Jeszcze raz dziekuje wszystkim:-)
Nie swietowalam specjalnie bo mielismy urzadzic wieczorek sobie z okazji urodzin ale jestem tak zryta ze przelozylam to na jutro.
Dziewczynki chodza wszedzie, rozwalaja, wciskaja sie w kazda dziure a ja tylko latam za nimi.Tylko czemu od tego latania nie chudne hehe
Dopiero skonczylam wieszac calodzienne pranie(7 wsadow) W dzien nie mam mozliwosci bo pranie wieszam na gorze a dziewczyn nie zostawie.Prasowanie to samo.Koszmar.. Ale pocieszam sie ze sa coraz fajniejsze i niedlugo wszystko wroci do normy.Malo tego maja siebie nawzajem i juz sie slicznie bawia.Laza za soba wszedzie razem.Slodki widom, dwa kaczorki krzywonozki takie hihih
Poza tym strasznie sie rozgadaly.Hanka powtarza co uslyszy i chodzi caly dzien i gada.
Mowia ladnie baba, dziadzia, mama, tata, tak, nie,tam, to, tu,cio to,cio tam, i wiele innych slow.Zoska do tego strasznie rekami gestykuluje.Ciesze sie bo Max pozno mowil a dziewczyny jak na 14 mies leca szybciej.
Max w szkole jak aniol odpukac.Nie bede sie chwalic szczegolami ale jestem z niego dumna i kamien z serca.Moje dziecko oprocz angielskiego jest w grupie dzieci najszybciej uczacych sie po irlandzku.Dziwi mnie to bo ma ciezka mowe a tu leci jak burza.Duma mnie rozpiera po do tej pory byl nieporadny.No tyle u mnie.Post dlugi ale nie mam czasu sie rozdrabniac codziennie.Czytam was, dobrze ze jest jeszcze i phone bo bym nie zagladala wogole.A tak usypiam dzieci czy leze w lozku moge zerknac.
Pozdrowionka.