reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
uuu Kamcia, 4:30 to dla mnie środek nocy
a ja walczyłam z bałaganem, zaladowałam zmywarę i zobaczymy co z tego wyjdzie, ale cos czuje, ze jutro bede musiała poprawiac:confused2:

a teraz ide juz spac, bo oczy sie zamykaja
Nite nite babeczki
 
Hallo dziewczynki!
A my dzisiaj cały dzień spędziliśmy poza domkiem...Było bardzo fajnie:tak:

Crazy Girl-ja słyszałam różne opowieści-jedne mniaj,drugie bardziej wiarygodne,ale od czasu przeżycia"na własnej skórze"jestem pewna,że dzieci mają zdolność widzenia rzeczy niedostrzeganych przez dorosłych...A było to tak
w domu w thurles siedziałam sobie z Dadzią-tuż po wprowadzeniu się do niego Dadzia zaczęła wieczorne pogawędki-z kolegą jak nam tłumaczyła.I tego właśnie dnia posadziłam ją w kuchni na blacie gdy ona nagle zaczyna machać za mnie i krzyczeć-no cześć!!!ja się odwracam a tam nikogo nie ma,więc pytam jej-do kogo wołasz-no do mojego kolegi.Jakiego kolegi-tamtego...Ciary jak nic po plecach-a gdzie jest ten kolega?Tam(wskazuje na wejście do kuchni)a duży jest czy to mały chłopiec-duży,jak tata(wyobrazcie sobie te mrówy na całym moim ciele)i żeby jakoś się uspokoić(dADZIA BYŁA W doskonałym humorze)a miły jest ten pan,czy chce Cię wystraszyć-jest bardzo miły-odpowiedziała córcia...Nie powiem,żeby mi ulżyło,bo pierwsze co zrobiłam to zadzwoniłam do J,że się wyprowadzamy...Wytrwaliśmy jeszcze chyba miesiąc,ale jak na początku J ignorował moje słowa,tak potem kiedy ja szłam na popołudnie do pracy i on kładł dzieci spać sam przyuważył te Dadzine rozmowy-śmiechy...Jeszcze teraz gdy o tym pomyślę cała sztywnieję a po plecach przeszywają mnie lodowate ciary-brrrr.Od tamtego czasu zostało Dadzi to przedspaniowe rozmawianie,tyle tylko,że teraz bawi się pluszakami,które prowadzą rozmowę,a nie rzuca słów w przestrzeń i po chwilowej ciszy hihocze:/

Lubiczanka nie ma co ,ale mi takie ciary przeszły jak to przeczytałam,buuuuuuuuu
Ja również wierzę w takie rzeczy i niestety czym jestem starsz tym bardziej się boję...
Od małego uwielbiałam horrory i różne straszne historie,mało sie bałam.Teraz coś mi sie poprzestawiało i nawet po jakimś głupim filmie się boję.
Ze 3 miesiące temu przez kilka nocy pod rząd budziłam się około 3 ,za 2 trzecia,za 5 trzecia i zaczełam sobie coś wkręcać i mojego S budzić....Na szczęście szybko mineło,ale nie powiem,ze sie nie bałam:baffled:
A ...przypomniało mi się ...Siostrze mojego byłego chłopaka zmarła córeczka jak miała ok 2 miesięcy.Jak ja z nim chodziłam to miała drugie dziecko,3 letniego Gabrysia.Pamiętam jak jego mama opowiadała mi ,że zawsze jak chodzą na jej grób to Gabryś rozmawiał (jak twierdził) z małą dziewczynką ,która siedziała na murku.... Czyli coś w tym musi być..................

Tichonku jeszcze raz dziękuje:tak:
Sandralińska witam Cię gorąco!!!Cieszę się,że zajrzałaś do nas:tak:
Wszystkim chorowitkom baaardzo współczuje i życzę dużo zdrówka!
 
śpicie??
a u mnie goście juz poszli :), uśmiałam sie jak nigdy :D a przyszli chyba bo mysleli ze imprezke robie urodzinową a tu zonk,ale skoczylam do sklepu i zaopatrzyłam sie w co nie co :) ale ja nic bo jelitowka wciąż działa :( Szymon tez nic nie jje ehhh ten wirus nas dobije :(
 
witam
my juz na nogach :/ to sobie pospałam :/moze w dzien sie zdrzemne,mój K dzisiaj do 13 w pracy a poszedł ze mną spac więc mu współczuje :/

miłej niedzieli :)
 
my też już na nogach , mam tylko nadzieje, że dzieki zmianie czasu uda mi sie dzis dziecaki pozniej spac polozyc zamiast 7 chociaz o osmej :) i bede mogla dluzej pospac no zobaczymy...
 
reklama
kurde nie wiem dlaczego mam ten napis sigipic na koncu suwaczka i nie potrafie wgrac zdjecia hani na forum a i tak wgralam je juz na suwaczkach.com:/ i antos jest taki malyyyyyyyyyyyy:/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry