anineczka
królowa mrówek :P
Wiecie co tak myślę o tym calcium i wydaje mi się,że jest dostępny w sklepach ze zdrową żywnością lub homeopatycznych.
Agusik a jakiś kurs języka?
Mój co prawda się cofnął i to bardzo przez siedzenie 2 lata z dziecmi w domku,ale jeśli trzeba to gadam i przeczytam.Mam nadzieję na znalezienie pracy jak najszybciej i powrót do śmiałości w mowie.Bo u mnie nieśmiałośc bierze górę
Też nie mam do czego wracac.Zresztą nie wiem czy wrócę.Jak narazie mój M nie chce kategorycznie.A może jakiś inny kraj? Cieplejszy i słoneczny? nienawidzę marznąc i zimy w Pl mi się nie za bardzo podobają.No chyba,że za oknem trzaskający mróz a ja nie muszę wychodzic z domku tylko pod kocykiem z dobrą książką lub filmem

Agusik a jakiś kurs języka?
Mój co prawda się cofnął i to bardzo przez siedzenie 2 lata z dziecmi w domku,ale jeśli trzeba to gadam i przeczytam.Mam nadzieję na znalezienie pracy jak najszybciej i powrót do śmiałości w mowie.Bo u mnie nieśmiałośc bierze górę

Też nie mam do czego wracac.Zresztą nie wiem czy wrócę.Jak narazie mój M nie chce kategorycznie.A może jakiś inny kraj? Cieplejszy i słoneczny? nienawidzę marznąc i zimy w Pl mi się nie za bardzo podobają.No chyba,że za oknem trzaskający mróz a ja nie muszę wychodzic z domku tylko pod kocykiem z dobrą książką lub filmem


Życie jest piękne i trzeba się cieszyć każdąjego chwilą trwania.A nie wymyślać i szukać pretekstów do "smutkowania".o!!!
.Do jutra;-)
.Na angielski chodziłam dwa razy i niewiele więcej niż wiem ,z niego nie wyniosłam.U mnie to tak,że dużo rozumiem,słów też znam dużo,ale co z tego?Złożyć do kupy nie zawsze umiem.Coś tam mówię,ale wiem,że słabiusieńko i mam straszną blokadę psychiczną,gęby najlepiej bym nie otwierała
,a jak już muszę to się tak denerwuję,że mieszam słowa,pocę się i najlepiej zapadłabym się pod ziemię
Mówię Wam tak dupa ze mnie,że brak słów.W szkołach angielskiego nie miałam,a z nauką języków u mnie zawsze był problem
.Wiem,ze gdybym umiała angielski zupełnie inaczej by mi się tu mieszkało,a tak....szkoda gadać.Nie mogę być samodzielna,tylko wciąż od męża uzależniona
Rozumialam co do mnie mowia ale zeby cos z siebie wykrztusic
A mnie juz napewno w tym przesciga.Duzo zachcianek a niewiele srodkow;-)
Ech.....
..Do tego dochodzi jeszcze moja nieznajomość angielskiego,już mam dość,że wszystko musi mój mąż załatwiać,bo ja się nie dogadam