asienka_r
mama Ani i Gabrysi
No Twojej historii nie czytalam, na szczescie nic sie nie stalo wt ej panice to sama nie wiedzialam co mam robic w ostatecznosci to bym wsiadla w samochod i pojechala do pracy do siostry po klucze, no ale jest oki troszke tylko sie poobijalam jak wisialam na tym plociepewnie smiesznie musialam wygladac hehhe
Ja pobiegłam do męża do pracy
, to był najszybszy bieg, jaki wykonałam
. Wtedy myślałam, że na zawał zejdę, od tamtej pory noszę klucz przy sobie. U nas był ten problem, że mieszkaliśmy na piętrze, balkon zamknięty, drabiny brak... Teraz mamy normalne drzwi, znaczy takie z normalną klamką.

Sama podjadałam,natomiast z mlekiem to do końca nie wiem,tzn.próbowałam Radkowi dawać Bebilon (tutejszy Aptamil)i za Chiny ludowe nie chciał wziąć do buzi butelki
,podałam mu Bebiko i odtąd tylko to mleczko,żadne inne nie przeszło
Próbowałam je i nie jest jakieś rewelacyjne w smaku jak na moje podniebienie

No nic, moze za tydzien;-)