reklama

Mamy z Irlandii!!

lubiczanko no to gód ;-) a co do przyjemnosci czyszczenia to mnie nie kosztuje nic- tylko mojego lanlorda- nagadałam mu ostatnio troche i chyba nawet zrozumiał :-D w kazdym razie zgodził sie na wypranie i jestem zadowolona bardzo:tak: ale chyba same schody coś około 50e :eek:

Joannn na szczescie nie dzieje sie nic :tak: pytam, bo ciacho na spotkanie mam w planie i wlasnie z orzechami ...bo zadnego innego nie dowiozę pewnie , bo sie rozciapcia :sorry:
 
reklama
Witam!

Ja wysprzątałam cały dół, ale nie zdążyłam naczyn umyc, czekam na ciepła wode

Pauletta, czytałam twojego posta i przypomniało mi sie ze nie dodałam płynu do płukania, dzieki za przypomnienie :-)

CrazyGirl do Galway się przeprowadźcie :-)

Eryk dostał na jutro zaproszenie od Izabelli na urodzinowe party w przedszkolu i nie wiemy czy go posłac, ten kolega Kacper, który wymiotował nie chodzi ale chcemy zapytac jego rodzicow co mu było, bo jesli to jeslitowka to Eryk chyba w domu zostanie

Mój Eryk czesto mówi ze jakas pani mu sie podoba, np ostatnio w sklpepie, stoimy przy kasie, a Eryk ta pani mi sie podpba (kasjerka) a to akurat Polka była i był ubaw :-D:-D:-D

Maruda sie obudziła, musze isc, see you
 
A czy czyjs maz cyklinuje parkiety, bo my dywanow nie mamy:-) ? Juz od jakiegos czasu chodzi mi po glowie, zeby naszego landlorda na renowacje parkietu naciagnac, bo juz jak sie wprowadzilismy, to nie wygladal...:baffled:
 
Madbebe-mam tego specjalnego pampka,ale kilka innych gadżetów też(kamizeleczki dmuchane)tylko muszę poszukać...Były dwie,więc jakby co to Ci jedną użyczę:)Aleś dzisiaj poszalała na dworze.I cieszę się,że humorek się poprawił:)))
Tichonek-nie ma za co-naprawdę fajniutki i dobry przepis...i autentycznie ptasio-mleczkowy:)
Margaritta-a nieee,no to fajnie...ale przyjemnośc swoje kosztuje:/
Monidan-jak nic mały szarmancki facio Ci rośnie...Tylko czekać aż zacznie koleżanki do domku przyprowadzać;)
 
heh,plesniawka jest maskaryczna.Musisz kupic specjalny plyn i wlac do wody.Pozniej ja zmienic chyba po tygodniu.Na butelce jest napisane,nie pamietam dokladnie:sorry:

tak wiem.. wlewalam te cdowne ichine preparaty do wody za pierwszym razem..( akwarium mamy tydzien) ... ale musielismy kupic jedna chora bo wygladala mi podejrzanie..ale doszla do siebie.. ale co z tego jak zarazila inne ryby i na dzien dzisiejszy nie mam juz ani jednej nie liczac maluchow odsepaerowanych ... i chyba to je uratowalo..

kazalam juz P kupic w Pl te preparaty bo znam je i zawsze dzialalay..haha.. nigdy nie mialam takiego przypadku aby ryby padly mi wszystkie w przeciagu 24 h... no szok.. juz zdecydowalam jak malchy padna to chyba kupie zolwika wodnego..hahaha
 
Ania dzisiaj bardzo niespokojna jest, poza tym ciągle się wygłupia, skacze mi po nogach, rozrabia, nawet obiadu nam nie dała zjeść, staje na nóżki. Teraz usnęła, ale muszę ją potem chociaż na chwilkę na dwór wziąć.
 
Oj nie nadążam za Wami, tyle już tu napisane:-)

Dzisiaj Mateuszek dostał paszport! Właśnie przyszedł pocztą :-) Teraz to już gość;-), pół roczku, ząbek i dokumencik, nic tylko patrzeć jak "maleństwo" (na własnej piersi wykarmione) mi z domu wyfrunie:-D (za parę latek)

Lubiczanka co do podgryzania... nie wiem co miałaś na myśli, ale jeśli cycusia, to oj boli, raz dzisiaj spróbowałam i dziękuję;-), ale i tak jesteśmy od miesiąca w pełni na butelce i aptamilku, jeden cycuś już "nie działa", a drugi to tak jeszcze raz dziennie i wkrótce pewnie też koniec. Podziwiam Mamusie, które wytrwale mimo ząbkowania karmią, naprawdę.

Zupka mi się gotuję, czekamy na tatusia, mam nadzieję, że zaliczymy jakiś spacerek dzisiaj.

A teraz zerknę na to ptasie mleczko;-):-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry