Hej dziewczynki. Wcześniej nic nie pisałam bo cały dzień ciągle coś. Rano jak Adi miał drzemkę, to przyszła sąsiadka na kawkę, a jak poszła to musiałam obiad upichcić. Potem druga sąsiadka zaprosiła na kawkę i pochwalić się nowym pokoikiem córci. Potem wróciłam, wykąpałam Adiego, położyłam do łóżeczka i właśnie zasypia, tylko ciekawe ile to potrwa...
Fifi tak masz rację, wielu ludzi zbyt dużo sobie wyobraża na temat życia w PL. Owszem fajnie jest pojechać na urlop od czasu do czasu, wydać zaoszczędzone pieniądze na grille, karkóweczkę piwko i wódeczkę, ale większość nie zdaje sobie sprawy z tego, że gdyby to nie był urlop tylko powrót na stałe, wracają również takie zmartwienia jak opłacenie rachunków, ubezpieczenia, zatankowanie samochodu, jedzenie, które jest w pip drogie itp. itd. a wtedy już nie jest tak wesoło.
Mnie osobiście Polska odstrasza za każdym razem jak jadę na urlop i pójdę na zakupy do pierwszego lepszego sklepu. Nie to co tu. Nawet przy najniższych zarobkach człowiek nie musi się martwić, że nie starczy mu do następnej wypłaty.
Owszem, bardzo tęsknię za rodziną, siostrzeńcami, znajomymi, ale z drugiej strony, widzę wiele plusów z tego, że mieszkam daleko od nich, choćby nawet to, że nikt nie wtrąca mi się w wychowanie mojego dziecka, a wiem że nasze mamy by próbowały, bo już nie raz zwracały nam na coś uwagę przez głupiego Skype nawet.
My jutro przymierzamy się do pierwszej marchewki

Już nie mogę się doczekać! Ciekawe jaka będzie reakcja Adiego i czy będzie mu smakowało.
Nati mój Adrianek tez w nocy dał popisówę. Cała noc spał bardzo niespokojnie i w sumie nie wiem dlaczego. Pewnie dlatego, że wczoraj pochwaliłam go sąsiadce, że od ponad tygodnia ładnie śpi i wstaje tylko 2 razy w nocy na papu

Zapeszyłam.
Mój Adrianek na szczęście jeszcze nie chorował poważnie. No ale znów boję się o tym mówić bo znowu zapeszę! Miał raz przez tydzień lekki katarek, ale woda morska se z tym poradziła.
Fifi ty wiesz coś w tym jest, że jak nie ma dziecka obok to koszmary się śnią. Ja miałam tak nie raz, że jak już byłam padnięta i D. się ze mną wymieniał warta nad małym, szłam spać do drugiego pokoju, spałam bez przerwy ponad 6h, co rzadkie, to śniły mi się koszmary że mi Adrianka ktoś zabiera itp. itd.
No a ja się ogólnie cieszę bo mój D. ma teraz 2 dni wolnego. Fajnie by było jakby jakaś ładna pogoda była, to byśmy pojechali nad ocean na spacer jakiś... psa byśmy wzięli... tak rodzinnie, ale przez pogodę to pewnie pomarzyć mogę
Ok. Uciekam posiedzieć trochę z D. właśnie wrócił z pracy, a potem mykam spać, bo nie wiadomo czy w ogóle w nocy będzie mi dane pospać.
Dobranoc.