reklama

Mamy z Irlandii!!

hej!

Mam nadzieje ze mi dziecko uśnie,bo mam co robić..:confused2: Wybierałyśmy się na plac zabaw,ale deszcz zaczął padać i dałam se na spokój bo bez sensu.U nas tez raz słońce,raz deszcz,wrrr:confused2:


anineczko
-szybko się rozpakowaliście :szok:U mnie to się zawsze ciągnie:eek:
kasiuleczka-jak tam Olivka?Zadowolona z pobytu w przedszkolu?
barmanko-może przetrzymaj małego na 'suchym' jak ma problemy z brzuszkiem?:sorry:Szybciej dojdzie do siebie:tak:
Tichonek-Ty nadal bez neta?Współczuje :sorry::confused2:
lubiczanka-jak zwykle na full obrotach:laugh2:Zazdroszczę Ci tej organizacji czasu:sorry:
ewelcia-ja kotów nie lubię,ale gratuluje nabytku:tak:
Marta-powodzenia w walce z nałogiem!
 
reklama
no pierwszy dzien za nami. Ponoc Olivka jak zauwazyla ze mamusi nie ma to sie rozplakala, ale sie poxniej uspokoila i jakos dala rade, wstydzila sie zawolac po angielsku ze chce do kibelka,naszczescie pani zauwazyla jak mloda sie chwycila za krocze i poszla z nia do kibelka(to juz mi Oliva powiedziala),no i nie chciala jesc.Pytalam sie co robili to mi opowiedziala ze rysowali i dzieci spiewaly i pokazywaly nozki wiec zalapalam ze spiewali te pisenke head and shoulders... . No to zobaczymy co bedzie jutro.
 
Barmanka-nie!!!Nie było to to fajne...no chybaże ktoś lubi taki specyficzny smrodek...ale to nie było jeszcze takie złe-gorzej dla niej,ze się zaczęła w moje dzieci wgryzać;)Na szczęście trafiła do kolesia,który nawet z nią spał:/Oby Młodemu przeszło...moze to własnie w przedszkolu "coś "podłapał???
Anineczko-no takiemu to dobrze-jak książę-zanim się urodził juz mu kobiete wybierano;)))
Kasiuleczka-ufff-jakoś poszło-mówiłam,ze bedzie dobrze:)
Madbebe-jakos idzie,ale powiem Ci,ze zanim się szkoła zaczęła to leń mnie dopadał średnio co drugi dzień...a tak człowiek chcąc nie chcąc musi sobie wszystko poukładac:)No i aby Wikusia dała Mamusi zrobić co ma w planach:)
 
Madbebe czy ja wiem czy bawic, wywnioskowalam ze ona raczej za obserwatorke robila bo sie pytam czy tez pokazywala nózki a ona ze nie:sorry: wiec ja jej tlumacze ze jak dzieci beda spiewac i cos pokazywac to niech robi tak jak dzieci.no oby bylo lepiej i zeby przylanczala sie do zabawy.
 
Witam.
Jestem,przezylam,ale to raczej juz moje ostatnie wyjscie samej z Tobim na miasto:tak:On dostal takiego pedu w sklepach..Niby byl grzeczny,choc jak zaczelo juz mu sie nudzic to troche dal popalic.Ja w pewnej chwili poczulam sie naprawde zle,zawroty w glowie,dusznosci,mroczki przed oczami-na szczescie bylam
przy kafejce,wiec zamowilam slodka kawe,chwila odpoczynku i bylo lepiej.Ale po tym zrezygnowalam z dalszych wedrowek,wpakowalam Tobiego do auta i do domu.On teraz zasnal wiec i ja skorzystam i poloze sie z nim.Ostatnio ma ciezkie nocki,wiec i ja sie zalapie na chwile snu.
Lubiczanko skad Ty bierzesz tyle sil i checi,podziwiam-podziel sie troche tym swoim pedem:-)
Marta-wytrwalosci zycze i powodzenia w nie paleniu:tak:
Barmanko-zdrowka dla Twego babla,oby to tylko chwilowa niedyspozycja a nie zaden wirus
Anineczko-no to szybko sobie poradzilas z tym rozpakowywaniem i super,ze jestes zadowolona z nowej chatki:tak:
Ewelcia-ja za kotami nie przepadam,ale takie malusie sa slodkie.Jakby zoataly na zawsze takie malutkie to sama bym sie zdecydowala.
Kasiuleczka pierwszy,najgorszy dzien za Wami.Teraz bedzie tylko lepiej,Olivcia da rade.A wczoraj moj K wymyslil nowe imie dla dziewczynki-Olivia:-)W srode mam skan wiec mam nadzieje,ze dziewczynka dziewczynka zostanie:-)Dobra ide sie zdrzemnac;-)
 
