Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
AsieńkoM-a co tam się znowu porobiło???
Tak mnie gośc od piecków gazowych wnerwił. 23 listopada wieczorem przestał nam się włączać i grzać dom i wode. Następnego dnia z rana dałam znać właścicielowi, ale że była sobota to przysłał jakiegoś kumpla żeby to zobaczył. Nic nie zdziałał. Na następny dzień w południe piecyk zaczął działać. Mysle sobie, nic nie powiem właścicielowi bo zaraz nikogo nie przyśle
. W środe przyjechał servis. Facet stwierdził, że są do wymiany 2 części i wróci na następny dzień. Facet nie wraca wiec dzwonie do właściciela o co kaman. Niby to części trzeba zamówić i mają przyjść w następnym tygodniu. Więc czekam. Między czasie piecyk chodzi jak chce, czyli np. 2 dni działa potem około 10 godzin nie działa. W końcu znowy pisze do landlorda kiedy gość zjawi się do piecyka. Okazuje się, że tamten gośc sie nie odzywa i przyjedzie kolejny facet
. No i dzisiaj był ten facet. Tak mnie wk...wił, że szok. Włączył piecyk no działa. Stał sie i patrzył na niego przez 30 minut. w miedzy czasie poszedł tylko sprawdzić czy nie cieknie nic na zewnątrz i tyle jego roboty. Ja mu mówi, że raz działa raz nie. Stwierdził, że wszystko ok
. Ma zadzwonić za kilka dni. Nawet nie zdjął pokrywy z piecyka, żeby sprawdzić czy przypadkiem może cos nie łączy albo czasem jakieś zwarcie sie może robi. Nic. Tyle to i ja potrafie stać i patrzeć. Fachowcy od siedmiu boleści. Potem napisałam landlordowi e-mail jaki to super "fachowiec" był i że jestem zła.