reklama

Mamy z Irlandii!!

Widze, ze nie tylko ja jestem w takiej sytuacji, a to troche pocieszajace :-)

Pauletta super. A co powiesz na jutro? Jesli pogoda pozwoli, zeby wyruszyc wozkiem, to z checia bym sie przespacerowala na kawke. Dzis to juz zaleglam w domu. Bylysmy na dworze troche, teraz zabiore sie za obiad itp i jakos czas juz poleci. A odkad moja corcia nie ma juz drzemek w ciagu dnia, to czas mi sie jakos dluuuuuuuuuuuuuzy.
 
reklama
Larcia mój dom stoi dla Ciebie i Amandy otworem :-)
Niestety tak też myślą nowi znajomi mojego synka już dzisiaj miałam nalot :confused2: ale te dzieciaki są bezczelne :angry: mówię im przez domofon że nie teraz bo nie mamy czasu to te mi chciały przez balkon się władować ale akurat ktoś z klatki wychodził i zaczęly mi do drzwi dzwonić:wściekła/y:no i jak Wiktor ich zobaczył to już nie mogłam nie wpuścić :confused2: tylko uprzedziłam że na 15 min nie dłużej no i jak powiedziałam tak po kwadransie ja że muszą iść a ta mała zaczyna ze mną dyskutować że dlaczego itp. i jeszcze się o jogurt prosi to jej powiedziałam że jak jest głodna to niech idzie do domu zjeść jogurty są dla Wiktora no to dała na luz z pytaniem o jedzenie ciekawe czy jeszcze tu wrócą :eek:
A teraz moje dziecko chodzi i maca siebie i mnie po sutkach a jaki ciekawy jak ja małą karmię :-D:-D
 
Pauletta co za dzieci... Ja tam nie wpuszczam do domu osiedlowych dzieci.. poza tym to same chłopaki;-)..Wkurzaja mnie tylko jak przychodzi Emilkowa drzemka a oni biegają, dra się i nie daja jej spać...

Muszę się pochwalić bo spotkała mnie dziś przemiła niespodzianka:-).. Przyjechał do nas znajomy od którego mieliśmy auto wcześniej kupić ale mój m niezdecydowany był wtedy i dziś się zdecydował na TAK czyli w końcu mam auto :rofl2:i znowu zacznę na basen jeździć i wybędę poza granice naszej wioski :laugh2:
 
CrazyGirl-gratuluję:)a zdradzisz co to za autko?
Pauletta-zgroza:/Teraz się dzieciarnia od Was nie odczepi...My mięliśmy podobnie jak mieszkaliśmy jeszcze w Thurles-wleciała banda...w końcu się wkurzyliśmy i jak dzwonili do drzwi J uchylał i mówił,że dzieci zaraz do nich wyjdą na dwór:P
A my sobie spacerek zaliczyliśmy-po drodze lodziarza,spowrotem lodziki ze sklepu-miło i rodzinnie(tylko J brak:()Ale widziała mnie znajoma,która jechała autkiem i spodobało jej się nasze wędrowanie-zadzwoniła i się umówiłyśmy na szwędaczkę w sobotę:)
 
Oj jeszcze jak :) Tylko się ogarniemy z kasą itd i na pewno się wybiorę :D
No to czekamy z niecierpliwością :tak::-):-)
Lubiczanka no mam nadzieję że się w końcu odczepi :eek: bo nie mam ochoty ich tu gościć codziennie:sorry:
A mi wszystkie dzieci posnęły chwila całkowitego spokoju dla mnie jupiiii :-D:-D Majka w tv małż w drodze a mnie ręcę świerzbią na podjadanie a wcale głodna nie jestem wrr:eek:znacie jakąś dobrą podjadkę??:-p
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry