Tichonek-kochana ja już wszystkie sypialnie posprzątałam,kuchnię,śmieci wyrzuciłam-3 kart.makulatury.,pomyłam naczynka,pranie wstawiłam(niestety niszczęsnej wody brak,więc poczeka gdzieś do 2giej),dzieci wysłałam w pełnym rynsztunku do Marty i padłam przed kompem...a i w międzyczasie papu dla Danielka przygotowałam,coby się nie rozbeczał kiedy wstanie,że nic poza cycem nie ma.Gratuluję udanych negocjacji-tak to można sobie mieszkać,niech no tylko faktycznie się wezmą za to,co w ich obowiązku leży
Asieńko-ja chętna jestem,ba-nawet bardzo...A może by tak to Wasze spotkanko zorganizować na 11-go?Tylko ja z ogonkiem(czyt.caaaała familia),więc sama nie wiem:/
Madbebe-obiecuję niezwłocznie Cie poinformować kiedy tylko będzie znana data mojego nalotu na galweyowskie strony
Andzulina-jak pokornie się zgadzasz na wszystko,i jak rozchwytywana jesteś...Chętnie poznam osobiście obiekt takiego zainteresowania

A jak już mowa o Galweyowskich stronach,to może uda mi się namówić J na wypad kilkudniowy(weekendowy)jak będzie jakiś bank hollyday...W jakimś BB się zatrzymamy i będzie okazja do poznania większego grona Pań