Bry:-)
Znowu mam neta:-)Ciekawe na jak długo:confused2:Nie,no mam nadzieję,że wreszcie będzie dobrze...Nowy router dostaliśmy bo tamten się na nas wypiął:sorry:Teraz czekamy na telefon w sprawie obniżenia następnego rachunku bo licząc do kupy to już 2 tyg.neta nie było.Jakby nie było-połowa rachunku:crazy:
Znów byłyście bezlitosne z pisaniem:-D
Lubiczanko,ale zaszalałaś z buźkami:-DSzkoda,że tylko raz:sorry:A z tym włamem:szok:Jessuuu,ja bym s*ała po gaciach,w nocy oka bym nie zmrużyła:baffled:
Kamcia Najlepszego dla Oliviera:tak:
Larcia Sto lat dla Amandy:tak:
Barmanko a gdzie Ty pracujesz?
Ewelcia się pobawiłaś:-)Kociaki śliczne ale ja lubię małe kociątka a duże to może u kogoś,niekoniecznie w swoim domu:sorry:
Radek mój,jak słyszałyście miał srakulca od piątkowego popołudnia:sorry:W nocy co 2 godziny go czyściło,nawet jak mu Lakcid podałam to za 10 minut był w klopie:sorry:Spał w Pampersie bo nie zdążyłby do klopa:sorry:W sobotę jeszcze go przeczyściło 2 razy,ale w nocy już nie.Wczoraj mieliśmy na zakupy jechać,ale po śniadaniu Radek znów się tyłkiem wysikał:baffled:No,ale potem już cały dzień było dobrze...Dziś do szkoły poszedł i jeszcze w kiblu nie był:-DNie wiem co mu było:sorry:Chyba to raczej jakieś zatrucie,tylko od czego?:confused:Tak myślę,że może w szkole,po powrocie z boiska nie umył rączek i zjadł coś brudnymi...Najważniejsze,że to jednak nie jelitówka,uff...:tak:
Barmanko mam nadzieję,że i u Was to nie jelitówka:sorry:Zdrówka dla Marcelito:tak:
GLIWA Igorek już miesiąc ma?:szok:Szok:szok:Buziak dla niego:-)
Anineczko 24 tydzień?:szok:Szok,szok:szok::-DPokaż brzucha:-p
A do nas w środę nurse przyjdzie na baby check do Matta:tak:Dawno go nie ważyłam,ale myślę,że koło ósemki się zakręci:baffled:Poczekam do środy i zobaczę:-D
 
Wilwia odpoczywaj, odpoczywaj
Kasiuleczka lada dzien mala sie oswoi i osmieli i bedzie dobrze
Barmanka Zdrowka dla mlodego i oby to nie wirus.
Tichonek witam, to niezla kluseczka z Matiego, dobrze, ze Radzio juz ma sie lepiej.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Barmanko kupiłaś już sobie notebooka/laptopa?
Zdecydowałaś się na coś?

Coś czuję,że i mój żywotnośc traci :confused2:
Co chwila się wyłącza,teraz jakaś promocja w Tesco na laptopa Acer za 299e...ale właśnie nie wiem czy to dobra firma...no i jak zwykle kiedy promocje są to i ja spłukana :confused2:

Wilwia miłej drzemki :tak:

Tichonku jak znajdę w domu ładowarkę do aparatu i będę miała dostęp do sieci to wrzucę jakieś foto,ale to wiesz,nic ciekawego,rosnę i wcale mi się to nie podoba :confused2::-D
Dobrze,że z Radziem już dobrze,całe szczęście,że to nie jelitówka.


Kurcze w szale przeprowadzki zapodziałam gdzieś mój paszport...pięknie :angry:
I ładowarkę do telefonu :confused2:
I przydałoby się pójśc jeszcze coś poprzestawiac,poukładac ale po 3 dniach intensywnej pracy najwzyczajniej w świecie nie mam sił.

Dobra wysyłam posta coby się laptop nie wyłączył :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry