Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Tichonku drogi!-nie urazilas mniemadbebe,że ten mój psikus nie był śmieszny to nieważne bo i tak większość dziewczyn nie dała się nabraćMam nadzieję,że jednak się na mnie nie gniewasz,a towarzystwa Ci w niepiciu i tak dotrzymać mogę bo ja z tych prawie wcale nie pijących
Jaki by ten mój żart nie był,mądry czy głupi,był jedyny jaki się w naszym gronie pojawił,a dziewczyny,przecież był Prima Aprilis!Boszsz...Jeśli któraś z Was jeszcze czuje się nim urażona to przepraszam,nie to było moim zamiarem:-(
tylko ja sie tak cieszylam, bo czekalas na dzidzie i taak bardzo chcialas ja miec a tu taki zonk

jak bylam po 18tej w foodlandzie to mieli biala,z tym ze ja nie kupuje bo ciekzo trafic na dobra..A ja sie tak wscieklam dzis!!!! POjechalismy na te zakupy....chcialam pokupowac rzeczy do zurku. No i jasna sprawa nigdzie nie bylo juz bialej kielbasy...:-( Na samym koncu pojechalam jescze do jednego sklepu i tam jeszcze byl caly worek!! Ale bylam happy! Czekam wiec w kolejce cierpliwie....az tu nagle baba przede mna kupila caly worek!!!!I ja zostalam z niczym....bede miec bezmiesny zur!!!!!
No po prostu pieknie!!
![]()
A. w pn. tez na fuche:-(Fajne Swieta:-(teraz tez jest w drode do domu dopiero..


Ufff...to się cieszęTichonku drogi!-nie urazilas mnietylko ja sie tak cieszylam, bo czekalas na dzidzie i taak bardzo chcialas ja miec a tu taki zonk
![]()
.Ja na dzidzię na razie czekam cierpliwie bo nic nie robimy w kierunku jej zrobienia,ale jak zaczniemy starania to już taka cierpliwa nie będę
I nadal baaaardzo chcę ją mieć,mam nadzieję,że jak/jeśli nadejdzie ta chwila to jednak będziesz się cieszyła razem ze mną bo wtedy to już na pewno nie będzie mój psikus




krokiety zrobione warzywka na sałatkę ugotowane tylko pokroić doprawić i finito właśnie pałaszuję obiadek a młody zamaist jeść rzuca zabawkami po pokoju i sie cieszy jak glupi do sera
teraz tylko czekam na P aż z pracy wróci i pojedzie ze święconką ale wcześniej muszę prasowanie uskutecznić a szczególnie serwetkę na wierzch koszyczka bo wygląda jak psu z gardła wyciągnięta
no i ciekawe kto posprząta bo ja już padam na twarz a mieszkanie wygląda jakby bomba tu wybuchła co najmniej
ale widzę że tu taka cisza pewnie wszystkie pichcą 

....
....



.