że mama do Ciebie przyjechała(ja na swoją też mogę liczyć:tak:)...Tak łatwo popaść w jakąś depresję(lub chociażby chandrę),kiedy M.w pracy,a Ty sama się borykasz z Maluszkiem(nie zawsze posłusznie jedzącym i śpiącym:no:).kochane te nasze Mamunie:happy:
 
Do nas właśnie nagoniło jakąś chmurę i leje:no:, no ale i tak nie jest najgorzej. Dobrze, że przed deszczem zdążyłam wrócić z zakupów. Już mi coraz ciężej chodzić, wszędzie mamy blisko, ale to zaczyna powoli być za daleko... A tu jeszcze miesiąc.
 
asieńka ja cie rozumiem, mam jeszcze troche czasu a juz ledwo człapie, mam mały brzyszek ale od 3 dni boli mnie na dole jak chodze, czasami nawet mocno,lekarz tez podejrzewa ze wcześniej urodze, zobaczymy:sorry:

głowa mnie boli i nic mi sie nie chce, miałam ogarnąć pokój dzieciaków ale nie mam siły:-(wiatrzysko niesamowite, jak otworzyłam drzwi do ogrodu to mało co mnie nie wywiało:-(
ahh coś nie mam dzisiaj humoru:-(
 
MartaF-znam ten ból...ciągłe huśtawki nastroju...Nic się nie chce-tylko spać:tak:I biada jak ktoś przeszkodzi:crazy:.Dziś nawiązałam kontakt z moim adw.w Polsce-zobaczymy co w trawie piszczy:confused2:.Zaraz do szkoły po Dawidka-a chęci na wychodzenie z domciu z minuty na minutę tracą na sile:-(.
 
A ja juz po sprzataniu, obiad gotowy czekam tylko az moje dziecie zmorzy i popastuje podlogi i luz.Mam dzis krzepe wiec wkoncu trzeba nardobic zaleglosci hih potem jakas ksiazeczka , kawka i maz juz bedzie.Jeejj jaka rutyna nie??? dziewczyny nie zjada was czasem ta rutyna.No bo wiecie ja niby to lubie, ale czasem mnie przytlacza troszke wszystko.
 
reklama
MartaF-znam ten ból...ciągłe huśtawki nastroju...Nic się nie chce-tylko spać:tak:I biada jak ktoś przeszkodzi:crazy:.Dziś nawiązałam kontakt z moim adw.w Polsce-zobaczymy co w trawie piszczy:confused2:.Zaraz do szkoły po Dawidka-a chęci na wychodzenie z domciu z minuty na minutę tracą na sile:-(.
mam nadzieje ze załatwi to szybko:tak:
pytałam o ten maciezyński to babka powiedziała ze nic nie trzeba bo mają ppsa :eek:takze zgłupiałam bo tu dziewczyny pisały ze trzeba nawet wyciągi bankowe wysyłac:sorry:zobaczymy co będzie

gastone ja jak pracowałam to robiłam wszystko automatycznie,rano mały do szkoły,ja do pracy,z pracy szybko obiad i spac a teraz to i tak nie mam siły na nic ale i tak codziennie cos innego w końcu, dobrze ze za 2 miesiące będzie maleństwo to nie bede sie zastanawiac nad monotonią życia, a może ty byś pomyślała o siostrzycce dla synka??
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry