Mój Radek do dziś lubi kaszkę wcinać,rano i wieczorem:-).Robię mu te,do których trzeba dodać mleko,tych z dodatkiem mleka modyfikowanego nigdy nie lubił.Od dawna jedziemy na mleku krowim,młody miał niewiele ponad rok jak mu zaczęłam dawać.Zawsze przegotowuję,choć niby pisze pasteryzowane,ja tam wolę przegotować

A co do mieszkania z kimś:kiedyś też mieszkaliśmy w takiej "komunie",ale już dziękuję bardzo,dobrze mi tak jak jest i choć mieszkanie z kimś taniej wychodzi to ja już nie chcę.Mieszkaliśmy 1,5 roku z P starszym bratem

.Nic do niego nie mam,ale też mojego P wiecznie gdzieś wyciągał,to piwko,to koniaczek,o nie!!!Powiedziałam:dość!Na szczęście zjechał do Polski i teraz dopiero czuję,że jesteśmy normalną rodziną.Co tu dużo mówić,wiecie...lepiej biednie ale razem

A czort wie,jakby to wszystko się skończyło gdybym musiała dłużej z nimi obydwoma się użerać.Teraz to mój P całkiem inny,a też już wcześniej kilka razy darłam gębę,żeby mi i dziecku bilet powrotny do Polski kupił


.No to tak na wieczór mi się rozgadało,spadam,paa..Słodkich snów
