reklama

Mamy z Irlandii!!

Kochaneczki swiete slowa Brak rodziny przyiaciol ta pogoda czasem moze doprowadzic do depresji :( Ale ja z mamami z Limerick spotykamy sie :)) ! W sumie raz w tyg ale Ja czuje ze odzylam ze znam kogos kto jest w podobnej sytuacji jak ja :))

Dobranoc kochaneczki :)
 
reklama
Kamcia ;-)
Kochana Dublin to ja znam jak Kraków....czyli wogóle :-p
Aż tam na plac zabaw mnie nie ciągało,miałam swój pod nosem w Newcastle;-)
A teraz w Portlaoise jest pikny,wielki i nowy.Ale to jakieś 80km od Dublina.
Tylko mam daleko do niego.Ale może się w końcu zmuszę :eek::confused2:

A co do Ikea.Ja już obmyślam plan gdzie dzieciaki zostawic by nie przeszkadzały mamuśce w szaleństwie sklepowym.Tam niby jest przechowalnia dla dzieci za Free ale ostatnio jak byliśmy była full.Plac zabaw (bardzo skromny) jest też pod Ikea.

Agusiek spokojnej nocy.
Ano zboczenie :rofl2:

Aha i głowa do góry.Jak widzisz nie jesteś sama z tym zasiedzeniem w domku ;-)

Ale mam brzuch pełny od tego piwa.Trza szybko pic,puki gorące ale już nie mieszczę :no::eek:
 
Ostatnia edycja:
witam;-)

no i musiałam spac przy otwartym oknie,mojego juz choróbsko dopadło a ja narazie mam chory tylko nosek, smród od wczoraj niesamowity, jest cudna chatka:szok: ale bez samochodu ni rusz a coś ostatnio mój musi mój brac do roboty
Garranmore, Cashel, Co. Tipperary - House to let
ale mam ochote na tą chatke:tak:

kurcze kolejni górnicy nie żyją (2 zmarło teraz):shocked2:mój wujek jest gornikiem:sorry:

fotki troszke później bo jeszcze dobrze nie widze:-p
 
Witam wszystkie Mamusie!!!
mam nadzieję,że dzisiaj humorki lepsze,co?Ależ dużo naskrobałyście:szok:Myślałam,że nie nadrobię;-).Dziś wyczekiwana środa i wizyta w klinice na uSG.Czuję się jakbym z pierwszym dzieckiem na pierwsze badania szła:zawstydzona/y:.A na koniec pewenie i tak się niczego nie dowiem:crazy:.Zobaczymy...
MartaF-też patrzeliśmy z J na ten DOOOOM,ale pomimo,że jest naprawdę piękny stwierdziliśmy-tutaj w razie wu idę sobie na nóżkach do sklepu,lekarza,szkoły,czy gdzie tam trzeba,a zamieszkać parę ładnych km.od cywilizacji-duże ryzyko.I poza tym do ludzi daleko-a człowiek przecież zwierzęciem stadnym jest;-):-).I tak przemówił do nas głos rozsądku(ale za tą cenę takaaa chaaaata?:sorry:-dream).
Lecę ubierać dziecię starsze(Dadzia jeszcze grzeje łóżeczko:-D).I z mokrą głową będę jechać do tego lekarza,bo mi się prysznica zachciało od rana-a suszarki normalnie brak:-(
Anineczka-jak tam piwko,weszło?
Udanego dnia dziewczynki i do potem:laugh2:
 
tak było wcześniej
ja1.jpg

a tak teraz(grzywka na boku bo nienawidze jak mi coś do oczu lezie)
ja.jpg

kurcze ale ja niefotogeniczna:-(

lubiczanka podrzucic ci suszarke?? bo sie jeszcze rozchorujesz
 
Ostatnia edycja:
tak było wcześniej
Zobacz załącznik 167023

a tak teraz(grzywka na boku bo nienawidze jak mi coś do oczu lezie)
Zobacz załącznik 167024

kurcze ale ja niefotogeniczna:-(

lubiczanka podrzucic ci suszarke?? bo sie jeszcze rozchorujesz
Anioł nie dziewczyna;-)Dzięki wielkie Martunia:-D-suszę na sucho(schylam się i trzepię włosami-fajnie brzmi:rofl2:).
Ta fotka wyżej mało pokazuje,natomiast druga pokazuje,że fryzjerka świetnie Ci włoski zrobiła.Naprawdę wyglądasz super:tak:
A teraz się żegnam,bo Dadzia w pidżamce pomyka,a czas niewesoły.Tak więc do potem.Miłego dnia wszystkim Wam:happy:
 
witam!
MartaF - zarowno chatka jak i fryzurka pikne:tak::-) ja tez byłam ostatnio ale podcielam jedynie bo mi sie wlosy w ciąży nie wzmocniły-wprost przeciwnie i nie mam serca ich oslabiac,a odrosty mam:szok:lepiej nie mowic.Ale jakos przezyje, wyjscia nie mam.
Eh, nudno tak jakos.Staram sie nie robic za duzo do konca tygodnia, zeby donosic te mala,ale pozniej wezme sie w koncu za te zapaskudzone okna:wściekła/y:Fajnie miec takie duze bo jasno,ale je umyc:eek:nie jest juz tak wesolo:tak:
lubiczanka - powodzenia na usg,mam nadzieje ze dzidzia sie w koncu ukarze w calej okazalosci,a jak nie,tzn.ze ma byc niespodzianka;-)
i co tu robic caly dzien:eek:
 
Witam:-)
Marta fryzurka super, wyglądasz kwitnąco:-). Spałam dzisiaj dobrze, ale chyba lewą nogą wstałam. Schodziłam na dół, żeby M śniadanie zrobić, a on do mnie : gdzie idziesz, grrrr. No jak gdzie idę, jak co rano zrobić Ci śniadanie. Potem oczywiście żałowałam, że na niego naskoczyłam. Martwi się ten mój mąż, czy na pewno dobrze się czuję i czy np. rodzić nie zaczynam:-). tylko ramiona mnie bolą, musiałam przybierać jakieś dziwne pozy w czasie snu. W sumie to w nocy miałam skurcze, ale tylko te przepowiadające.
 
reklama
Ja to wszystko wiem,że powinnam tak robić,ale co z tego?...Nigdy tu nie pracowałam,pracy raczej nie znajdę,bo raz,że ostatnio kanał z wolnymi miejscami pracy,dwa,nawet gdyby była praca,to żadnego iterview nie przejdę:no:,nawet bym nie poszła bo wiem co mój angielski jest wart(czyli nic).I tak mnie zabija ta rutyna tutaj:-(.Całe dnie z dzieckiem w domu,ewentualnie zakupy(moja największa rozrywka).Aaa..jedna koleżanka Polka z synem w wieku mojego Radka:sorry:MASAKRA! Mówię Wam ,jestem taka rozerwana:chciałabym wracać,gdzie rodzina,przyjaciele,polski język,małego mam komu zostawić,żeby choć na 2 godz.wyjść z mężem na kolację,a z drugiej strony rozsądek mówi,że muszę tu żyć,bo tu łatwiej być rodziną:frown:...No i popsułam sobie humor na resztę dnia,na własne życzenie:unsure:Ech.....
Aaaa...gastone:dobrze widzę,ze staracie się o drugą dzidzię?
Ja mieszkam w IRL ponad 6 lat bedzi eniedlugo 7..Przyjechalam bez jezyka, przez rok niepracowalam,siedzialam w domu.Potem zostalam rzucona na gleboka wode i poszlam pilnowac 4 urwisow irlandzkich.Wez tu zrozum 2,3 latka jak mowi do ciebie po angielku a ty ani w zab.Jak na komediach normalnie.wiec slownik w ruch, dzieciaki do pomocy i pare slowek sie nauczylam :-D
Potem dostalam robote w Dunnsie gdzie pracowalam z samymy irolami,bo nie bylo tyle Polakow jeszcze.wiec nieialam wyjscia i sie staralam uczyc.Mialam dziewczyne, z ktora pracowalam i nnie uczyla.Dobra byla :-D I tym sposobem nauczylam sie jezyka.Moze niemowie swietnie ale komunukuje sie bez problemow.Jedno tylko prawda , im wiecej w domu siedze tym wiecej zapominam i jakas blokada sie robi znowu.:zawstydzona/y:
Co do samotnosci to podobnie jak wy.Siedze z dzieciem w domu, jedyna rozrywka to zakupy woow.No przez te 7 lat poznalam troche ludziow, ale wiekszosc z nich okazala sie ..ech szkoda gdac.
Teraz mam kilku znajomych z dzieciakami, dwie dobre kolezanki, ale wsytsko jest na zasadie takich zdrowych relacji, nie za czesto sie spotykamy ale mi sie to podoba, bo zauwazylam ze jak za czesto to jakos to sie psuje pozniej.Ale Max przynajmniej ma juz swoich kolegow, ja mam kolezanki, ktorymi widze sie od czasu do czasu.Wiec juz nie jest tak zle.Ale handra mnie i tak dopada czesto, bo miewam dni ze nic tylko 4 sciany..
hej dziewczyny tak was czytam i czytam i normalnie piszecie o mnie jestem tu juz 2,5 roku i nigdzie z mezem nie bylam baa w sumie to nigdzie nawet sama nie bylam bo nie ma z kim zostawic dziecka :-(i tak mnie dotknal kryzys ze stwierdzilam ze dluzej nie dam rady-jestem mloda i to jest moj czas na zabawe.lata leca i nie mam co wspominac:no:i tak bylo do ostatniej soboty gdzie wybralam sie z kolezankami do klubu bylo poprostu bosko:-)jeszcze nigdy sie tak nie wybawilam.Moj R jak mnie rano zobaczyl to stwierdzil ze przynajmniej raz w miesiacu powinnam chodzic, wstalam rano i bylam taka szczesliwa usmiechnieta ze szok niewiem czy taniec moze zdzialac takie cuda:-)tego mi brakowalo:-)
Ha! Ostatnio popilam z moimi kolezakami u nas w domciu i maz mial ze mnie radoche.Zawsze mnie wygania, idz kobieto sie rozwerwij.Wiec sie umawiamy z kolezankami na babskie ploty ale ostatnio nam nie wychodzi.a to jedno dziecko chore, a to drugie, a to ja sie rozchorowalam.Wiec cos nam ostatnio nie pisane.dobrze ze na urodzinach dzieciakow sie widujemy:cool2:

Anineczka, Agusik zgaadza sie niedlugo staranka beda w toku.Wlasciwie jeszcze sie waham czy teraz czy zamiesiac ale suwaczek nie zaszkodzi.W kazdym razie jestem gotowa :-D a o rezultatach napewno ie dowiecie pierwsze :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry