frog4
mama grudniowa'07
Hejka
U mnie masakra Wiktor znow przeziebiony, w nocy stan podgoraczkowy rano cherlanie i katarzysko
. Ja juz nie wiem co mam robic. Kaszel w sumie ma od miesiaca z tym ze roznie z nim raz uporczywy raz mniej:-(. Zadne witaminy ani syropki nie pomagaja wiec rece mi juz opadaja.
Larcia sorki wielkie sorki za dzis. Az mi wstyd ze wobec ciebie wychodze na nieslowna

Pauletta jesli do jutra sie mlodemu nie poprawi niestety nie bede mogla ci pomoc bo nie zostawie go w domu samego nawet pod opieka kogos innego

Misia kochana wiem co czujesz W pierwszy raz spadl mi jak mial 7 mies. glowka w dol i prosto na kark. Te ulamki sekund byly dla mnie jak wiecznosc serce zamarlo i prawie odretwialam. Dopiero placz mlodego mnie otrzezwila ponoszac go sprawdzalam czy wszystko z nim w porzadku...to byl szok. Widzac w jakiej pozycji uderzyl o podloge balam sie najgorszego i szczerze ze trzy di dochodzilam do siebie. A mlodego z rak nie wypuszczalam. Potem spadl mi jezcze dwa razy jak mial 1,5 roczku tydzien po tygodniu. To jest tak jak pisza dziewczyny ze dziecko nic sobie nie zrobi ma takie elastyczne cialko ze jesli to nie my je skrzywdzimy samo sobie nic nie zrobi:-) Głowa do gory, choc wiem ze przerazenie i nerwy jaki teraz odczuwasz musza oslabnoc, a to troszke potrwa
Wilwia, Moniadan spacerek czy kawka obie propozycje kuszace niestety teraz przez kilka dni niestety nie bede mogla potowarzyszyc a juz tak dawno nie widzialm Wilwi
No chyba ze poniedzieli jak tesciowa z R przyjada to uda mi sie wyrwac samej
Tichonek wszystkiego najlepszego :-):-)
Karolinko zycze ci zdrowka duuuzzzooo zdrowka


U mnie masakra Wiktor znow przeziebiony, w nocy stan podgoraczkowy rano cherlanie i katarzysko
. Ja juz nie wiem co mam robic. Kaszel w sumie ma od miesiaca z tym ze roznie z nim raz uporczywy raz mniej:-(. Zadne witaminy ani syropki nie pomagaja wiec rece mi juz opadaja.Larcia sorki wielkie sorki za dzis. Az mi wstyd ze wobec ciebie wychodze na nieslowna


Pauletta jesli do jutra sie mlodemu nie poprawi niestety nie bede mogla ci pomoc bo nie zostawie go w domu samego nawet pod opieka kogos innego


Alex spadl mi z lozka na podloge....walnal glowa o ziemie bo spadl na plecy...Wciaz nie moge dojsc do siebie a on ma guza...:-( narazie nie moge wiecej pisac...wyglada, ze nic mu sie nie stalo, zachowuje sie normalnie. Mam wyrzuty sumienia....:-(
Misia kochana wiem co czujesz W pierwszy raz spadl mi jak mial 7 mies. glowka w dol i prosto na kark. Te ulamki sekund byly dla mnie jak wiecznosc serce zamarlo i prawie odretwialam. Dopiero placz mlodego mnie otrzezwila ponoszac go sprawdzalam czy wszystko z nim w porzadku...to byl szok. Widzac w jakiej pozycji uderzyl o podloge balam sie najgorszego i szczerze ze trzy di dochodzilam do siebie. A mlodego z rak nie wypuszczalam. Potem spadl mi jezcze dwa razy jak mial 1,5 roczku tydzien po tygodniu. To jest tak jak pisza dziewczyny ze dziecko nic sobie nie zrobi ma takie elastyczne cialko ze jesli to nie my je skrzywdzimy samo sobie nic nie zrobi:-) Głowa do gory, choc wiem ze przerazenie i nerwy jaki teraz odczuwasz musza oslabnoc, a to troszke potrwa

Wilwia, Moniadan spacerek czy kawka obie propozycje kuszace niestety teraz przez kilka dni niestety nie bede mogla potowarzyszyc a juz tak dawno nie widzialm Wilwi
No chyba ze poniedzieli jak tesciowa z R przyjada to uda mi sie wyrwac samejTichonek wszystkiego najlepszego :-):-)
Karolinko zycze ci zdrowka duuuzzzooo zdrowka



,ale możliwe,że faktycznie poza pełnym brzuchem,wyniosłybyście ode mnie z domu jakieś choróbsko
Ale bym zrobiła dobre pierwsze wrażenie