Cześć Dziewczyny:-)
Ostatnimi czasy tylko czytam co tam u Was, bo nie wyrabiam z czasem

Sprzątam, piorę, pakuję i gotuję... a w międzyczasie dzieci

Od piątku wkraczam do nowego domu, więc zaczynam się przewozić i urządzać. Na samą myśl mnie to trochę przeraża, ale bardzo się cieszę
Co do miejsc stojących w Ryanair... niedługo przestanę nimi latać jak będą wymyślać takie głupoty
Z własnego doświadczenia powiem, że dziecko potrafi wywrócić życie młodych rodziców do góry nogami, ale można się zorganizować, dogadać z partnerem i wieść szczęśliwe życie;-) Czasem kosztuje to sporo kompromisów, cierpliwości i wyrozumiałości, ale warto

Mężczyznom tak samo trudno odnaleźć się w nowej sytuacji i czasem wydaje im się, że "siedzenie w domu" z dziećmi polega tylko na siedzeniu i nic nie robieniu, a tak przecież nie jest i wie o tym każda kobieta

Moje małżeństwo np. przechodziło kryzys po porodzie starszego syna, tym bardziej, że mieszkałam z teściami i Victor należał do bardzo absorbujących dzieci (a może tak mi się wydawało i inni mi to wmówili)

Początki są z reguły trudne, ale z czasem wychodzi się na prostą

Powodzenia:-)
Anineczka ja też bym odmalowała ściany, które tego by wymagały, tym bardziej jeżeli były świeżo malowane jak się wprowadzaliście;-) Na szczęście u nas nie ma takiej potrzeby, a wszelkie zatarcia udało się wycierać na bieżąco
Trzymajcie się ciepło, bo pogoda nas nie rozpieszcza ostatnio
