reklama

Mamy z Irlandii!!

Ja równiez witam!

Asienka fajnie ci ze dostałaś kwiaty, mój powiedział ze to komunistyczne świeto :baffled: oczywiscie po tym jak mu przypomniałam, bo on nigdy nie pamieta o rocznicach, świetach, urodzinach :sorry2:

Wilwia heeh, takie spacjalne buty do podgladania sąsiadów :-D żartuje, kupil sobie taki wynalazek i chce salta robic :szok: na razie uczy sie skakac i biegac, wczoraj to wszystkie dzieciaki na osiedlu w tym chodziły :-)
Biedny Tobi ze tak płakał, ale juz po wszystkim i juz nie pamieta, fajnie, ze twoj M ma wolne, dzwonilismy do niego, ale nie odbierał i w koncu sie nie umowilismy...

Pauletta z tego co pamietam to ty nie chciałas 8 urodzic, to nozki razem zaciskaj :-)

Agusiek jak tam, masz czas na kawke?? wczoraj po twojej kawce w ogole mi sie spac nie chciało, zawsze padam o 22, a wczoraj ogladalismy Gra o przezycie do 1 w nocy ;-)
 
reklama
hej witam sie z wami kobietki :-)najlepszego z okazji dnia kobiet:-Dja juz po przeprowadzce internet jest ale zaległosci nie nadrobie tak szybko....pozdrawiam was wszytskie
 
lubiczanka anineczka czuwa(na innym wątku):-)a mój K jak mnie dopadl rano to myślałam ze udusi:szok:pranie tez właśnie skończyłamm wieszac:tak:

lubiczanka on tak mnie wycałował:-D
Dobrze ze Cie nie udusil:-D:-D:-D

Lubiczanko ode mnie do tego parku jedzie sie okolo 1h ale trzeba dodac z 15 min na korki:tak:
Na gps juz sprawdzalam...;-)

Mlody juz wstal buuu
I popisane...

Wpadne pozniej
 
ewelcia-to rzut beretem:)Aż mi się buzka ucieszyła
margeritta-nie dawaj się namawiać:)Choć akurat kasię możesz;)
Anineczko-masakra...a ponoć Irlandczycy sa na 1szym miejscu jezeli o bezpieczna jazde chodzi+taaaa
Dzien kobiet nie jest komunistycznym swietem+zostal wymyslony przez amerykanskie feministki!
 
lubiczanko droga- absolutnie- gdzież bym smiała:-D:sorry2: tylko rozne opcje pod uwage boire i się nimi z Wami dziele. I tak sobie myśle jeszcze,ze Niki przetrwa raczej- bo będa dzieci...
 
Hejka :-)
Pauletta chyba jeszcze nie urodziła? Życzę w takim razie łagodnego i szybkiego porodu :rolleyes: :rofl2:

Mnie nie było chyba z tydzień bo troszkę sobie podróżowaliśmy..Dublin..Mohery.. Pierwszy raz byliśmy w końcu na moherach :tak: ale zaskoczyliśmy się parkingiem za 8 euro :szok: dopiero jak doczytaliśmy, że to od razu jest wstęp na mohery (myślałam, że są ogólnie dostępne bez wstępu..:dry: ) i najważniejsze na konserwacje..to cena ujdzie..:-D Ale niewiele spacerowaliśmy..a widziałam tam jakąś wierzę..widokowa czy co..hmm..następnym razem wybierzemy się na dłużej :-)

Ah i wielkie dzięki dla MartyF która mnie poratowała i kupiła bilet lotniczy - my czekamy na nową kartę bo ktoś robił dziwne przelewy w dolarach na nasze konto :szok: a bank nie wie co to za transakcje i zaproponował wyrobić nową a tą zablokować.. (karta PL) W każdym razie wielki buziak dla Marty :* Jakbym dłużej czekała to podejrzewam, że sporo by zapłaciła moja siorka za bilet :sorry2: ceny w lipcu już ponad 600zł kosztują..:baffled:

I powiedzcie mi co nieco o Wizzairze..bo nie mam doświadczenia..Wiem, że karty podkładowej się nie drukuje, więc on-line też się nie robi odprawy? :confused:
Odkąd moi teściowie spędzili noc w Cork bo samolot nie odleciał mam stresa w związku z tymi liniami.. :baffled: Teraz tyle lepiej, że mamy samochód, więc nocy nie spędzi na lotnisku..:happy2:

A ja zmykam nadrabiać zaległości czyli idę kilkadziesiąt stron w tył..:-p
 
Lubiczanko no fakt nie jest daleko...ale teraz troche mniej sie jedzie bo autostrada :).

PAuletta widze ze sie jeszcze meczysz....a moze malenstwo sie urodzi dzis wieczorem?mocno trzymam kciuki,zebys sie juz nie meczyla a miala swietny prezent na dzien kobiet:).
Ja myslalam ze moj SZym bedzie walentynkowy ale nie udalo sie :(...

Joann fajnie ze podrozojecie:)mnie sie marzy wypad do Corka na weekend...nocleg w jakims BB :).
Rok temu nie bylismy nigdzie bo Szym byl maly i ciagle puszczal pawie wiec nie bylo mowy zeby sie na dluzej gdzies ruszyc , dwa lata temu bylismy w IE polnocnej :) i w Ring of Kerry i Dingle:) no i oprocz tego jakies krotkie jednodniowe wypady niedzielne....:)

Margarita dacie rade:)A raczej coreczka.
Ja w poniedzialek zeszly musialam budzic Szyma o 7 bo o 8 do Dublina wyjezdzalismy i dal rade...nawet nie plakal.
Ucial pozniej drzemke w wozku-u nas nie ma z tym problemu.
Teraz jak bedziemy jechac do Dublina z Lubiczanka to tez w porze jego drzemki:)ake nie wierze w to zeby spal jak zobaczy inne dzieci....

Mlody juz po obiadku ja tez wszamalam rosol i lece go ubierac i heja na dwor....niby slonko ale wieje troszke
 
Joannn nawet na wieżyczkę nie weszliście?
Oj szkoda.Ale pewnie wiało masakrycznie co?
Co do wizzair to moja kuzynka leciala do nas w lipcu i nic nie potrzebowała,nic nie drukowała.Gdyby coś trzeba było to będzie na ich stronie,która też jest w j.polskim.


Coś ktoś o mnie mówił?
Aha Lubiczanko to niestety nie było Irlandczyk tylko Pan z Nigerii :tak:
Który jeździ micrą i wozi dzieci bez fotelików do przedszkola :wściekła/y::wściekła/y:

Co do czwartku.Jak długie planujecie spotkanko"?

Idę w końcu na ten strych.

a zrobiłam pierwszy raz w życiu przepyszny sosik pomidorowy....jestem dumna i blada :tak:

Czy mozecie mi polecic dobry krem natłuszczający do rąk?
Ta Portliszowska woda tak mi wysusza łapska,że az mi skóra pęka i całe ręcę pieką :sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry