reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Barmanko... nie wiem jak dalam rade... malo pomocy mialam... rodzice udawali ze nic sie nie stalo... i ja wtedy chyba uwazalam ze tak bedzie lepiej... teraz zaluje bo nie wiedza jak sie czulam albo co czuje teraz.... ale jakos dalam rade... mam mlodszego brata(jedynego rodzenstwo) on mial wtedy 3 lata... skupilam sie na nim i chyba to mi pomoglo...
 
właśnie dzierżę w ręku list ze szkoły Lubiczanko
"Your holiday request has been approved"
tak więc spodziewaj się nas :laugh2:
No to teraz tylko eurotunell kupić,jakąś kieckę :dry:


AsieńkoR :szok:
48 kg ważyłam przed zajściem w ciążę z Antkiem.Ludzie kiedy to było :baffled:

Tichonku Gratki dla Radosława.
Co do rozmów o śmierci ,to my już mamy za sobą,jakieś 3 lata,Matt też już dawno uświadomiony,tak więc luzzz:tak:

Biola no i git,u nas spotkanie z nauczycielem 25.10,a właściwie to z dwoma.
Ciekawa jestem :sorry:

U nas jeszcze nie widzę żadnych strojeń na halloween,ale chyba powyciągam co nieco...chociaż czy te pajęczyny wytrzymają?


ahhhh miło jest jak przychodzi pan coś zareklamować i prosi bym poprosiła mamusię albo tatusia do drzwi buahahaha :P
 
Ostatnia edycja:
Anineczko ja na mnie 47 to sporo, bo ja w granicach 42-45 ważyłam zwykle:-p, taki kurczak trochę większy:rofl2:, ale teraz lepiej się czuję z moją wagą, ale u nas to geny chyba, bo i mam i jedna z sióstr w tych 45 się mieści
 
Anineczko-JUPPPPIIIIIII:-D:-D:-DNo to kiecka przed Tobą(ja juz mam to z głowy;))))alez Ci Pan poprawił humor-mnie nigdy nie pytają o rodziców(chybaze w jakims formularzu o nazwisko panieńskie Matki;))))
AsieńkoR-dobrze powiedziane Ty nasz kurczaczku:laugh2:
 
Wyszłam z Alicją na godzinę, wracam, mierzę Marcelowi temperaturę a tam w jednym uchu pokazuje 40 st :szok::szok: (w drugim 39,6. nie wiem dlaczego w każdym uchu pokazuję inną temperaturę - też tak jest u was? musiałam w dupce mu zmierzyć dla pewności..) Jestem przerażona :zawstydzona/y: pierwszy raz tak ma...
Co mogę zrobić oprócz leków na zbicie temp? Czy jakiś chłodny prysznic można? Nie zaszkodzi mu??
 
Barmanko-w filmie widziałam,że babka rozgrzane dziecko do zimnej kapieli wsadziła...pomogło,ale to film:sorry:Ja sama nic więcej poza syropkiem nigdy nie musiałam kombinować,bo pomagal...ale jego urok taki,że temp spada i znowu się pojawia po ok 3godzinach...zobacz jak w nocy bedzie i najwyzej rano gnaj do lekarza:szok:
 
Barmanko poradzic bym sobie poradziła w samolocie,po prostu bez M nie lece.Chciałabym z Mężulkiembyc razem na tym weselu i sie bawic.:tak:Jak Igorio miał goraczke podawałam mu naprzemian nurofen i calopol i lekkie okłady.Oby Marcelowi przeszło szybko.Zdróweczka.
Lubiczanko a dziękuje wszystko w porządeczku.
AsienkoM dzieki za odwiedzinki.
My z Igorkiem po spacerku,byliśmy na miescie,pozniej plac zabaw.:-)Za niedługo M bedzie w domku,wiec sie ciesze.
Miłego wieczorku.
 
Barmanko zimne kompresy na czoło i karczek.:tak:
Do zimnej wody raczej nie Lubiczanko,ale tak 2-3 stopnie mniej niż temp.ciała :tak:
Przewiewna piżamka i pod kołderkę,ale nie opatulaj zanadto.
No na przemian nurofen z calpolem.

Lubiczanko :rofl2:
A jak tam reszta przygotowań?
A powiedź załatwiliście z urzędnikiem tak jak chcieliście? By był na miejscu?
 
reklama
Barmanko zdrówka dla Marcela. My też jak mierzymy to w jednym uchu pokazuje inaczej a w drugim inaczej. Jak Ania miała wysoką temperaturę to w troszkę chłodniej wodzie się myła, żeby jej ulżyć. I zwykle pmaga
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry