reklama

Mamy z Irlandii!!

Wichurka ja leciałam do Polski jak Zuzia miała 6 miesięcy i mój wózek ma gondole którą podpinasz i zmienia się w spacerówke. W polse potrzebawałam fotelika samochodowego wiec na stelaż z kółkami wpiełam fotelik a gongole dodałam jako akcesoria dziecięce, dodatkowy bagaż do 20kg. 10€ w jedna strone.
Teraz też leciałam z wózkiem i po prostu mówie z ilu części składa się wózek i daja naklejke na każdą część, czyli u mnie stelaż z kółkami i druga część gondolo-spacerówka. Zero problemu. Jedynie jak lecisz sama to cieżko składać wózek i trzymac dzieciątko na rękach ale zawsze mozna poprosic kogos o pomoc.
 
reklama
Ah, no wlasnie tak myslalam, ze jedna z tych rzeczy bede musiala oddac jako akcesoria dzieciece ;) I wlasnie bede leciec sama.... ale... licze, ze ktos mi pomoze; jak teraz lecialam, to wzielam ze soba tylko bagaz do luku, zeby nie nosic torby do samolotu i nie bylo problemu, zeby mi ktos zdjal torbe z tasmy, czy nawet przy odprawie ktos ja wrzucil na tasme, bo cholernie ciezka byla ;) I mama tez mi 'trula', zebym nie dzwigala ;)
Dzieki Asienko :) Ja tak czuje, ze jak w sierpniu polece do Polski to wroce dopiero w grudniu po swietach wiec wezme sporo rzeczy ze soba...
 
O dzieki Lubiczanko :) Wlasnie dopiero teraz przeczytalam :)
No to juz jedna sprawe moge odhaczyc ;)

Teraz bede robic liste rzeczy do kupienia........ Rodizce juz chca, zebym im ja wyslala, to oni pokupuja wszystko co potrzeba dla dziecka jak bede w Lodzi ;) Kochani :)
 
Wichurka no ja leciałam tez na dośc długo i mialam bagaz do luku, dodatkowy bagaz te akcesoria dzieciece czyli gondole, mate edukacyjna i pare dupereli, a do samolotu poszłam ze stelażem i fotelikiem i torbą do wózka z rzeczami malej na lot. I jak idziesz pod samolot z fotelikiem to mi bylo łatwiej bo odpiełam fotelik, postawiłam go na ziemi, złozyłam stelaż i dopiero po tym wypiełam mała i weszłam z nia i torbą do samolotu.
 
Oh, z tym ruszaniem to ciezko mi powiedziec ;) Pierwsza noc w Lodzi poczulam lekkie smyrniecie, taka bylam podekscytowana, ze nie moglam zasnac,bo czekalam na kolejne ruchy ;) a jak zasnelam, to spalam tylko do godziny 6 ;) A na 8 mialam isc oddac krew do badania, ale nie dalam rady bez sniadania do tej godziny ;) Musialam przelozyc 'krew' na nastepny dzien ;)
Teraz tez wieczorami jak juz klade sie spac czuje takie lekkie musniecia, mizianie, jakby mi rybka w brzuchu plywala ;) Mysle, ze to to! ;) Pewnie niedlugo poczuje juz mocniejsze kopniecia, ale nadal jakos srednio widac po mnie ciaze ;) Tezsze kobietki tez zazwyczaj pozniej wyczuwaja ruchy :) Ale jestem cierpliwa :) Przyjdzie i na mnie czas :)
 
Wichurka ale właśnie te miziania, motylki, bulgotania to są pierwsze ruchy:cool2::-), ja od dwóch dni czuję, ale to moja druga ciąża, z Anią jakoś właśnie koło 20 tygodnia poczułam takie delikatne
 
reklama
No wlasnie Mama tez mi mowila, ze w drugiej ciazy szybciej czuc ruchy :)
Moj Marek to juz tak chce tez poczuc ruchy, ze jak kladzie reke na moim brzuchu to niby czuje Ignasia :D hehehe, faceci :D Ale rozczula mnie tym ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry