reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
julia 28 ja jak już mówiłam sparzyłam się na lekarzu irlandzkim w Twoim przypadku tak nie musi być i może lakarz postawiła słuszną diagnoze. Z tego co pamiętam jak nam z kolei dr. w polsce mówiła to skaza białkowa z czasem mija a dzieci 2-3 letnie nie powinny już jej doświadczać więc problem pewnie jest w czymś innym. Może zanim wybierzecie się do Polski to wszystko przejdzie. Szkoda Twojego dziecka ciekawe czy tak jak moją to swędzi:confused:
Ja mam cd. bawienia się z Agatką kręci mnie w nosie kicham i czekam aż mój J z pracy wreszcze wróci to sobie odpocznę.
 
witam sie w nowym roku!
pauletta super pomysl z tym spotkaniem w busy bee, dzieci by sie wyszalaly i ja bym Was wkoncu mogla poznac osobiscie:tak:. Tylko kiedy chcecie sie spotkac, bo mi ten tydz.i weekend wogole nie pasuje bo czeka mnie przeprowadzka :baffled: moze przyszly tydz??piatek?? moze uda mi sie wyciagnac Larcie :-D bo sie w domku zasiedzi bidulka bez auta. Co Wy na to???
 
witam laseczki noworocznie

my jeszcze w hiszpani ale juz w wtorek bedziemy w domku wiec jesli spotkanko mialoby byc w srode to ja sie pisze na nie ..w bussy bees

u nasz wszystko ok..dopiero kumpeli podlaczyli neta
swieta super...pogoda tez super 2 dni temu mielismy po 24 st ..chodzilismy w bluzach
ale co ja widze ze w ie zimno strasznie

Misia wspolczuje bolu nozki...ale juz nie bedziesz chyba chciala pieska kopac nigdy ;-)no i powiedz masz ta prace w szkole bo nie moge doszukac sie na forum

Witam nowe mamusie ...:tak:


zmykam bo moja dziewczyna sie budzi..w koncu wlosy jej rosna na glowce i ma ich coraz wiecej..hahah
 
reklama
Ulala-"chwilkę"mnie nie było i tyle pisałyście:szok:
Tichonek-napewno K dzielnie się sprawuje,bo jezdzi w te i na zad,więc jak mniemam praca wre(u Marty).A co do mojej możności pobytu dzisiaj na BB,to mój prezent na gwiazdkę dla J się sprawdził i kiedy tylko może to sobie gra:tak:
Ewelcia-no wielka szkoda,że ta Irlandia niby takim małym krajem jest,a mimo to daleko mi do Was:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry