Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

. Główke było już widać, ale zaklinowała się jakieś 2 cm od wyjścia... Parłam 1,5 godziny, zaczęłam się niepokoić, tym bardziej, że co raz więcej różnego rodzaju lekarzy przychodziło. W końcu przebrali mnie do cesarki i przewieźli na salę operacyjną. A tam po prostu się załamałam... Na sali kręciło się z 15 osób: położne, pediatra, anetsezjolodzy, ginekolodzy
... Powiedziano mi niby co chcą ze mną zrobić, ale jakoś tak chaotycznie to wszystko wyglądało, że zaczęłam sie bać że cos jest nie tak. Strasznie mnie to zestresowało, leżałam tam i ryczałam, jeszcze nie widziałam Artura, nie wiedziałam co sie dzieje. Parłam ile tylko mogłam, ale nic nie postepowało. W końcu przy któryms z kolei skurczu towarzystwo się ożywiło lekko, lekarz mnie naciął i przy kolejnym wyjąl Księciunia z mojego brzucha:-):-). Nie obyło się bez vacuum i sie wystraszyłam jak zobaczyłam główkę Franka, ale już dochodzi bidulek do siebie. Tylko strasznie Go bolał ten guz. AAaaa, i na sam koniec wpuścili Artura, wcześniej zabronili Mu wchodzić
. A tego co przeżyłam jak położyli mi tą siną istotkę na piersi nie opiszę, bo nie potrafię. Ryczeliśmy we dwoje (a właściwie we troje) jak bobry. Do tej pory nie mogę pojąć tego cudu. Że w tym flaczku, który teraz mam na brzuchu do niedawna byla istotka, która teraz leży koło mnie i która co najważniejsze (i wciąż momentami zaskakujące) jest moim Synkiem:-).
ALE OGROMNE GRATULACJE,NAPRAWDE WIELKI CHLOPAK Z TEGO FRANIA
.CZYTALAM OPIS TWOJEGO PORODU I NA KONCU AZ MI SIE LEZKA ZAKRECILA
ALE ZE MNIE PLACZKA
.MI DALI JESZCZE TYDZIEN JAK DO PIATKU NIC SIE NIE ROSZY TO BEDA WYWOLYWAC
,MAM NADZIEJE ZE SIE RUSZY BO NA SAMA MYSL MI ZIMNO:-(JESZCZE RAZ GRATULUJE:-):-):-)