reklama

Mamy z Irlandii!!

Witam dziewczyny!
Takim smutnym akcentem zaczynamy dzień (wiadomośc Rosani) Trzymaj się, będzie dobrze, a Marcelek na pewno bedzie miał jeszcze rodzeństwo :tak:

Aniay czyli jednak jakieś problemy z ta kartą były... dużo zdrówka dla ciebie, nam też ciebie tu brakuje, całuski dla Oliwki

Odwołali mój lot powrotny do Polski i będe musiała zostac w PL aż do 29 kwietnia!!!! Trochę mi sie to nei podoba to za długo, ale co zrobić
Poza tym mam pytanie czy znacie kogoś kto mógłby nas zawieść na lotnisko z Galway do Shannon w środę 2 kwietnia wieczorem, możecie kogoś polecić?
My nie mamy tutaj samochodu, dzwoniłam do dwóch osób z ogłoszenia ale nie odbierają :-(, bedę bardzo wdzięczna za odpowiedzi
Pozdrawiam M
 
reklama
Witam
marlena rehabilitant nie musi byc z mojego miasta.

BARDZO PROSZE DZIEWCZYNY O PORADE - SZUKAM REHABILITANTA W iRLANDII - SUPER GDYBY BYł POLAKIEM ALE NIEKONIECZNIE.
 
Znalazlam chwilke, zeby wpasc. Jestem juz wykonczona tym pakowaniem. Ciagle piore, prasuje, ukladam do toreb i teraz mamy bajzer na kolkach. Nie ma gdzie sie ruszyc, cala podloga zawalona. Jutro z rana przeprowadzka do Headford, wiec dalej pozostajemy w Galway. Za mna 2 dni pakowania, a przede mna jeszcze 2, ale rozpakowywania(przynajmniej). Teraz mam chwilke, zeby odsapnac.
Neta na nowym miejscu bedziemy mieli za tydzien w sobote, ale juz mna trzesie, bo bez neta jak bez reki. Telewiora nie potrzebuje(ktory odrazu juz dzie chodzil), ale internet...
Pozdrawiam!
 
magdalena Headford :) troche przerazalo mnie to z poczatku, ale w sumie to tylko 15-20 minutek z centrum autkiem. Nie tak zle. Ale warto :) No mecza mecza, ale wiadomo ze latam ze szczescia pod samym sufitem :)
 
Rosania - strasznie mi przykro:(( To okropne, pewnie bardzo cerpisz... Ale Nie martw się, wszystkie trzymamy kciuki żeby Ci się udało następnym razem!!!!!

Ja właśnie wróciłam z zaśnieżonej Polski do zalanej deszczem Irlandii:( Z deszczu pod rynnę powedziałabym).Staram się odpoczywać bo od poniedziałku do pracy:)
 
Rosaniu droga... wiem jaka przykrość dopada matke oczekująca na dzidzie, ktorej nie doczeka, mnie to rowniez spotkalo. Bardzo mi przykro czytajac to co piszesz:-( Najgorsze dla mnie były, a dla Ciebie napewno sa pierwsze dni. Straszna rzecz. Jednak do mnie pozniej dotarlo, ze natura sama rozwiazuje problemy. Moze zarowno z moja dzidzia jak i z twoja nie bylo by wszystko wporzadku??. Jak widać jednak ja po stracie dzidzi urodzilam zdrowe dziecko, wiec w przyszlosci Ciebie również to czeka. Najwazniejsze, abys byla w tej chwili z bliskimi,z mezem... Jestem z Toba kochana calym sercem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry