madbebe
mama pazdziernikowa 2009
mieszkamy na wioseczce niedaleko Tuam wsrod zalanych pol ;-)Do domu raczej nie dojdzie,bo domek na wzniesieniu stoi.Dzisiaj juz woda opadla pare cm,ale korki sa od nas takie ze masakra. A.sie zawrocil do domu bo na lunch by nie dojechal,a jutro musi wyjechac przed 6ta chyba zanim sie zaczna.Ta headford rd. to od tej strony chyba jedyny dojazd do GalwayKurcze Madbebe to gdzie Wy mieszkacie, ze tacy zalani?? Oby wam do domu nie doszla woda!
![]()

dzieki za propozycje,z tym ze wlasnie nasi znajomi na wiosne beda szukac i myslelismy o przeprowadzce z nimi.Tez im sie baby urodzi w lutymAle leniwie ta niedziela minęła :-) tak przyjemniezaraz zmykam spać:-)
madbebe zastanów się jeszcze czy aby na pewno nie chcielibyście z kimś zamieszkać bo ja z powrotem chcei też chcemy zmienić dom tylko że mamy umowę do kwietnia czyli i tak musimy czekać :-( ale później będziemy czegoś szukać i właśnie chcialabym kogoś znaleźć do spółki :-)
:-)Swoja droga co chatka jest do wynajecia
Az zaluje ze to nie teraz ta przeprowadzka:-)
,zdaje się przez tę paskudną pogodę
.Idę trochę ogarnąć ciuchy po podróży,zagospodarować praniem i posprzątać,bo w moim salonie mała(wyschnięta już) kałuża się pojawiła gdy nas nie było
Może rzeczywiście wyruszyła w stronę szpitala

Choć lepiej dla niego aby w ciągu pół godzinki przebudził się na jakieś karmienie,bo jak pojadę po Dadzię będzie płacz
, Ania śpi, poprasowałam, obiadek naszykowałam:-).