Hej Mamusie!
AsienkoM śliczny brzusio

aż zatęskniłam za swoim
AsieńkoR jak Gabrysia?

Ah, jak ten czas szybko leci, co?
U mnie sporawo się dzieje, wiadomo, jak to w Polsce

Do Dublina wracamy po Bożym Narodzeniu, to pewnie wtedy więcej czasu będę miała na forum
Tak ogólnie to całe lato spędziłam na działce, nad jeziorem. Później pojechałam na tydzień do teściów i po tym pobycie powiedziałam 'nigdy więcej'

tam Marek do mnie dołączył i udaliśmy się na wakacje do Grecji w trójeczkę (było ekstra!), potem wesele mojego kuzyna, na którym super się bawiłam

Dobrze, że Ignaś miał opiekę na cały następny dzień, bo ja wstałam dopiero około godziny 15stej

Oczywiście odbył się też chrzest świety Ignasia

No i ja jeszcze miałam w ubiegłym tygodniu operacje - usunęli mi pęcherzyk, więc teraz dżwigać nie mogę... czyli nie mogę trzymać Ignacka na rękach :/ Tak mi dziwnie, czasem mam zapędy, żeby go podnieść, ale mnie mama stopuje
I jeszcze w międzyczasie byłam z Ignacym w szpitalu, bo było podejrzenie, że może mieć padaczkę,ale na szczęście to był fałszywy alarm! A w szpitalu byłam z nim tylko 3 dni, wszystkie badania wyszły bardzo dobrze, bardziej chyba ja spanikowałam, ale przynajmniej jestem spokojna.
Ignacek to duży chłopak - waży już prawie 9kg, a ubranka na 74cm są ok. Wyszły już mu też dwa ząbki

No i ogólnie śmieszek taki z niego

Właściwie to nie mam z nim żadnych problemów, jedynie co, to ciągle ma refluks i wymiotuje. Wprowadziłam też już stałe pokarmy
A co tam u Was? Chociaż tak pokrótce

Nie jestem w stanie wszystkiego nadrobić, tylko parę stron wstecz obejrzałam.




