Kate Lublin mi się bardzo podobał! i teraz bardzo żałuję że się wyprowadziliśmy....zostwiłam tam kawał życia i wielu przyjaciół
Ale niestety mąż dostał dobrze płatna pracę w Kielcach i się zdecydowaliśmy przeprowadzić....myśleliśmy głownie o naszym dziecku bo tu na miejscu mamy babcię na emeryturze a w Lublinie żadnej rodziny i musielibyśmy wtedy pomyśleć o niani....a ja ajkoś nie wyobrażam sobie zostawić małego dziecka z obcą kobietą!
Finał jest taki że musiałam zrezygnować z mojej pracy w Lublinie,a tutaj w Kielcach szukam od stycznia i nic!
Ancyk jak było chłodno to często chodziłam do parku i na swerek a teraz przy tych upałach to wychodzę z Maćkiem dopiero po 17 i przeważnie idziemy pod KCK na piffffko zimne z soczkiem ;D