reklama

Mamy z Irlandii!!

Gastone-no zapomniałam byłam-Twoim dziesięciomiesięcznym królewnom również buziak:*i serio teraz oczy wokół głowy-razy2!!!!
Wilwia-dobrze,że mąż się zreflektował:)
odpukać-wciąż słonko dociera:))))
 
reklama
brrr:tak:
jaaaaaa chceeeeeee spaaaaaaaac normalnie niepamietam kiedy bylam tak nie wyspana:wściekła/y:chlopcy dali mi w nocy popalic. Ledwo zdazylam zasnac to zaczeli sie budzic na zmiane i sie wydzierac,nie wiem o co im biegalo.W ciagu 2ch godz bylam z 10 razy u nich az w koncu o 2h maly wyladowal u nas w lozku a za godzine przydreptal starszy :szok:i stwierdzil ze nie chce mu sie juz spac:crazy:wzielam go spowrotem do jego lozka, polozylam sie obok i jakos dobilismy do 7 koszmar.Jakby tego bylo malo Norbert zrobil mi afere przed przedszkolem ze on nie chce isc(pierwszy raz cos takiego sie zdazylo bo zawsze chetnie chodzil)-na szczescie dal sie przekupic;-)
Pauletta-oby wszystko sie ulozylo po Waszej mysli:tak:
Wilwia-witaj w klubie niejadkow:rofl2: moj tez tylko slodkie by zajadal:no:
AsienkoM-juz 5 miesiecy jak to zlecialo:szok:
u mnie z jednej strony domu ladnie swieci slonko, a z drugiej ciemne chmury:wściekła/y:
 
Po 7 podalam malej nurofen bo plakala i do tej pory odsypia. jak wstanie to zje kaszke i pojdziemy na spacer poki slonko swieci bo chmury sie zbieraja.
obiad juz zrobilam.
marcysia to wesola nocke mialas, teraz to tylko mocna kawa.
 
Bry:-)
ja jak zwykle wstałam o siódmej, po ogarniałam co się dało, poprasowałam, naszykowałam sobie wszystko na obiadek

AsienkoM buziak dla Zuzanki na te 5 miesięcy, a ząbki ciężka sprawa, ale jakoś trzeba przetrwać.
Pauletta tulaski dla Ciebie
Marcysiu o to niefajna nocka
Gastone i dla Twoich księżniczek buziaki, wesoło masz:-p:cool2:
 
Witam.A ja kończe śniadanko.Dzis mam wizyte u GP.No zobaczymy jak to dziś bedzie z ta pogoda,narazie słoneczko świeci.:-)
AsienkM szybko ten czas leci,Twój Skarb już ma 5miesiecy.Aby szybko wyszły ząbki małej,bo szkoda dziecka jak sie męczy.
Pauletta oby wszystko tam Ci sie ułożyło.
Marcysiu współczuje Ci takiej nocki.
Biola to dobrze że już masz z głowy te szwy.
Milego Dzionka dziewczyny.
 
Bry:-)
Teściowa jakiś serial ogląda więc wpadam:sorry:
Czytam Was,czytam,żeby nie było:-DTylko z pisaniem cieniej:zawstydzona/y:
AsienkoM najlepszego dla Zuzi:tak:
Gastone dla Twoich pełzaczków też:tak:
Biola Ty to miałaś z tym porodem:sorry:Dobrze,że jednak Cię nie odesłali do domu:sorry:...Ja swój poród też wreszcie muszę opisać ale jakoś nie mam kiedy:sorry:
Co do CHB to właśnie też nie wiem jak to jest bo na swoim przykładzie nie mogę nic powiedzieć ponieważ nie odebraliśmy jeszcze aktu urodzenia więc procedura z CHB nie mogła ruszyć:sorry:Ale Dyta urodziła dzień po mnie czyli 23 maja i już miała podwójny CHB w tym miesiącu:tak:
U nas cyce się wygoiły a Młody eksploatuje je niemiłosiernie:sorry:
Wczoraj mieliśmy baby check i oto co się dowiedziałam...
Mówimy babce (a była jakś na zastępstwie za moją GP),że Matt ma wysypkę na czole i czy to nie jest skaza przypadkiem a ona na to,że problemami skórnymi u dzieci się nie trzeba przejmować bo dzieci tak mają:eek:Mam jeść wszystko i żadna dieta nie potrzebna (nie wiem,Misia na jaką tyrankę Ty trafiłaś:-D:-D:-D)Na szczęście dała nam jakąś maść...Po czym spytała kiedy Matt był ostatnio kąpany więc mówimy,że kąpiemy go codziennie w Oilatum (zresztą tak mi położna zaleciła bo małemu się skórka łuszczy) a lekarka na to oczy jak 5 zł i mówi,że takich dzieci się nie kąpie częściej jak raz w tygodniu:eek::eek::-D:-DBo takie dzieci się nie brudzą:eek:...Szkoda tylko,że mały codziennie ma w każdym wałeczku "kluski",poza tym poci się,ulewa to co to nie jest brudzenie?:eek:Powiedziała,że pierwszy raz słyszy,żeby ktoś dziecko tak często kąpał:eek::eek::-D:-DA na pytanie jak pomóc Mattowi gdy mu gazy przeszkadzają....wygazowany Sprite:szok::szok::szok::eek::eek::eek::-D:-D:-DNie miałam więcej pytań:no::-D:-D
Lecę bo teściowa całymi dniami Matta nosi,ja zwariuję,nic nie daje proszenie,jak ten tylko kwęknie ta już go bi
erze,już widzę jak ona leci do Polski a ja obiad z dzieckiem na rękach gotuję:wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
ello!:happy:

W końcu i mnie wypadałoby się odezwać.Podczytuje,ale z pisaniem gorzej :sorry:

U nas nowinek brak ;-)

W sobotę mamy NCT. Wątpię żeby przeszło,ale za robotę weźmiemy się dopiero, jak wyjdzie co jest nie tak.


Larcia-przerzucasz się na coś większego? ;-) Na co robisz prawko?
Mnie A. namawia na prawko na ciezarowki ;-) Tia :confused2: Tylko po co mi to teraz?:eek:
Zawsze się rozdziawiam jak widzę laskę w takim olbrzymie;-)Faaaajnie,tak wysoko i w ogóle :happy::rolleyes:
wilwia-ze tez się musiał przypałętać znowu :-( Dobrze ze antybiotyk przed porodem załatwia sprawę :tak:

Poza tym zdrówka chorowitkom, ulgi ząbkującym, sil i energii zmęczonym:tak::happy:; a tam,gdzie są problemy,życzę by się szybko rozwiązały! :tak:


miłego dnia!Zmykam się ogrzać przy żelazku ;-),bo u nas po słońcu już śladu nie ma:confused2:


PS. ...a zjazd coraz bliżej tararara..:-)

U nas takie dno z kasa ze szkoda gadać :cool: Poszalejemyyyyy ze ho ho ;-) Nie no jakoś to będzie,musi ;-)

edit: Tichonek- co kolejna to lepsza widzę :-D Nie no tydzień to przesada. Mi mówiły w szpitalu żeby kąpać tak co 2-3dni prze 1szy miesiąc i tak robiłam,ale wszelkie zgięcia i zakamarki przecierałam przed spaniem:tak:
To jest właśnie jeden z powodów, dla którego ja za pomoc przy malej po urodzeniu podziękowałam.Ja tam nie mam nerwów,ani nie umiem przemilczeć za bardzo, jak mnie coś drażni,wiec radziłam sobie sama..Dlatego szacun za cierpliwość! ;-) Wiadomo tez,ze przy dwójce dzieci jest już inaczej.
Pewnie i mnie kiedyś przyjdzie zacisnąć zęby..;-):-) ale chyba nie dłużej niż przez 2tyg.
 
Ostatnia edycja:
Tichonku faktycznie, co jedna lekarka to lepsza:rofl2:. A może to potówki, jak ma tylko na czole??? Ja teraz też jakby miała mieć drugie dziecko nikogo o pomoc nie będę prosić, ani mamy ani teściowej
 
Tichonku faktycznie, co jedna lekarka to lepsza:rofl2:. A może to potówki, jak ma tylko na czole??? Ja teraz też jakby miała mieć drugie dziecko nikogo o pomoc nie będę prosić, ani mamy ani teściowej

Kochana-nie wiesz nawet jaki to skarb taka pomoc:)wiadomo,że wiele drażni,ale koniec końców człek się cieszy-zwłaszcza jeśli to nie pierwsze.
Madbebe-u nas z kasą to samo:/na minusie od kilku tygodni-a jeszcze Dawid z tym party wyskoczył...Ale kto jak nie my radę damy;)
Tichonek-wdzięczna pewnie jesteś Teściowej,ale mów głośno o tym,co Ci się niepodoba:)
 
reklama
Kochana-nie wiesz nawet jaki to skarb taka pomoc:)wiadomo,że wiele drażni,ale koniec końców człek się cieszy-zwłaszcza jeśli to nie pierwsze.
Madbebe-u nas z kasą to samo:/na minusie od kilku tygodni-a jeszcze Dawid z tym party wyskoczył...Ale kto jak nie my radę damy;)
Tichonek-wdzięczna pewnie jesteś Teściowej,ale mów głośno o tym,co Ci się niepodoba:)

Wiem Lubiczanko, ale u nas to nie było do końca fajne, bo mama owszem trochę pomagała, ale większość i tak była na mojej głowie, miałam jeszcze trzy osoby do obsłużenia:confused2: i jeszcze potrafiła fochami zarzucać, ale moja mama to ciężki typ we współżyciu, ale tego jej nie mówiłam, żeby jej przykro nie było. Podziękowałam, że była, bo co miałam mówić:cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry