Czesc dziewczyny :-)) dawno mnie tu nie bylo ale ostatnio tak duzo sie dzialo i zlego i dobrego, ze wlasciwie nie mialam czasu, zeby sie przysiasc choc na chwilke ;/;/;/ U nas wszystko w porzadeczku, powiedzmy, ze w porzadeczku, jestesmy bez telewizora niestety poprzez nie udana wizyte naszych znajomych w weekend, którzy oblali nam tv alkoholem... telewizor bedzie chyba do wyrzucenia, no ale zobaczymy, kupilismy go 3 miesiace temu i kosztowal ponad 1000 funtów, wiec strata niezla dla nas ;/;/; ..... A tak poza tym to sprzedaz i kupno na ebayu idzie mi dobrze, latam ciagle na poczte, podoba mi sie to i zaczynam sie zastanawaic co bedzie jak wysprzedam juz wszystko i wiecej nie bede miala - hihihi no ale pewnie cos sie wymysli :-)) Pisalam wam chyba, ze staramy sie z mezem o druga dzidzie i ..... WLASNIE JESTEM W CIAZY ;-)))) w kazdym razie póki co test wyszedl pozytywny, gdzie 3 dni wczesniej byl negatywny.... ;-#)))) w srode mam wizyte u mojego GP no i on mi potwierdzi ten fakt ( mam nadzieje ) i dowiem sie który to tydzien ;-))) Jak narazie jeszcze to do mnie nie dociera, chociaz dzidzia tez planowana i oczekiwana kilka miesiecy... A nie dociera dlatego, ze poza rosnacym brzuszkiem nie mam zadnych objawów ciazy ... no moze takie malutkie jak wiekszy apetyt, wieksze pragnienie, spadek kondycji itp ale to jak narazie nic w porównaniu do mdlosci i wymiotów na przyklad ;-)) Nasza Julcia zadowolona, oswajamy ja juz z ta mysla , caly czas mówi, ze chciala by braciszka ... super by bylo ;-) ale dla mnie mówiac szczerze wszystko jedno - aby zdrowe bylo i aby donosic do konca ;-)) Zastanawiam sie jeszcze co z ta moja praca zrobic, bo sama nie wiem, musze zadzwonic do jobcentre i sie dowiedziec czy mam szanse na maternity allovance.... bo w pracy i wdycham szkodliwe srodki i dzwigam , a jak narazie nikt jeszcze nie wie, wiec .... musze wszystko przemyslec dokladnie ale i tak wydaje mi sie ze mam niewiele do stracenia, nawet gdybym sie zwolnila ... bo to tylko 3 razy w tygodniu po 5 godzin .... no i nocna zmiana ;/;/; Moze macie jakies rady dla mnie ? Pytalam juz Justyne o to i doradzila mi na swój sposób ale nadal sie wacham ....
Jasmina, u mnie w pracy ktos tam rozpowadza ale to ciezki temat bo nie dowoza do domu, wiec problem z przekazaniem pieniazków ale Emilka w polskim sklepie i na markecie w miescie tez ktos napewno sie tym zajmuje ;-) Justyna, ja juz Ci pisalam na gg o tym choróbsku itp, wiesz, ze jestesmy z Toba i trzymamy mocno kciuki ... nie poddawaj sie kobieto i badz silna teraz - dla siebie i synka .....
Stefanka - a Ty gdzie sie podziewasz sasiadko Justyny zza sciany ?
co u reszty ? Piszcie ;-) Pozdrawiam serdecznie i lece gotowac obiadek, bo za godzinke mezus wraca ;-)) w przyszlym tygodniu wam napisze jak bylo na wizycie u lekarza ;-) pa ;-)