Dziewczynki, dziekuje jeszcze raz wszystkim za wyrazy wspolczucia...
Moje samopoczucie juz sie troszenke poprawilo- nie placze juz za kazdym razem, jak sobie pomysle- ale i tak mi smutno:-(
Agusiek, to bardzo smutne, ze Twoja babcia odeszla tydzien przed narodzinami Nikosia:-(
Ja tez mialam nadzieje, ze babcia pozna moja dzidzie ale do narodzin zostalo wiecej niz tydzien... Jak wyjezdzalismy po swietach z Polski, to babcia strasznie przezywala, tak jakby czula, ze ani nas, ani Ady, ani nienarodzonego prawnuczka nie zobaczy...:-( 14. kwietnia skonczylaby 82 lata...
A ja jutro zaczynam pakowanie. Nie biore duzo, bo nie wykupilismy bagazu. W PL mam troche swoich rzeczy i tylko to, co naprawde potrzebne biore.
Musze jeszcze GP zaliczyc, bo Adzie strasznie oczka zaczely wczoraj ropiec. Najpierw tylko prawe, wiec myslelismy, ze moze zatarla ale teraz juz oba. I taka biedna z tymi oczkami jest:-(
Dobra, uciekam... Pisze tego posta juz chyba z 1,5 godz. bo w miedzy czasie rozmawialam przez tel z mama a pozniej jeszcze z siostra i tak mi zeszlo...
To dobrej nocy Wam wszystkim zycze i do jutra
Zuzia przesliczna!!!!! Faktycznie podobna do Wiktorka. No i fajnie urodzic dzidzie, ktora nie wyglada jak noworodek tylko juz jak niemowlaczek
