reklama

Mamy z Irlandii!!

Ja tem szczupło się jeszcze nie czuję ale na pewno czuję się dużo lepiej:tak:
Tichonkowa [...] du** ś Cie :tak:
:confused::confused::confused:Nie kumam tego skrótowca:sorry:
A to nie tak,że ja lubię taką pogodę jak mi Irlandia funduje:no:Wiatr,deszcz i ciemności nekoniecznie:no:Po prostu lubię mrozik i śnieg:tak:A akurat tego tu niezbyt wiele:sorry:
No dałaś radę,jak zwykle:-DNo to oprócz świadkowania,jeszcze będziesz miała do napisania przemowę ślubną na moim weselu:-D:-D
Kasiuleczka zaraz ślinotoku dostanę:-pCudne te pierożki:-p
 
reklama
Marcysiu no właśnie teraz looknęłam, że suche jej się tam zrobiło, ech, czyli jednak to alergia
Tichonku ja jak Margaritta ciepłolubna jestem, pierwsza jesień i zima były dla mnie tutaj okropne, ciągle mi zimno było, teraz przywykłam:-D
margaritta no to zdolna babeczka z Ciebie
 
Tichonku moj drogi napiszę Ci zatem ciągiem "dupaście"- tzn. dupa z Ciebie:cool2: w sensie fajna sztuka czy jak to tam sie teraz mówi:-D;-) i jeszcze coś bym dodała,ale się powstrzymam:-p:-D

asieńko oj tam- chęci się liczą i jak sie chce to się potrafi ;-)

kasiuleczka
w zyciu nie ulepiłam jednego pieroga nawet:sorry: a córcia jaki fajny pomocnik. A ze tak przy okazji zapytam- jak tam butelczyny:sorry::-D

anineczko jak samopoczucie Twe na "chwile" przed świetami ? ;-)
 
Kasiuleczko wow ile pierożków.A powiedz bo widzę tam na zdjęciu takie coś co lepi pierożki,tak? Gdzie kupiłaś i jak się sprawdza? Bo może gdybym miała coś takiego to bym pierwszy raz w życiu zrobiła sama pierogi :-D

Margaritta poczkaj,poczkaj najpierw hallowen przejdźmy a później będę myślała o świętach :-D
A tak na serio to uuuuhhh coraz bliżej,ale już bym chciała urodzic.Się nie mogę doczekac jak to trzecie cudo będzie wyglądało,czy kopia Antka czy Matta :rofl2:

Się trochę peniam bo M leci do Pl 7 listopada na 5 dni,a to już będzie 34tc i takie mam jakieś głupie myśli :eek:
No ale mam tutaj kuzynkę to trochę się pewniej czuję :tak:
 
Margaritta
puknijsie.gif
puknijsie.gif
puknijsie.gif

Anineczko Ty to masz fajnie bo jeden syn do Ciebie,drugi do M podobny więc teraz już bez różnicy:-DJa tam nie mam "swojego" dziecka:-DCoś się kroiło z Mattem na początku ale zaś poszło dziecko w stronę taty:confused2::-D
 
Tichonek może z trzecim się uda ? :-D
Swoją drogą nie chciałabym by Matt wszystko dziedziczył po mnie i mojej rodzinie...np.wzrost :confused2: Już i tak traktowany jest jak maluszek,co prawda ciotki rozpływają się teraz nad jego "dzidziusiowatością' no ale co będzie później.A niestety słyszałam,że dzieci wzrost dziedziczą po dziadkach,a mój ojciec tak jak ja z metra cięty :eek::-D
 
Ja tam nie mam "swojego" dziecka:-DCoś się kroiło z Mattem na początku ale zaś poszło dziecko w stronę taty:confused2::-D

To tak jak i u mnie :tak:mialam nadzieje ze Lena bedzie podobna do mnie na poczatku moze i byla a teraz robi sie podobna do J a z Nacia jak blizniaczki wygladaja z tym ze Lenka bardziej pulchna na buzi :-D

Anineczko grzybobranie sie udalo ...ehhh tez bym sie wybralana grzybki ale nie ma gdzie

Kasileczka ale masz super pomocnika :-)

Renni jak tam Nacia?wyzdrowiala?Wybieracie sie do nas :-)

Asienko oby nie bylo to nic powaznego

Lubiczanko jak tam?

U nas w niedziele byla Barmanka ze swoja familia dziekuje za odwiedzinki szkoda tylko ze tak krotko ale milo bylo Was poznac aaa i dziekuje za przepyszna salatke :-)
W koncu Natali buty kupilam z nia jest taki problem ze ma wysokie podbicie i ciezko dobrac buta ostatnio bylismy w Swords nic nie bylo a wczoraj pojechalismy do Blancha wszystkie sklepy obeszlismy i udalo sie w barrattsie dostalismy i oprocz butow obkupilam dziewczyny troche bo powyrastaly z ubran szczegolnie Nacia,ciagnie sie w gore jak nie wiem co napewno nie we mnie :-Dbo ja z metra cieta:-D
 
Ostatnia edycja:
Witam!
wpadlam nie dawno do domu i az sasiadlam zeby odsapnac...jak szlam przed 10 to zmarzlam a teraz sie zgrzalam...
Bylam z mlodym w community center....mlody sie wyszal z dziecmi,teraz juz am wola,ale ziemniaki juz prawie gotowe.
Tichonku Margarett nasza ma rache laska sie z Ciebie robi;-)
Kasiuleczko ale masz mala pomocnice:)a ile pierozkow pysznych masz:sorry:
Anieneczko bede miec dla Ciebie cos w niedziele....juz kupione:)nie wiem czy pamietasz co?napewno nie jest to bajer do pierogow;-)
Asienko ja sie nie znam,ale moze to i alergia
 
reklama
Margaritto:zawstydzona/y:wstyd sie przyznac ale jeszcze nie ruszone, ehhh ostatnio jakos weny tworczej nie mam a jak usiade do czegos to na 30 minut.Nie wiem czy to przez te jesien czy co nic sie nie chce. codziennie rano sobie obiecuje ze wieczorkiem usiade a wieczorem lipa zawsze cos innego wazniejszego wynajde. ehhh moze do swiat sie wyrobie:zawstydzona/y:jak mnie ktos pozadnie kopnie w zadek:-D:-D

Anineczko tak tak to urzadenie do robienia pierogów mam dwa to zielone jest do malutkich (i glownie Oliva tym skleja) i jeszcze mam jedno wieksze. Tesciowa mi przywiozla z Polski. Ale osobiscie wole sama kleic paluchami.Urzadzonko wyprobowalam i jakos mi nie szlo bo nie mozna za duzo farszu wkladac( u mnie to jest akurat kapucha z grzybami a ta widomo soki puszcza )a jak sie wlozy za duzo to pozniej te soki mi sie wylewaly z kazdej strony i pieroga skleic juz nie mozna bylo i nadawal sie do wyzucenia. Polecam sposob z widelcem. nakladasz farsz lekko smarujesz wodá brzegi skladasz na pol i widelczykiem sklejasz i masz ladnie sklejone i ze wzorkiem.:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry