Dzien dobry!
O matko, nawet nie wiem co napisac... taka sie jakas nijaka dzisiaj czuje. Plaszcza nie kupilam, bo nic nie bylo, ale cos czuje, ze pojade w czwartek do centrum i juz chyba kupie sobie ciezarowkowy plaszcz na zime.....
Barmanko jak minela nocka? Lepiej? Czy jednak (tfu tfu) bez lekarza sie nie obejdzie?
A propo raczkowania, pryzpomnial mi sie filmik mojej nauycielki, urodzila blizniaki, nagrywa ich kamerka i taki jest widok:
chlopcy sie bawia, gawoza, nagle jeden z nich do kuchni leci, ale kamera skupiona jest na tym pierwszym, co sie nadal bawi, ten drugi w kuchni dorwal szuflade, a tam jakies tluczki do mies, i w tym momencie Mamusia sie zorientowala i tylko scena z haslem 'Oh nie!', kamera na bok i biegnie do kuchni. Chyba kupili jakies zabezpieczenia na szuflady
