reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
asienka_ ja już powinnam być przyzwyczajona do tej ciszy, ale jednak :P jakoś dziwnie mi było po 2tygodnich całej trójcy w domu :P

ankadaria zdrówka dla Małego i dla Ciebie też. i fajnie że z macierzyńskim się jednak udało. i oby winiki jednak nie był tak złe jak się spodziewasz.

lubiczanka -nom troszkę się nasiedzą ;) ale przedszkole mamy fajne i dzieciaki naprawdę je uwielbiają :)
ja z Teściową się śmiałam, że przecież Patryk nasz lubi tam chodzić, więc ten jego płacz to chyba tak już z przyzwyczajenia, że jak przychodzi to musi sobie pomarudzić i już- żeby ktoś się nim szybciej i bardziej czule zajął-bo on zawsze pieszczoch był :P

dobranoc wszystkim :) spokojnej nocki :)
 
Witajcie dziewczyny

Moja Zuzia ostatnio upodobała sobie wstawanie o 7, może dlatego że jeszcze rano jej tatuś i on może jej zrobić kakao.:-)
Wczoraj chyba się troszke przeforsowałam. Poszłam z młodą na zakupy do tesco, trochę nakupiłam, w drodze powrotnej plac zabaw, a wieczorem bolały mnie plecy i lewa noga. Źle mi się spało, ale sie wyspałam. P tylko na mnie nakrzyczał czy więcej sie nie dało przytargać.

Ollena moja mała ma dopiero 2 lata i 8 miesięcy i latamy do Polski tylko raz w roku na maksymalnie miesiąc. Resztę czasu spędzamy tutaj i jakoś nie uważam żeby była niedotleniona lub brakowało jej słońca. Niezależnie od pogody młoda dużo czasu spędza na dworze i łapie kontakt z innymi dziećmi. Co do szkoły to uważam że nawet najmłodsza klasa jest najważniejsza bo wyrabia w dzieciach jakis obowiązek i systematyczność. Wiadomo zdażają się jakieś wypadki losowe lub choroba ale poza rym szkoła jest priorytetem.
 
Iwona313 no ja nienawidze tutejszej pogody i krew mnie zalewa wlasnie na to, ze niby na termometrze jest cieplo a wychodzisz i wieje i zaraz jest zimnica. Dzieci ciagle tu maja katar i kaszel, przez 4 miesiace w PL 0 chorob a bylismy od kwietnia do sierpnia i tylko w kwietniu bylo w kratke ale doslownie ze 3 razy mialy ubrane dlugie rekawy. Tu przylecielismy i 3 dni po powrocie gile po pas..
Tutaj mieszkamy w bloku i trzeba tak wszystko zorganizowac (jest ciezko) zeby wszystko bylo zrobione i dzieci wybiegane.. w PL dzieci biegaja po podworku a ja moge robic cos w domu lub chocby lezec na lezaku.
Jest cala rodzina, jest co robic, jak sie nudzi to do miasta albo w samochod i do pradziadkow czy znajomych. Tutaj jest koszmar i tak zwana zyciowa kiszonka;) zero wieczorych wyjsc, dzieci znudzone itp.
Czekam na dzien powrotu do PL na stale..
 
Ollena a długo już w Irlandii?

no widzisz to moje dzieciaki mają na odwrót- bo mi w Polsce chorują a tutaj to owszem przeszły swoje jak zaczynali przedszkole- bo to dzieciak od dzieciaka zaraz, ale teraz już lepiej jest i mam nadzieję że tej zimy już mniej chorób.

my mamy podwórko, więc jak chce coś zrobić a dzieci się bawić na dworze- to nie ma problemu, choć i tak wolimy spacery, plac zabaw, czy nawet zabawę z innymi dzieciakami na osiedlu, bo akurat na naszym to się ich roi :P więc jest się z kim bawić.

-choć muszę przyznać że jak miałam takie same podejście jak ty jak na początku tutaj mieszkałam. tyle że dzieci nie miałam, potem jak najstarsza się urodziła w Polsce, po 2miesiącach zjechała tutaj, przez pierwszy rok dół niesamowity i na wszystko narzekałam- potem się rozkręciłam, zaczęłam poznawać Irlandię, coś robić, dużo staramy się jeździć i zwiedzać jak jest czas i Mąż ma wolne, więc raczej się nie nudzimy :) teraz nie wyobrażam sobie powrotu do Polski. zresztą u nas też z kwestii finansowej. przy trójce dzieci ciężko byłoby się przestawić z życia jakie mamy tutaj na polskie realia- i wiem co mówię, bo jak byłam w maju prawie 2,5tygodnia to poszło tyle kasy że szok ! aż mąż mój wreszcie też doszedł do tego samego wniosku co i ja :P jest jeszcze wiele innych powodów dla których wolę w Irlandii ale nie będę się rozpisywała.
 
Dzień dobry:)
Iwona-fajny ten Twój Patryś:)Chyba wszystkie Patryki to pieszczoszki(mój Siostrzeniec tez ma takie imię i taki przytulach jest;)))
Co do pobytu w Polsce-stąd my w tym roku wybraliśmy wyspy Kanaryjskie na Święta zamiast Polski-bilety dla naszej szóstki,prezenty,bagaże=wczasy all inclusive na plaży;)Na szczęście wszyscy będą mieli wówczas wolne-nawet J w pracy,czyli żadnych zrywanych lekcji czy branie urlopu:Dno i w maju będą goście z Polski na Komunię Dadziuni-więc jakoś dotrwamy;)))
AsieńkoM-to 18ta to jeszcze nie tak źle;))))A Ty Kochanieńka faktycznie jaj sobie nie rób,bo wsiąde w auto żeby Ci do pupy nakopać!!!Nie tylko o siebie masz dbać,ale o tego Okruszka w środku też,o!!!
Ollena-a macie jakieś konkretne plany jeśli o powrót do Polski chodzi?
Katrina-a co nic nie napisałaś jak u Ciebie powrót "do rzeczywistości"szkolnej?
Gliwa-buzial ogromniasty:* Co u naszej Aani?
Mój Danielek już się nie moze doczekać kiedy do przedszkola pójdzie-fajnie:))))miałam stresa,że będzie ryk-bo bez Szymka Marcinego...ale daje radę
Miłego dnia Wam Dziewczynki:)
 
Hej.
Igorek spi,wiec odpoczywam i kawke spijam.:-)
Lubiczanko dziekuje :-):tak:A u Ani wszystko w porzadeczku,wczoraj bylam umnie.:tak:
AsienkoM oj nie przemeczaj sie tak i uwazaj na siebie i malenstwo.
Milego Dnia Kobietki.
 
CześćMały śpi więc mam chwilkę aby coś naskrobać


AsienkaM wcześniej czytałam , że zastanawiasz się czy chcesz poznać płeć dzidziusia. I jak? Jednak chcesz czy zostajesz przy wcześniejszym postanowieniu, że jednak nie?


Gliwa Przepraszam , ale jestem nowa wiec nie wiem , ale może już pisałaś. Wiesz czy będzie synek czy córka?


Ollena A długo tu już jesteście? Ja niecałe dwa m-Ce i póki co nie narzekam na pogodę, ale teraz akurat jest fajna. Zobaczymy co będę mówiła jak przyjdzie deszcz:-) Nasz synek w ostatnim okresie w pl chorował przynajmniej raz na miesiąc. Bardzo bałam się co będzie tutaj , szczególnie , że ma epilepsję i każda choroba wiążę się z ryzykiem napadów. Póki co ( odpukać) nie choruje. Jak do tej pory pogoda w irl. Nawet bardziej mi odpowiada niż w pl. Tu przynajmniej temperatura w miarę stała, a w pl 2 dni upałów , że nie da się wytrzymać, a kolejny dzień zimno. Wydaje mi się, że dlatego mój synek tak chorował , ale nie chcę jeszcze się cieszyć bo zobaczymy jak będzie dalej. Ja w pl też mieszkałam daleko od swojej rodziny i widywaliśmy się dosyć rzadko więc chyba jestem troszkę przyzwyczajona, że musimy sobie sami radzić i organizować czas. Poza tym w pl też mieszkałam w bloku wiec pod tym względem niewiele się zmieniło. My, przed urodzeniem naszego synka prowadziliśmy dosyć imprezowy tryb życia i śmiejemy się ze już się wybawiliśmy za wszystkie czasy wiec teraz czas na spokój i siedzenie w domu :-)


Miłego dnia
 
reklama
no dobra dziewczyny dziś już się nie forsuję, Zuzia ładnie sie bawi a ja robię tylko to co muszę i leniu****ę. Nawet do miasta po chleb nie chce mi sie ruszyć, ale po obiadku chyba sie przejdziemy.

Lubiczanka no 18 nie tak źle tylko P wczoraj zaczął 3 tydzien pracy bez przerwy, nawet pół dnia wolnego nie miał. I ten przyszły weekend też będzie pracował bo już bratowa się pytał czy może byśmy wszyscy do nich przyjechali, ale idziemy w sobote na 6 urodzinki do znajomych na kulki. dobrze że 13 ma wolne bo jedziemy na usg połówkowe.
ememte jednak chciałabym wiedzieć kto tam mieszka w brzuszku:-):-D

:ninja2:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry