pauletta82
Sexy Big Mamma
Hejoo
wpadam na chwilkę
robię sobie ostatnio odwyk od kompa w biegu tylko czasem coś podczytuję ale tylko tak aby nie usadzić mojej szanownej co raz mniejszej na krześle bo jak usiądę to już kaplica jakby mi kto tyłek przykleił
dlatego mnie nie ma
po za tym postanowiłam dużo więcej czasu spędzać na zabawie z dziećmi więc ten czas co spędzałam przed kompem teraz inwestuję w zabawę
no i ta pogoda ehhh aż się chce z domku wychodzić:-):-):-) wczoraj byliśmy w Rinville park na pikniku ze znajomymi dzieciaki się wyszalały za wszystkie czasy a i ja wróciłam zmordowana
a dziś mamy messy day Wiktor już jest w pełni kolorowy farbę to chyba nawet w uszach ma
jak Zuzka się obudzi i ją zamierzam wpuścić w kolorki ;-)
Tichonku szczęście Twój sen nie był proroczy ;-):-) ale nie powiem, że ostatnio mi ta myśl przemknęła przez moją mózgownicę

ale to tylko z tego względu co pisałam na wstępie 
na szczęście myśl była tylko przelotna 
Pozdrawiam Was wszystkie moje panie :-):-):-):-)
wpadam na chwilkę
robię sobie ostatnio odwyk od kompa w biegu tylko czasem coś podczytuję ale tylko tak aby nie usadzić mojej szanownej co raz mniejszej na krześle bo jak usiądę to już kaplica jakby mi kto tyłek przykleił
dlatego mnie nie ma
po za tym postanowiłam dużo więcej czasu spędzać na zabawie z dziećmi więc ten czas co spędzałam przed kompem teraz inwestuję w zabawę
no i ta pogoda ehhh aż się chce z domku wychodzić:-):-):-) wczoraj byliśmy w Rinville park na pikniku ze znajomymi dzieciaki się wyszalały za wszystkie czasy a i ja wróciłam zmordowana
a dziś mamy messy day Wiktor już jest w pełni kolorowy farbę to chyba nawet w uszach ma
jak Zuzka się obudzi i ją zamierzam wpuścić w kolorki ;-) Tichonku szczęście Twój sen nie był proroczy ;-):-) ale nie powiem, że ostatnio mi ta myśl przemknęła przez moją mózgownicę


ale to tylko z tego względu co pisałam na wstępie 
na szczęście myśl była tylko przelotna 
Pozdrawiam Was wszystkie moje panie :-):-):-):-)
naszej corci chyba sie spieszy ale jeszcze niech poczeka chociaz te 6 tyg, na szczescie przeszlo ale juz bylam niezle zestresowana, J w pracy ja sama z Nacia.




Poza tym po 2 dniach poza domem nawiozłam ciuchów do prania jakbym z obozu wakacyjnego wróciła



