No to jak już wiecie- Gabrysia urodziła się w niedzielę o 20.31, ważyła 2,88, tylko ociupinkę więcej niż siostra
, ogólnie wszystko ok, długo zeszło nam na przedporodowej, bo mimo że wody ze mnie dosłowni chlusnęły to długo nie miałam 3 cm rozwarcia i nie chcieli mnie wziąć na porodówkę, ale jak w końcu się zaczęło to poszło moment
. Ssak z niej niesamowity, nie mogła się ode mnie odkleić i ciągle ssała i ssała, także mało spałyśmy. W poniedziałek nas puścili do domku, wczoraj była położna ze szpitala, dzisiaj i w piątek też ma być. Dzisiaj chyba na pierwszy spacer pójdziemy, bo ładna pogoda
. Ania bardzo się stara być super starszą siostrą. Nawet łzy jej w oczach stają, jak maleńka płacze, ale robi to na szczęście tylko jak ją rozbieramy lub baaardzo chce jeść. Lekka zazdrość jest, no ale to normalne. Pomaga, ciągle by Gabi przytulała, siedzi non stop koło mnie jak ją karmię, przynosi wszystko o co ją poproszę, pomaga w kąpaniu.
AsienkoM gratki odpieluchowania i fajnie, że bilety kupione
Gliwa zuch Igorek


