reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Zupka wyjdzie na pewno dobrze:-D a ja z wizytą poczekam do powrotu zdrowia mojego i Natalii:tak:
Jak wolisz;-)
Ale lepiej korzystaj, bo jak mi sie malzon na ogorkowa w koncu zbuntuje, to juz sobie nie podjesz tak szybko:-D:-D:-D
A tak w ogole, to przez to czytanie, to mi sie polowa wody w garnku wygotowala:angry: Zmniejszylam moc z 6 na 3 w kuchence... Szkoda tylko, ze nie pod tym palnikiem, co trzeba:baffled:
 
MamoAdy-kobietom w ciąży ujdą takie niedopatrzenia:)))))
Marta-dzięki za syna-jestem pod wpływem,więc nie za bardzo mi się chciało wynurzać z chałupy...ale i tak jak najmłodszy się obudzi i zje idziemy "w miasto"
 
Dziękuje w imieniu Emilki za życzenia. U nas torcik-motylek jeszcze nie naruszony, wygląda smakowicie - może jutro wstawię fotkę albo zapraszam do obejrzenia z bliska:-))
 
Odkurzenie mebli - zaliczone
Odkurzenie living roomu i przedpokoju - zaliczone
Obiadek - zrobiony
Wiktorek - właśnie karmiony
Drugie pranie - zaraz powieszę jak zjem
Skurcze od dwóch godzin co jakieś 10-15 min - trwają
:-D:-D:-D:-D
 
puletta ja myslalam ze Ty juz na porodowce jestes;-)

Nic nie czytalam bo nie mam czasu...wyspalismy sie z mlodym do 9:tak::-):-)
Pozniej sprzatanie,obiad itp...mlody padl o 15...

Zaraz moze uda mi sie cosik nadrobic....ech jeszcze pranie n ie poskladane
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry