reklama

Mamy z Irlandii!!

Misia ale masz lobuziaka:sorry2: mi mala na noc z 5 minut zasypia.... klade ja do lozeczka.... czytam kawalek bajki i ona zasypia sobie przyutulona do pieluszki tetrowej... czasem sie zdazy ze musze ja na rekach usypiac ale to tez nie trwa dluzej niz pol godzinki :):tak:;-) ja jakas super doswiadczona nie jestem ale moze sprobuj go nakarmic i od razu do lozeczka :) moze poplacze troche i sam zasnie.... kurcze tak naprawde nie wiem co Ci poradzic bo nie mam tego problemu :-(:zawstydzona/y:
 
reklama
Hello
Anineczka sprząta i robi obiad :-p;-)
Ja też nie doradzę Misiu bo dzieciaki hop do wyrka i wychodzę z pokoju.Od zawsze tak było.
No czasem wrzucam Mattowi książeczki by sobie jeszcze pooglądał,wracam po 15 minutach i sam zasypia.

Wolfia wydaje mi się,że dzieci jeszcze za małe na show:sorry2:

Lecę pojeździć na mopie :baffled:
 
czesc dziewczyny witam sie z PL:-Dpogoda dopisuje :-)jeszcze 3 tygodnie i powrot w sumie juz tesknie za irlandia.....czy ktoras z was czytala o tm z maja uciac rodzinne i zasilki????ja dzis wyczytalam na polskiej stronie galway
 
hej Dziewczynki:-) witam w ciepły aczkolwiek pochmurny dzionek... u mnie ciąg dalszy przeprowadzki, ale teraz już tylko dyryguję mojego M i ewentualnie robię jakieś lekkie rzeczy;-) i faktycznie - chyba to przemęczenie było powodem bólu brzucha, bo dzisiejsza noc była o niebo lepsza:tak: dziękuję za rady;-) do usłyszenia wkrótce:-D
 
misia obawiam sie ze Alex przyzwyczaił sie juz ze jest ciagle przy tobie i będzie ci ciężko teraz nakarmic go i zostawic:sorry2:masz chyba fotel bujany, moze pomogłoby mu gdybyś dała mu cyca bujając sie na fotelu:confused:lżej by ci było i pośpiewaj mu kołysanki:-D
 
Wtam dziewczynki:)
Andzulina oszczedzaj sie.Choc ja jakos lepiej sie czuje jak jestem w ruchu-musze cos robic,nocki nie naleza do ciekawych.U mnie w srode wypada termin porodu a tu nic sie nie dzieje.Jest teraz u mnie mama i wraca w sobote i obawiam sie,ze nie zobaczy jeszcze swojego pierwszego wnuka:-(Dzien po terminie mam wizyte w szpitalu i jestem ciekawe czy zrobia mi jakies dodatkowe badania.Tak bardzo juz chcialabym miec przy sobie malenstwo...
 
Wtam dziewczynki:)
Andzulina oszczedzaj sie.Choc ja jakos lepiej sie czuje jak jestem w ruchu-musze cos robic,nocki nie naleza do ciekawych.U mnie w srode wypada termin porodu a tu nic sie nie dzieje.Jest teraz u mnie mama i wraca w sobote i obawiam sie,ze nie zobaczy jeszcze swojego pierwszego wnuka:-(Dzien po terminie mam wizyte w szpitalu i jestem ciekawe czy zrobia mi jakies dodatkowe badania.Tak bardzo juz chcialabym miec przy sobie malenstwo...
Wilwia - bidulko Ty - słyszałam właśnie od Twojego K (a raczej mój A mi przekazał), że Mały nie spieszy się z wyjściem;-) no cóż - ponoć u mamy najlepiej ;-) szkoda tylko, że Twoja mama jedzie już w sobotę :-( dlatego ja ustaliłam z moją, że będzie "siedzieć na walizkach" i jak tylko zacznie się poród, to zabukujemy jej pierwszy wolny termin na przylot :tak: a może jednak urodzisz wcześniej? trzymamy kciuki:-)
 
witam niezadzroszcze boleści:(
Ja padnieta po pracy dzis mam odpoczynek nie ruszam dupy nigdzie:)

Larcia nie zazdroszcze.
Tak przy okazji mój Łukasz od kilku mies zawozi ludzi na lotniska zabiera na wycieczki po Irlandii , za rozsadna cene. Przewaznie rodziny z dziecmi bo im sie nie opyla w 4 os autobusem jechac skoro Łukasz od domu do lotniska dowiezie i pomoze z bagazami:) Wiec jesli któras potrzebuje kiedys transportu dla siebie lub znajomych to śmiało:)

Ide na obiad Łukasz zrobił hihihi
 
El@- a to jest bezrobotne takie sticte czy ten jobseeker allowance? I na ile Ci to przyznali? Rozumiem, ze nie masz macierzynskiego?

A wogole to wlasnie sie zastanawialam co u Ciebie! My dzis mamy przelom! Pierwszy raz odkad Alex sie urodzil spi sam w swoim lozeczku juz 3 godziny!!!!!:szok::-) A ja w tym czasie popakowalam juz czesc rzeczy do przeprowadzki!! Szok! Od razu inaczej sie czuje. Pierwszy taki dzien od poltora miesiaca, ze czuje jakbym z klatki zostala wypuszczona! Na dodatek A ma wolne bo bank holiday i mamy fajny, rodzinny dzien!:-)
 
reklama
druga dobra nowina to taka ze przyznali mi bezrobotne:tak::-)Alleluja...
poszłam do sopcjala w drugim tyg ciazy..twierdzac ze jestem zdolna do pracy bo innego wyjscia niemam i tyle:tak:...babka zasypywałą mnie pytaniami...jakby tylko szukałą czegos na moja niekorzysc a kto sie dzieckiem zajmie..itd a czemu z pracy wczesniej odeszłąm a kiedy szkołe skonczyłąm i czy do niej wracam:dry::wściekła/y::no::no:tragedia jak na przesłuchaniu jakims....a nalezec mi sie nalezy to niewiem po co to wszystko...ale uratowało mnie tez chyba to ze niejestesmy z moim mezczyzna w zwiazku małzenskim:confused:...tagze andzullinka zrob to samo!:tak:
a dostałaś allowance czy benefit? bo ja byłam już na jobseekers bennefit, ale poszłam w trakcie do pracy, więc mi wstrzymali, a teraz ciągle czekam na decyzję z maternity. a czemu lepiej jak się nie jest małżeństwem? bo u mnie bedzie problem - niedługo stuknie nam 5 latek :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry