reklama

Mamy z Krakowa

reklama
Głuszku, statnio dużo dzieciowych tematów a na tym się jeszcze nie znam to się nie udzielam tylko czytam grzecznie i uczę się ;)
No i sprzątam wszystko co mi tylko wpadnie w oko bo jakoś tak usiedzieć na d... nie mogę. Dzisiaj zafunduję sobie mycie okien ;D
 
K@siek, jestem z Tobą, żebyś jak najszybciej pojechała na porodówkę. Sama urpodziłam 12 dni po terminie i wiem jak to jest z każdym dniem... Nie można usiedzieć na miejscu i już nie ma co robić ;D

W poniedziałek złożyłam wniosek o becikowe :)
 
k@siek chyba zmówiłaś sie z głuszkiem i obie pędzicie po terminie!!! już niedługo pochwalisz się swoim małym męzczyzną!!! cierpliwości bo pogoda jest w sam raz na kąpiele a nie na rodzenie!! gorący chłopaj będzie!!
 
ja mam chłopa na wolnym :) więc rodzinnie sobie czas spędzamy :) a nadrabiania mam tyle na sierpniówkach że hoho, ale udało się już częściowo :)
 
Chyba wszystkie Kaśki Krakowianki rodzą po terminach!!!!!!!!!!!!!!!! Normalnie jakiś szok!!!!!!!!
Ale z tego co pamietam to ty K@siek miałś jakieś dwa terminy, prawda - jeden na koniec czerwca a drugi jakioś później - czy mi isę juz pokićkało????

I nie przemęczja się tak - pamietasz jak było ze mną!!!!!??? Odpoczywaj dużo - bo siły ci będa potrzebna na porób i na później - na opieke nad dzieciątkiem!!!
 
Głuszek, tylko czy da się zebrać siły i wyspać się na później? ;) ;D Ja przed porordem przesypiałam czasem i 3/4 dnia, a od porodu ani razu się wyspałam :) No ale sama przez siebie, bo zamiast iść spać razem z Filipem o 20 i spać tak jak on do 6 rano - wyspałabym się spokojnie - no to ja wtedy wynajduję masę innych raczey do zrobienia :)
 
reklama
Dzięki kobitki :)
Tak Głłuszku dobrze pamiętasz. Po ostatnim USG okazało się, że termin z OM się pokrył z USG i ekarz mi zmienił na 30.06.
Wcześniej miałam 14.07. W piątek mam iść na kolejne KTG i wtedy ma być podjęta decyzja co dalej. Generalnie narazie nic się nie dzieje. Chwilami twardnienie brzucha i nic poza tym, na KTG też ledwo jakieś skurczyki tylko wychodzą. Zero rozwarcia, ale się nie martwię bo i tak będzie co ma być, zwłaszcza, że z tymi terminami to lekkie zawirowanie ;D Jedyne co mi przeszkadza to moje stopy, które jak to mówi mój mąż wyglądają jak raciczki (uroczy facet ;D). Spuchnięte tak, że w żadne buty nie wchodzę, mam tylko jedne uniwersalne klapeczki za 6 zeta w których chodzę 24 h na dobę :) :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry