reklama

Mamy z Irlandii!!

Biola tak w tej samej poczekalni:tak:Tam gdzie do endokrynologa i na first visit się czeka:tak:Z tym,że ja akurat miałam u lekarza wizytę a nie u midwife:tak:Ale midwife obok przyjmowała:tak:
Lubiczanko,biedulinek Danielek,pewnie gdzieś się uderzył:sorry:
 
reklama
Hejoo laski :-) ale ja dziś fajowski dzień miałam:-) rano koleżanka mi podrzuciła swoje dwuletnie bliźniaki na ponad pół godzinki bo do lekarza musiała podskoczyć...biedaczki większość czasu stali pod drzwiami próbując otworzyć drzwi i na zmianę płakali i wołali mama,mama gdzie mama:sorry::sorry::sorry:ale mama wróciła i już wsio było ok i ładnie się w trójkę wszyscy bawili:tak: później jakieś licho mnie podkusiło aby po Wiktorka do szkoły na piechotkę pójść:eek: 50 min takim szybszym spacerowym krokiem:sorry: i byłam na miejscu tylko nie pomyślałam o jednym w drugą stronę też trzeba było iść i to z Wiktorem :eek:wracaliśmy 1,5 godz młody spisał się bardzo dzielnie dopiero w samej końcówce niosłam go na barana dopóki z daleka swojego młodszego kolegi Michasia nie zobaczył i prawie mi z pleców zeskoczył aby tylko pobiec do niego :-D:-D:-D dzisiaj w szkole w ogóle miał Best day ever :-):-) jak miło to słyszeć w szczególności, że dokładnie tydzień temu miał Worst day ever :confused2: to się zreflektował :-D:-D:-D aaaa w ogóle jaka akcja wracamy do domku i w mieście idzie sobie babka z dwiema dziewczynkami, te jak tylko zobaczyły młodego zaczęły prawie piszczeć z radości i wołały Wiktor,Wiktor jak go dopadły zaczęły ściskać całować babka w szoku Wiktor banan na twarzy od ucha do ucha normalnie przeszczęśliwy a ja się normalnie cała czerwona zrobiłam :zawstydzona/y::-D:-D:-D:-D babka się pyta kim my jesteśmy, że dziewczynki tak się na niego rzuciły to mówię, że chodzą razem do przedszkola :-):-):-) ale żebyście to widziały jak te dwie małe się na niego rzuciły , ja purpurowa a tan rozanielony :-D:-D:-D:-D
Lubiczanko tulam mocno cmok :tak:
chorowitkom wszystkim duuuużo zdrówka i jak najszybszego powrotu do zdrowia :tak::tak::tak:
 
Witam porannie
Noc spokojna...Młody tylko po 5tej chciał już do nas,ale i tak pospał do 7mej:)Ochłonęłam,więc mogę napisać o co chodzi-tak więc moje najmłodsze ciasteczko bawiło się w kuchni i nagle ryk...lecę,a on całą twarz zakrwawioną(i znowu ryczę pisząc o tym),i na czółku rozcięcie...pod kran przemywam,a tam nie rozcięcie a DZIURA ,że palec mogłabym wlożyć...Wołam dzieci na dół,przykładam ręcznik do główki Danielka i nie wiem czy dzwonic po pogotowie,kogoś...Całe szczęście J własnie do domku wszedł-a kuchnia cała we krwi...Do auta i w 15cie minut byliśmy pod szpitalem w Clonmel...No i szycie.W dodatku bez znieczulenia-ale jak nam lekarz wytłumaczył tak sie mniej nacierpi-i faktycznie jedno kłócie i kilka pętelek i Młody znowu był cały:)
Na szczęście jest wesolutki jak zawsze...tylko jak widzę tą szramę to mi się serce kraja.Po powrocie do domku wszystko we mnie pekło i ryczałam i ryczałam i mnie J w zaden sposób nie mógł uspokoić-i wiem,że nie ma co sie obwiniać,ale nie ma na świecie rodzica,którego dzicku coś sie stało i nie miałby on wyrzutów sumienia:((((
Przepraszam,że tak o nas,ale muszę Was podczytać najpierw;)))Miłego dnia i dzieki w imieniu mojego kaskadera:)
 
siemanko

milego dnia... bo zapowiada sie w Galway dzisiaj jak i wczoraj cuuuudowna pogoda..
pranko juz wstawione ..araz mlodego do skoly odstawie i za spratanie trzeba sie zabrac hiihi

Lubiczanko..biedny Danielek ..az sie poplakalam jak czytalam Twoj opis..ale dobrze ze ma sie dobrze i humorek mu dopisuje.. wspolczuje Tobie tego stracha i nerwow jakie musialas przejsc.. buziaczek w czolko dla maluszka niech goi sie szybko
 
Bry:-)
Lubiczanko dokładnie to samo się Radkowi przydarzyło,może pamiętasz-pisałam o tym i nawet fotki z rozwalonym czołem wrzucałam?Ja też wyłam jak bóbr,że go nie upilnowałam,że 2 latka ma a już taki znak na czole:sorry2:Małe to pocieszenie dla Ciebie teraz,ale uwierz mi za jakiś czas nie będzie widać,że ma szramę:tak:Jak ktoś nie wie to nawet nie zauważa,że Radek ma bliznę na czole:tak:Jak tylko się rana zabliźniła zaczęłam mu smarować to miejsce Contractubexem,dwa razy dziennie.Chyba z rok to trwało,ale się wygładziło,wyjaśniało i jest nadal przystojny:blink:Wiem,ze to teraz okropnie wygląda,ale na dzieciach się goi wsio super:tak:Ja jak dzwoniłam do P,żeby przyjechał to się darłam do słuchawki,że Radek ma dziurę w głowie,paskudnie to wyglądało,ale na prawdę teraz jest ślicznie zagojone:tak:
Ucałuj syneczka i uwierz mi,że na prawdę będzie dobrze:tak:
Jak będziesz chciała to Ci wrzucę fotki jak Radkowi się to ładnie wszystko goiło:tak:
Idę coś wszamać bom głodna:sorry2:

 
Ostatnia edycja:
dobry!

Ja znów jak zombi,ale co tam..Wikcie się leje i z nosa i z buzi...Czyżby kolejny ząb?Tak naprawdę nawet nie wiem czy ta górna prawa dwójka jej się do końca przebiła-nie idzie dostrzec :no:I jak zwykle w kropce-iść do GP czy nie:nerd:

moniadan-dzięki za odp.:tak:Ja tez smaruje z tym ze pulmexem i karvol'u tez używam.Próbowałam maści majerankowej,ale u nas nie przejdzie.Mam nadzieje ze dziś A. kupi syropy.Wczoraj oblookalam je na stronce i widzę ze jeden z nich z czarnego bzu robiony..Pamiętam jak sąsiadka w PL zawsze robiła z niego syropy i zachwalała właściwości..;-)
lubiczanko-współczuje przejść!buziak Danielkowi!

Milego dnia!
 
Gliwa ależ Wam zazdroszczę tych prawie codziennych pogaduch z Anią, fajnie mieć dobrą koleżankę blisko:-). Miłych pogaduch:-D:-D:-D

Oj tak Asienko dobrze miec taka kolezanke jak Gliwa,znamy sie juz jakis czas i zawsze moge na nia liczyc ona zreszta na nas tez:-)
Dobrze ze Anulce przeszlo...

Tak wogole to Witam:-)
Madbebe zdrowka dla Viki
Lubiczanko biedny Danielek,sciskam mocno...
Tichonku caly dzien o Tobie myslalam wczoraj :tak:,troche Ci zeszlo, dobrze ze Twoje wyniki sa dobre no i ze z Mateuszkiem wszystko ok...to mialas farta ze trafilas na takiego dobrego lekarza ze chcial Ci skan zrobic :-)

Ja dzis ledwo zyje cala noc nie spalam,skurcze lydek mi dokuczaly,przysnelam nad ranem o 4 jak J wychodzil do pracy dlugo nie pospalam moje dziecie o 7 do mnie mama pobudka:-D
Pranie sie kreci,pogoda super wiec jak J wroci jakis spacerek zaliczymy
 
reklama
Bry
Ania w nocy dostała gorączki, a rano śladu po niej nie ma, nie wiem, co to było.:no:
Pranko właśnie się skończyło, więc idziemy z Anią rozwiesić na dwór

Lubiczanko biedny Danielek, aż się popłakałam
Tichonku no to się wyczekałaś, ale dobrze, że wyniki w porządku
Madbebe jak taki wodnisty katar ma to pewnie na ząbki
Pauletta super:-), fajnie, że przedszkole tak na Wiktorka działa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry