adusia, gratulacje!! :laugh: podziel sie koniecznie wrazeniami!! i nie stresuj, bedzie dobrze! a praca kazda jest dobra, wiec akurat nie rozumiem twoich obaw

ja zasuwalam swego czasu przy kanapkach, baaardzo rozwojowe zajecie ;D i bylo extra

zreszta nie wiadomo, co los przyniesie i co bede robic za pol roku powiedzmy.
po swietach jakos znosnie. w same swieta nedznie. zero atmosfery, tesknilam okropnie. do tego maly mi sie przeziebil, chodzi zasmarkany od paru dni. za to opanowuje kolejne slowa /gadula okropna!/ i umiejetnosci

potrafi juz 'grac' na trabce i flecie, dmuchac w gwizdek, dzis na spacerze pierwszy raz poza domem zawolal, ze chce 'ee', tupta coraz lepiej, a na pewno coraz chetniej... dorosleje facet
ja zabiegana, jak zwykle. roboty mnostwo, zwlaszcza, ze duzo czasu spedzam z malym na dworze, to potem mam urwanie glowy. ale nic to, jakos to bedzie. mam nadzieje
no, to biore sie do pracy. kiedys trzeba. trzymajcie sie kobitki, a ty
adusia zdaj jutro relacje!