Hey!
Szczegolnie witam nowa forumowiczke


Zawsze to justyna wyciaga wszelkie dane od nowych mam, ale skoro tym razem tego nie zrobila to ja tym razem poprosze.
Gossha napisz nam cos o sobie, gdzie mieszkasz (nie potrzebujemy dokladnego adresu, dzielnica wystarczy :-)), ile ma Twoja coreczka, czy to jedyne dziecko czy moze masz juz jakas wieksza gromadke, co porabiasz itd itp :-)
Z ksiedzem juz tuuunia powiedziala. Ja pisma sw. nie mam wiec nie klade (tzn mam biblie ale w 4 tomach albo biblie dla dzieci wiec chyba tego klasc nie bede :-)) zreszta w PL tez nigdy przenigdy nie kladlismy na stol pisma sw. i nigdy zaden ksiadz nie wspomnial o tym ani slowem wiec szczerze mowiac sie teraz zdziwilam ze chca :-) Swieczki stawialam zwykle tea lightery, tyle ze w swieczniczkach do nich stworzonych a nie kupowalam zadnych konkretnych. Ja dalam w tamtym roku 10funtow bo wiecej nie mialam, ale bylo mi glupio szczerze mowiac bo jak z kims rozmawialam to mowili ze dawali zazwyczaj 20. Chociaz jak tak sobie teraz mysle to faktycznie 10Ł jest wystarczajace w zupelnosci. Przyszedl sam, w PL zawsze sami szlismy do kosciola po wode swiecona, tu mial w tym takim swoim metalowym zbiorniczku, wiec luzik :-) Wszystko po klei mowil co mamy robic, tzn zeby ukleknac, a ze teraz zaspiewamy kolede, przed 2 zwrotka sie zatrzymal i spytal czy znamy jak znamy to spiewamy dalej itd itp. Usiadl na chwile, nie chcial kawy ani herbaty, pogadal, popytal co robimy, gdzie pracujemy i polazl. Ogolnie spoko bylo. Tez myslalam ze bedzie gorzej, bo to pierwsza moja koleda w zyciu ktora przyjmowalam sama w swoim domu, a potem sie okazalo ze na tyle wyluzowalam ze sie zapominalam i maz sie ze mnie smial ze co rusz jak mu cos opowiadalam to mowilam mu np "no, wiesz jak jest" zamiast grzecznego "wie ksiadz" :-)
Spojrzalam w ogole na rozklad i rozumiem ze skoro nigdzie nie ma jeszcze LS12 to znaczy ze my po 21 stycznia?:-) Moze akurat trafi jak gosci bede miala to bedzie jeszcze lepiej bo mama ma mi krzyzyk przywiezc bo w tamtym roku musialam z krzyzem kombinowac, no i zawsze luzniej bedzie jak bedzie mama, a do tego soltys z soltysowa ktorzy ksiezy goscili w chalupie nagminnie z okazji swojego "statusu spolecznego" takze spoko
justyna - a co z tym spotkaniem ktore planowalas zorganizowac? bo ja w razie czego musze najpierw meza przewiezc w Twoje rejony zebym najpiew zobaczyla gdzie to co by sie nie zgubic :-)
A ja w niedziele pojechalam z Maja na farme i polezlismy do Fun Barn. Tam jakos widocznie gdzies upadla i bolala ja mocno reka. Nie moglam jej dotknac w ta reke, ani nie chciala jej podniesc. Nic, zero. Nie jestesmy panikarzami i do lekarza chodzimy tylko jak juz naprawde trzeba, ale stwierdzilismy ze skoro nie mozna jej dotknac i jak tylko poruszy to zaczyna plakac mocno i lzy leca jak grochy to jedziemy. No i tradycyjnie odczekalismy swoje 3 godziny w szpitalu, mimo ze ludzi bylo naprawde niewiele i zanim doszlismy do gabinetu to Maja juz z checi zabawy chyba sama sobie powoli ta reke rozruszala. Najpierw ciut podnosila, potem cos juz lekko lapala, a potem juz nawet jak sie przewrocila to sie o nia podpierala do wstania. Az zla bylam ze tyle tam sie nasiedzielismy. Jak widac czlowiek zdazy wyzdrowiec zanim go zechca obejrzec ;-) Mam tylko nadzieje ze kiedys w razie jakiegos wypadku nie uczepia sie tego ze zrobilam jej "kuku" w reke bo mimo ze w gabinecie juz nic jej nie bylo to wczesniej w karcie zapisane bylo ze boli i ze nie chce ruszac. A po Twojej historii justyna strasznie sie boje jakiegokolwiek przewrocenia po ktorym potrzebna bedzie interwencja lekarza.
Juz mialam konczyc i mi sie przypomnialo. Justyna - jak jeszcze nie wyslalas tej aplikacji na wolontariat ktora ci dawalam to nie wysylaj. Ja poszlam tam ostatnio na spotkanie z ta kobiecina, zadnego bialego czlowieka w poblizu, ale to pikus. Ogolnie wydaje mi sie to kompletnie niepotrzebne w naszym przypadku. Okazuje sie ze sama mam szukac kobiet w ciazy, w tym przypadku polek, ktore bede uswiadamiala i nawracala. A mysle ze niewiele jest polek ktore sa na tyle niedouczone i zacofane zeby nie pojsc do lekarza w ciazy. Tym bardziej ze nawet jesli nie znaja jezyka, to kazda z nas ma tu znajomych ktorzy mogliby w razie czego pomoc, albo sa tlumacze. Opieke zapewniaja ale jednoczesnie moga opiekowac sie tylko czworka dzieci i ma mi dac znac czy bedzie miejsce dla Majki. I ja szczerze mowiac mam nadzieje ze nie bedzie, bede miala bardzo latwa i konkretna wymowke dlaczego jednak nie chce brac w tym udzialu :-)
ok, lece do meza bo przyszlam do gory tylko "na siku"


Pozdrawiam!