Pauletta wspolczuje z tymi dziecmi. My tu mieszkamy zaledwie miesiac, a dzieciaki juz wydzwaniaja i pukaja.Wczoraj ok 21 w drzwi walenie, a moja mala juz spala. Nawet nie podchodze do drzwi,nie otwieram,odzwyczaja sie w ten sposob.Amanda jest za mala,zebym ja wypuscila sama na dwor.A ja nie bede caly dzien na dworze siedziec.Jak im raz pokazesz,ze pozwalasz sobie na takie cos, to beda non stop tak robic, nie posluchaja sie. Dlatego ja sie trzymam twardo i poprosto olewam, nie otwieram drzwi :-) A jutro z checia wpadniemy na kawke o ile pogoda pozwoli!


1szego wkłucia nawet nie poczula,dopiero po nastepnych zaplakala, ale szybko sie uspokoila..
) dzieciarnia sie odwaliła
OBY!!!!