reklama

Mamy z Irlandii!!

tak jak myślałam - temat przewodni - IMPREZKA MISI:-D
andzulina a jezdzisz samochodem?Bo jesli nie, to moge podjechac po Ciebie, zebys potem nie powiedziala, ze Cie nie bylo, bo nie mialas jak dojechac!Ale bylabym po Ciebie lekko po 7.
Larcia - zmotoryzowana jestem i dziękuję za chęć podwózki, ale nie będę cię fatygować na drugi koniec miasta. z tego, co widzę, to julia i mama ady będą jechać przez moje okolice, więc się "doczepię":sorry2: a być, to napewno będę :tak: już rozmawiałam z moim A i stwierdził, że mogę iść wcześniej, a on sam wykąpie i położy małego, a potem nawet po mnie przyjedzie...:-)
i współczuję tego zajścia w tesco - nie ma co - buraki są wśród nas...:wściekła/y:

Hej jesli ktoraś jechał by Dublin road moze zgarniecie mnie po drodze/tak dokladniej to ja mieszkam osiedle przed piekarnia Alex.?????;-)
martuśka - lios an uisca??? chyba tak to się pisze....:sorry2:

agusiek - gratulacje dla Nikosia!!!:tak:
aaniaa - dobrze, że z Kacperkiem lepiej. możeuda ci się wyrwać w niedzielę, to pojedziemy razem???
tabasia - zdrówka dla ciebie i Maluszka:tak: oszczędzajcie się teraz. niedużo wam zostało:tak:

spokojnej nocki Mamuśki;-)
 
reklama
Larcia - tez sie zgotowalam czytajac to... co za baran,, moglas mu dupsko przetrzepac...
U mnie juz po wizytacji ;) Megusek. Wszystko co dobre szybko sie konczy. Czas wrocic do normalnosci. i zaczac odliczanie do wiosny ;-)
 
Larcia az sie zbulwersowalam (delikatnie mowiac) na to jak ten gowniarz potrakowalam twoja corcie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Normalnie szok.:szok::szok: I jeszcze ten ojciec... niedaleko pada jablko od jabloni... jaki ojciec taki syn... Brak slow na takie cos. Az mnie serduszko boli za twoja coreczke:-( Ale sa ludzie i taborety...
Teraz mi sie przypomnialo jak bylam w 38 tyg ciazy i jechalam autobusem do szpitla na wizyte i mialam lekko rozdarte 5 E (nic drobniejszych, bo takie w sklepie mi wydali) i mnie kierowca nie wpuscil do autobusu. Taki mialam do niego zal ze jak wyszlam to sie rozplakalam bo musialam w deszczu czekac 15 min na nastepny i jeszcze sie spoznilam na wizyte...aaaa szkoda gadac...
tabasia wspolczuje przezyc z tutejszymi lekarzami... tez mialam z nimi doczynienia i wiem co to znaczy... zycze zdrowka- i tego fizycznego i tego psychicznego:tak:
Andziulina Moj O jest juz uswiadomiony, ze jak tylko Kacper bedzie zdrowy to w niedziele wybywam z domu. To wtedy bym sie z Toba doczepila do dziewczyn i z Toba wrocila:rolleyes2::biggrin2::cool2::sorry2:??????
 
Moniak a Ty sie nie przylaczysz na panienskie???
Z miłą chęcią ale jak narazie nie wypowiadałam się w tej kwesti bo nie wiem czy w przyszły weekend nie będziemy mieć gości:-( Dam jeszcze znać jak będe już wiedziała
Agusiek gratulacje zębulca, zaraz będą kolejne. Emilka ma jak narazie 4 a od dłuższego czasu ma opuchnięte dziąsełka, ślini się i gryzie wszystko ale efektów dalszego uzębiania brak. Ostatnio dowiedziałam się żę kuzynka Emilki o 1,5mies starsza od niedawna gania samodzielnie i już straciła swoje dwie jedyneczki:confused:
Larcia pozostawie bez komentarza zachowanie tych dwóch ......... Szkoda malutkiej:-(
 
Witam z ranka:-)


OOoo jestem pierwsza,a to dlatego ze moj Szymko wojuje juz od 6:baffled: ale za to spi od 20:30 caluska nocke,wczoraj wstal o 7:tak:
Witam z ranka:-)

Larcia ale sie zdenerwowalam:wściekła/y:
W szoku jestem ze ojciec nie zareagowal,ale z drugiej strony chyba nie powinnam sie dziwic skoro to byl cygan:baffled:

Tabasia no ja tez nie jetsem zadowolona z tutejszej slozby zdrowia....wspolczuje,trzymaj sie kochana juz nie duzo Ci zostalo:tak:

Lece do ,malego bo cos w kuchni broi
 
Andzulina,dziękuję bardzo:-)

Dziękuję,a ciasto jeszcze nie naruszone:blink:Wczoraj zrobiłam,ale jak pisze w przepisie ponoć najlepsze na drugi dzień.Zresztą czekam na mojego P z degustacją,co tak będę sama wcinać:-pAle jak już rozpoczniemy to dam znać jak wyszło:tak:

No,aleś teraz wymyśliła:-DRaz,że mój P jak wypije to dostaje małpiego rozumu i mnie wk ***ia,czepliwe o wszystko ma:sorry2:,a dwa:Tak bym mogła jeździć,aż on zaśnie,albo ja padnę z wysiłku:-DPo pijaku odpada:sorry2:
Witam.
ależ się uśmiałam po powrocie:-D:-D:-D
Niestety doszłam dopiero do tego momentu i musiałam zareagować:tak:
Tichonek-baaardzo spóznione,ale jak najbardziej szczere życzenia imieninowe.Z resztą cały czwartek o Tobie myślałam:tak:
Misia-jak Al?Mam nadzieję,że po guzie nie ma śladu...Ale przygotuj się,że jeszcze nie raz będziesz przeżywać podobne sytuacje-a to stłuczone kolanko,a to siniak czy guz na głowie:sorry2:
Marta-ja już w piątek dostałam MC na Danielka:tak::-)
Gastone-pisałam,ale musiałaś przeoczyć,że z tą przeprowadzką to tak w cudzysłowie pisałam-poprostu zazdroszczę cen za taką hasjendę:tak::-D.
Na razie to tyle-wracam do lekturki:tak::-)A.I miłego dnia:happy2:
 
Ciao dziewczynki!

Lubiczanko- po guzie nie ma juz sladu, na cale szczescie! Ale strachu sie najedlismy co nie miara!:tak:

Nie macie pojecia jak sie ciesze, ze nastapil taki odzew na impreze!! I tak jak larcia pisala, super, ze w koncu jest powod do wiekszego spotkania...i to bez naszych pociech! Mamuski wylegaja na party!!:-):tak:

Monia- Ja transport mam- moja 'psiapsiolka' (swiadkowa) jedzie samochodem i po mnie przyjedzie:tak:

Agusiek- gratki dla Nikosia za zebolka!!:tak:

Larcia- masakra z tym tesco! Tez mi gul wyrosl jak przeczytalam historie! Jak sobie wogole pomysle, ze ktos by krzywde mojemu dziecku zrobil to czuje, ze bede mordowac;-) Biedna Amanda....:-(Usciski dla niej!

Tabasia- no jasne, ze cie pamietam!!! Ale nie zdawalam sobie sprawy, ze juz jestes w takiej zaawansowanej ciazy, rzadko sie odzywasz i dawno nie widzialam suwaczka! Zycze duzo zdrowia, uwazaj na Was, a jak sie bedziesz lepiej czula to wpadnij chociaz na chwilke:-)

No, a ja staram sie uporac z moim dziwnym wirusem....wciaz nie mam apetytu. Dzis z rana lecialam do klopa bo mnie mdlilo ale nic....Nie kumam o co chodzi....Ale napewno nie o ciaze:-D

Na dodatek zdalam sobie sprawe, ze nie wiem jak ja sie wbije w szpilki na slub skoro mam zlamany palec! Wciaz nosze bandaz no i palec jest 2 razy wiekszy....:szok: i co ja zrobie!!!???

Dzis A jedzie kupic balony i banery slubne, zeby chatke przystroic. Chcialam zamowic sobie bukiecik slubny ale pomyslalam, ze pewnie duzo sobie zazycza, wiec uznalam, ze kupie kilka kwiatkow i sobie sama zrobie:-):tak:
 
Misia nie wiem jakie wiazanki slubne robia u Was w Golway ale ja na swoj slub zamawialam i zaplacilam za swoja z roz 80e czy 90e nie powiem Ci dokladnie bo zamawialam tez dla swiadkowej.
Za dwie zaplacilam 140e:baffled:
Napisze tylko tyle ze zaluje jak cholera,na dole badyle wystawaly i wiazanka sie rozpadla!!!!
JAk znajde jakas fotke jak ta wiazanka moja wygladala to wkleje.

Patrzylam ale na kompie nie mam zdjec ze slubu tylko na dysku-musze sciagnac
 
reklama
A to focie ze chrzcin Danielka...
Za szybko mi minęły te dni z rodzinką...teraz sie nie moge doczekać wyjazdu do pl...niestety najprawdopodobniej dopiero na wakacje:baffled:
Misia-dobrze,że śladu nie ma.Szybko się goi-czyżby grupa krwi to 0?
Mamy z Galway szykuja się na imprezkę...Może i my coś zorganizujemy sobie-Sofik,Joannn,Ewelcia,Anineczko...Marta-oczywiście i kto by tam jeszcze był chętny?
Anineczko-jak zdrówko?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry